Strona: 186

I´m Back
2 I 2003 10:29 CET Asar

wróciłem z TAIZE było super. Idę sie myc teraz po 18h. w autobusie. Szczegóły póżniej. Na TAIZE mowi sie tylko po Polsku Polacy są wszędzie.

No fakt mamy nowy rok
2 I 2003 11:04 CET Eyu

Co prawda nic z tego nie wynika oprócz zmiany daty, ale to są tylko szczegóły. Ojej powtarzam się :( Chyba jednak więcej osób myśli tak jak ja. W końcu zawsze może być gorzej i właśnie się na to zapowiada. Ten rok nie bedzie przyjemny, a już na pewno pierwsza jego połowa.

No dobra dość pesymizmu trzeba myśleć pozytwnie. Myśleć jak ..... I znowu pisze głupoty, a miałam tego nie robić ;P To chyba szkoła tak na mnie działa.

Do zobaczenia na SyZyFach w piątek.

...
2 I 2003 13:48 CET Elsindel

Zolnierze! Zalozylem watek Armantin RPG na Agorze, szukajcie, a znajdziecie - zainteresowanie niech sie udzielaja, czas reklamowac produkt! Poza tym w Artykulach jest pierwszy wiekszy tekst o Armie (ID=2232), a zeby nie bylo, ze komandorstwo sie leni, to jeszcze ´Jasnomyslenie R.A.Z.´ specjalnie dla Was ;) tez artykul, chyba jeszcze jest na stronie startowej. (ID=2235)

Witam
2 I 2003 14:15 CET Chronomanta

wszystkich w Nowym Roku !

Nie chcę nic mówić , ale naprawdę
dobijającym bywa niekiedy widok tylu
pesymistów zaraz po wejściu na VV !

Trochę więcej pozytywnego myślenia !
Nie martwcie się ! może ten rok nie
będzie DUŻO gorszy niż poprzedni !

K c V V !!!

A teraz...
2 I 2003 14:27 CET Chronomanta

krótkie kazanko na Nowy Rok ...

LUDZIE !

Pamiętajcie , że jeżeli z zasady
będziecie patrzeć czarno na świat ,
to nigdy nie zobaczycie go w innych ,
bardziej optymistycznych barwach .
ZAWSZE należy mieć NADZIEJĘ , że
będzie LEPIEJ , bo kiedy ją stracimy
będzie już tylko GORZEJ ...

Chronomanta.

Hmm...
2 I 2003 15:19 CET Chronomanta

wybaczcie , ale bardzo lubię prawić
kazania ... (mam to po babci ... :-) ).
Kiedyś nawet chciałem zostać
księdzem ...

No , dość dygresji i retrospekcji !
patrzmy w przyszłość ...

Spotkanie o 15 ?
a więc do jutra!

aVVe !

A
2 I 2003 17:11 CET Asar

ci nowo poznani ludzie byli fajni i sie fajnie baliowało z nimi po nocach a po za tym to ja tam pojechałęm na pielgrzymkę sie modlić!!!!!!!!!!!!!!!!

Chronomanta
2 I 2003 18:29 CET Eyu

ja myślałam, że dziedziczy się raczej po rodszicach, ale być może masz rację. A co do pesymizmu to wynika on z mojego doświadczenia oraz faktu, że zdaje w tym roku maturę!!
Jasne zdarzają się pozytywy (np. VV), ale to nie zmienia stanu rzeczy.

See you later aligators!!

APEL
2 I 2003 22:48 CET Asar

natkaaa199@interia.pl


komus cos mowi tan e-mail ?? błagam pomórzcie czyj to adres.

Mnie nie
3 I 2003 13:11 CET Asar

bedzie na SyZyFie dziesiaj. Jakiś ksiądz mi sie musi wprasza jak mam piadkowy wieczor wolny i mogł bym być na całym SyZyFie.

Pesymizm...
3 I 2003 16:22 CET Skeleton

to jedyny słuszny osąd rzeczywistości. Co do matury: ciekawe jak ją zdam, skoro polonistę odesłaliśmy z zawałem na zwolnienie już w październiku:) Ale fakt faktem, nadzieję mieć trzeba, bo inaczej zwariować idzie. Jednak perspektywy sa takie, że się, za przeproszeniem, rzygać chce. O czym by się nie pomyślało, to zawsze znajdzie się beczkę dziegciu w łyżce miodu:)

Sie manko!
3 I 2003 19:51 CET Gabik

Znaczy sie znow wrocilem ;-)
Przeczytalem wszystkie zalegle posty. No.

A co do pesymizmu, to nie marudzic. Bedzie dobrze. Jest takie powiedzonko (wymyslone w liceum):
"Przyszlosc ma nas w dupie..."
Czyli kazdy musi sie bic o swoje szczescie z losem, bo los sam nic dobrego nie przynosi...

U mnie tez dzis _ksionc_ po koledzie nawiedza.

KcVV!

Jak was nawiedza to
4 I 2003 0:01 CET Eyu

poślijcie po jakiegoś specjalistę od duchów. Nie można się tak dać nawiedzać byle komu w swoim domostwie. To przecież niegrzecznie tak komuś spokój zakłócać.

Dlaczego mamy się bić z losem o cokolwiek skoro on nie istnieje? A szczęscie nie zależy od czynników zewnętrznych. Od nich zależy zadowolenie. Trzeba pracować nad sobą albo cóś w tym guście :O

KcVV

wróciliśmy
4 I 2003 1:53 CET Agena

do naszych domiszczy i do was, żołnierze. cieszycie się?
mam zarombisty humor - jestem po najfajniejszej imprezie sylwestrowej.. tfu co ja gadam, w ogóle najfajniejszej imprezie w życiu. były urodziny coreliusa, była 24godzinna sesja przy której prawie odgryzłam sobie palce z nerwów, któtko mówiąc było naprawdę świetnie. a jutro gramy dalej :D
a wy wszyscy pesymiści pomyślcie sobie o jednym - może i macie maturę w tym roku ale to tylko najwyżej 5 pikusiowatych rzeczy do zdania. ja mam 5 dużych examów już na początku lutego i tak naprawdę każdy z nich może sprawić że wylecę ze studiów, co na drugim roku jest już trochę głupie, i się nie przejmuję - nie martwcie się i wy! życie jest piękne! i W Ogóle :)))
ps mam fazę :)

PAX!

Ja
4 I 2003 9:32 CET Asar

nie jestem pesimmisą dla tego od miesiąca na GG ma przeważnie ois "jestem szczesliwy" co z tego ze Matura za 5 miechów, ale teraz wszystko idzie swietnie to czym mam sie przejmować.


Carpe diem.


Po za tym znaczek V na moim tornistrze zwiedzała ze mna Paryż. Jestem ciekaw jak najdalej jestescie zawiesc vos zwiazanego z V ????

rozleniwiliście się
4 I 2003 10:11 CET Agena

wieści przegoniły nas o 3... no teraz 2! oj, ludzie ludzie topic nam przegrywa wyścig a wy co? mówiłam że to nie będzie takie proste przegonić wieści :)

asar, piłeś coś dzisiaj że tak nieskładnie piszesz czy co?

PAX!

Oczywiści, że się rozleniwiliśmy!!!
4 I 2003 11:46 CET Eyu

Przecież były święta i sylwester!! Większość komandorstwa nas opuściła i dużo tych, no..., żołnierzy. Staraliśmy się, ale cóż ;(
A pani komandor zamiast pochwalić nasze wysiłki to jeszcze nas opieprza. Czuje się urażona. Mimo to cieszę się, że się dobrze bawiliście.

szeregowa Eyu
4 I 2003 11:52 CET Agena

przywołuję panią do porządku. komandorowie nie opieprzają tylko wskazują co można zrobić lepiej. niech sobie to pani zapamięta. :)

PAX!

Skeleton
4 I 2003 11:56 CET Eyu

myśle, a właściwie wiem, że w nie jest to żaden problem dla komisji wojskowej. Oni po prostu muszą mieć odpowiednią ilość rekrutów. Nic przyjemnego.

Pani Komandor
4 I 2003 12:04 CET Eyu

przywołuję się do porządku. Przepraszam za moją niefrasobliwość, już będę grzeczna, znaczy nie będę, przynajmniej zupełnie, bo nie byłabym sobą, a dowództwo chyba nie wymago pozbycia się osobowości??