Strona: 195

Asar...
11 I 2003 12:44 CET szamanVV

dla mnie bilety nay - będę w tym samym czasie, w tym samym kinie, w tej samej sali z inną wycieczką zorganizowaną.

czuje ze
11 I 2003 13:25 CET Asar

sie spotkamy

Elsindel...
11 I 2003 13:27 CET szamanVV

oczywiście że zazwyczaj nie grasz takimi postaciami... tzn - znam tylko trzy twoje postaci o ile pamięć mnie nie myli i dwie z nich yły "backstabbing bastard" ale oczywiście moge zaznaczyć że nie grasz tak normalnie...

BTW - nie wbijesz noża w plecy Sun Ankh An Arowi?

Buuu... i tyle...
11 I 2003 14:09 CET Angael

&p

koniec:
11 I 2003 14:14 CET szamanVV

kiedy przygotowane przez magów zaklęcie Perdo-Vim-Ignem nie pokonało demona Locke Feuertrager wykorzystał ostatnią broń po jaką mógł sięgnąć - klątwę która od lat łączyła go ze złym duchem i własne życie. Dopiero tak wzmocnione zaklęcie wypędziło (wypędziło... zniszczyło?... odepchnęło! kto to może wiedzieć - na pewno nie wy) demona chaosu. Ci którzy ocaleli znaleźli potem tylko garść pyłu i stosik popękanych od żaru kości w miejscu gdzie podczas rytuału stał czarodziej. Minstrel będzie miał swoja opowieść... prawdpodobnie upewni się aby następnym razem znaleźć się nie tak blisko wydażeń. Traper także może być zadowolony - z banitów na któych polowali przeżył tylko jeden - do połowy uduszony dymem człowiek leżący w jednym z podziemnych korytarzy. Keelana - coż - przeżyła walkę z demonem - jako jedyna z tych którzy odważyli się stawić mu czoło. O wielkim szczęściu może mówić też ranger do nimal przysypany walącymi się schodami - jako jedyny z tych którzy nie byli wtedy w komnacie w podziemiach zachował życie... wszystko inne co dotknęła mgła stworzona przez demona zostało zniszczone przez zaklęcie - prawdpodobnie ku uldze całości świata.
Dusza Edmonda dotarała do piekła ... albo jeszcze dalej.
Dusza Lockego miała /chyba/ trochę więcej szczęścia - może przed przeklętymi zamknięte są wrota Morra. Na pewno pozostał blisko tego świata - związany ze źródłem z którego czerpał moc do ostatniego zaklęcia.

Ach - i jeszcze jedna rzecz:
11 I 2003 14:15 CET szamanVV

Gratulacje Gabik! - teraz możesz znowu grać!

Czemu mnie zawsze ominie Wielki Finał ...
11 I 2003 17:11 CET Shadar

Szkoda, że nie dotrwałem do końcówki .. SzamanVV, przepraszam, że wyszedłem wcześniej, ale ... siła wyższa, nie miałem wyjścia :( Chilwa... to znaczy ze z całej drużyny żyję tylko ja i Keelana ???

Dwie Wieże
11 I 2003 17:18 CET Eyu

31.01.2002?? To taka ładna data. Niestety wtedy będę baardzo zajęta studniówka, więc chyba nie mogę iść tego dnia do kina ani świętować 1 rocznicy VV ;(

Gabik: Gratulacje!

Satrapa: Więcej luzu! :)

Higarra:Postaram się, ale to mi na pewno zajmie dużo czasu w związku z tym, że moje umiejętności Corporem i Creo są minimalne lub żadne. A do tego pewnie musiałabym wymyślić nowe, bardzo potężne zaklęcie. Myśle, że jak najszybciej to będzie kilkanaście-dziesiąt lat albo jeśli baaardzo przysłuże się odpowiedniemu/nim bogu/om.

Nie Shadar
11 I 2003 17:25 CET Eyu

żyją jeszcze minstrel i traper. Minstrel prawie może się ruszać :)

Eyu
11 I 2003 18:24 CET Shadar

Eee.. prawie ??? :-) Czyli wszsytko gra ??? :-)))))

SzamanVV
11 I 2003 19:51 CET Elsindel

Andrea Havarian znaczaco rozni sie od tych dwoch "backstabbing bastardow"... jest rycerzem, pamietasz? :)

Andrea rycerzem?
11 I 2003 22:34 CET Gabik

Ah no tak. Przeciez... ;)))
No ale nie zapominajmy, ze tamata kampania sie nie skonczyla jeszcze... Chociaz moze to i dobrze, bo czy moze byc dla niej dobre zakonczenie? Moze i moze...
Nie wiem, bo padam na twarz w tej chwili.

Dzieki za gratsy.

KcVV!

Eyu
11 I 2003 22:38 CET EmielRegis

Wiadomo - prawdziwy bohater zawsze przeżyje. :)

REgis

EmielRegis
11 I 2003 22:46 CET +Higarra+

Wyjdź z krzaków !!!

;P

hahaahahahahaahah
11 I 2003 23:06 CET szamanVV

i co RE? wyjdziesz?

ojjjej... pośmiałem się to teraz ponarzekać pora...
jestem na pół pijany, i to jes dobrze. muszę ustawić pakty obronne dla całej valkiryjskiej koalicji na jutrzejszą wojnę - i to już gorzej. zakończyłem przygodę i to jest dobre. jestem na początku sesji egzaminacyjnej i wiem że już jednego obowiązku niemal na pewno nie zaliczę i to jest źle. mam stronę internetową i to jest dobrze. gorzej że pamiętam o niej tylko dlatego że codziennie dostaję jej statystyki - bo nic do niej nie napisałem juz od nie wiem jak dawna. jutro też jest dzień i to jest dobrze. będę się przez cały dzień uczył i to jest źle. mimo to nadal jestem szczęśliwszy niż statystyczny człowiek i to jest dobrze. ale moge się stoczyć i to juz jest zle.

ciekawe co napisalem bo nie mam sil tego czytac.

zreszta i tak najwazniejszego nie moge napisac

Szampan!!!
11 I 2003 23:36 CET Eyu

Eureka! Już wiem! Wiem po co jest ta cholerna łyżeczka! Ona powoduje zaburzenia napięcia powierzchniowego i dlatego przestają istnieć, po prostu przeżywają szok i wracają do macierzy. Zmniejsza to utratę szampana. Żeby nie tracić bąbelków najlepiej go schłodzić.

Shadar: minstrel jest połamany po upadku z 3 pięter, co stało się dzięki Edmondowi, który w tzw. międzyczasie oszalał. I muszę się zastanowić czy nie dobić naszego "prawdziwego bohatera"

SYLA

chodzcie
12 I 2003 8:30 CET Asar

impreze rocznicową zrobimy 1.02.2003r. bo w piatek (31.01.2003r)
wielu z nas chce isc do kina, czekam do wieczora na zamowiena do 22:00

Sugestja
12 I 2003 12:46 CET MarheF

A może by tak przełożyc imprezkę o jeszcze kilka dni, tak żeby z krakonem nie kolidowała? Na przykład 3,4,5... What do U say?

MarheF

ja tam
12 I 2003 13:00 CET Agena

będę w środku sesji egzaminacyjnej... nawet nie wiem czy na krakon pojadę, bo mam examy 30 i 31 : / a 5.II następny : / chyba mnie w końcu wywalą z tej uczelni... ale jakby co to ja chętnie się z wami postaram gdzieś wybrać tylko żeby nie w czasie krakonu (może jednak na dwa dni się zjawię ^^)

PAX!

Pomysł
12 I 2003 13:37 CET MarheF

Umówiliśmy się z Ageną że będe dla niej milszy, więc jeżeli to spotkanie miałoby się odbyć w jakiejś dogodnej porze, to mogę przełożyć swój wyjazd aż do chwili po spotkaniu i wyjechać na krakon z wyżej wymienioną, pod warunkiem, że impreza odbędzie się w piątek, z godnie z planem, po egzamnie (cholera. ale długie zdanie mi wyszło). W sumie to było by w miarę optymalne wyjśćie. And again what do U all say?

MarheF