Strona: 206

Asar: A tak wogóle
20 I 2003 20:13 CET Eyu

to opisz swoją postać, a nie łaź po koleżankach. Weź się i zrób to wreszcie.

Szaman: To co z tym piątkiem!

SYLA

Asar to, Asar tamto... czyli ciag dalszy...
20 I 2003 20:46 CET Gabik

Asar: I na spotkaniach lektoratu tez tak aktywnie zwalczasz chamstwo? (wg mnie raczej _chamstwo_) ;-P
I nie zapominaj sprawdzac postow, bo literowek masa Ci sie zawsze zdarza...

A ja sie ucze dzis i jutro caly dzien prawa o wykroczeniach... Jakos idzie. Ale, wierzcie mi, wolalbym robic inne rzeczy...

KcVV!

Piątek.
20 I 2003 21:00 CET szamanVV

Co tu dużo pisać - ludzie przyjdą to sie dowiecie co będzie.

Ja będę i mam nadzieję wpłynąć na sytuację w Armantinie /"save the day"/. Co do innych sesji - jak ktoś chce prowadzić to niech pisze. Gracze się znajdą.

Szamanan!
20 I 2003 21:27 CET Elsindel

Nie martw sie, Tibay-anak poradzi sobie doskonale. Przyszedl z gluszy, do gluszy wraca - ktos bardzo chcial, aby straz z Lomen was znielubila... ten ktos to oczywiscie Los :P

Ale nie martwcie sie, o, armantinscy bohaterowie! Czekaja was przygody, o ktorych inni moga pomarzyc!

Postac
20 I 2003 21:52 CET Asar

Postać ma na imię Asar. Ten człowiek spędził większość życia w małej wiosce, gdzie uczył się pomagania ludziom i zwierzętom, wykorzystując moc natury. W wieku 20 lat opuścił dom. Podczas swoich podróży poznał smak wojny gdzie doskonalił wiedze na temat ziół leczniczych i ich wykorzystania w praktyce. Około 25 roku życia trafił na dwór barona von Hamsberga. Podczas krótkiego i burzliwego pobytu został wykorzystany do otrucia barona. Musiał uciekać z tamtą ale jego sława cały czas go doganiała. Gdzie by nie trafił był zmuszany do trucia różnych ludzi, elfów i krasnali. Szczerze nie zależało mu na tych ludziach którzy krzywdzili biednych takich jak on i jego rodzina. Do dziś często śni mu się matka która zginęła pod kołami powozu jednego z takich panów. Jednak stara się ukrywać swoje awersje to tych ludzi bo dobrze wie że od nich zależy jego życie. Jednak nie nie nawidzi z góry wszystkich szlachetnie urodzonych jest po prostu ostrożny. Za czasów swoich pierwszych wojaży wojennych poznał wielu kompanów o których nigdy nie zapomni. Teraz gdy już jego zła sława naprawdę zaczęła mu przeszkadzać postanowił opuści rodzinny kraj.

EEEEEElssssssss
20 I 2003 23:02 CET szamanVV

Że zadam pytanie: Co straż robiła w środku lasu? Dlaczego byli aż tak głupi żeby zaatakować równie liczną grupę?

A co do ... g ł u s z y ... to pochodzę z stepów Eradii !

Moja postać
20 I 2003 23:04 CET ILESHENDER

Niemłody już, kilkusetletni leśny elf. Mag bitewny. Brak znanych krewnych. Pędzi żywot poszukiwacza przygód. Rodzina nie żyje. Opuścił drodzinne strony za młodu. Nie wiadomo dokładnie kiedy.
Podczas eksperymentów magicznych z magią rezurekcyjną padł ofiarą "błędu w sztuce" i od czasu do czasu wpada w krótkie szały przemawiając głosem wyimaginowanego demona. Podaje się za tegoż i opowiada niestworzone historie. Wręcz brednie. Część jego dawnych "kolegów po fachu" twierdzi, że to obecność jakiejś duszy.
Nienawidzi Chaosu. Podobno to jego sługi zabiły kilku członków jego rodziny.
Czuje sie przedstawicielem starszej rasy - elfów - i ma potrzebę roztaczania opieki nad innymi rasami i pozostałymi elfami.

Zapomniałem
20 I 2003 23:08 CET ILESHENDER

Tak wogóle to cześć wszystkim. Do sesji przyłączyłem się niedawno. Kontakty przez Higarrę (pytać o Sławka) lub bezpośrednio mailem.
Hej wszystkim.

Ktoś tu mi chce chleb odbierać
20 I 2003 23:12 CET Angael

Kolejny magik w oddziale... :(
No, na szczęście ja mam własne podejście do magii, trochę odmienne od pozostałych magów.

Postać swą opiszę jak najpierw uda mi się omówić ją z Ag. i będę miał czas w przerwie nauki do kół i egzaminów.

aha
20 I 2003 23:13 CET szamanVV

SzF stoi pod zagrożeniem Kontaktu - Słońce wchodzi w znak zapijaczonego wilka co czyni wszystkie spotkania na poważnie mało prawdopodobnymi. Pozatym koniunkcja Nerona z moją dawną podstawówką sugeruje że nadchodzi ciężki moment jeśli chodzi o wolny czas!

PS: nie umieszczę uśmieszka BO TO BYŁO JAK NAJBARDZIEJ NA POWAŻNIE!

Może rzeczywiście Kontakt
20 I 2003 23:50 CET Eyu

Jeśli czegoś nie przeoczyłam to już dość dawno nie było spotkania (nie SZF) :)

SYLA

Moje odwiedziny :-)
21 I 2003 0:14 CET Sir-Torpeda

Mam pare nowych, pewniejszych informacji co do mojego wolnego czasu, w ktorym, mam nadzieje, bede mogl Waszej gosciny zakosztowac ;-)

Na pewno niedziela do 14 i poniedzialek wieczor :) Jak bede wiedzial cos wiecej, to dam znac jesio w tym temacie:)

Kontakt jak najbardziej.
21 I 2003 0:58 CET MarheF

Jeśli mam być szczery to spotkanie w innym klimacie będzie dość dobyrym rozwiązaniem. W końcu chcieliśmy ugościć jakoś kadmirała w naszych skromnych progach, nieprawdaż?

PS. Odnośnie sesji jubileuszowej: Więcej siepaczy! Jeszcze z dwóch dobrych wojaków i jakiś strzelec lub kapłan. Malesuadus może zagrasz jakimś siłaczem or something?

MarheF

Sesja Jubileuszowa - aktualizacja IV
21 I 2003 1:17 CET Agena

długo nie było mnie na sieci (cały dzień! :) więc trzeba nadrobić :)
marhef woła o siepaczy, ale chciałabym jeszcze raz przypomnieć: jesteście oddziałem do ZADAŃ SPECJALNYCH. jest was ZA MAŁO na OTWARTĄ WALKĘ z wrogiem. więc rozumiecie - siepacze siepaczami, ale jakieś dodatkowe umiejętności trzeba też posiadać.

a teraz aktualizacja postaci:
Elsindel - Kao, elf leśny, wasz dowódca, który wie o was wszystko;
szamanVV - sierżant najemników, bardzo doświadczony wojownik;
Asar - Asar, człowiek, zielarz, medyk i truciciel;
Emiel Regis - ?;
Eyu - Dalhe, elfka leśna, piękna tancerka i śpiewaczka, plotka niesie że jest dziewczyną dowódcy;
MarheF - Mortimer, człowiek, "skrytobojca, ktory od czasu do czasu udaje zwyklego bandziora i siecze, co popadnie" :)
tamlinek - ?;
Corelius - Drall, jakiś dziwny elf, bardzo złośliwy i tajemniczy, nie bojący się niczego;
Satrapa - ?;
Malesuadus - ?;
Angael - czarnoksiężnik bitewny;
Shadar - ranger;
Gabik (być może) - ?;
qentin - ?;
+Higarra+ - ?;
Atai - Felet, niziołek, mistrzyni złodziejstwa i wykrywania pułapek, także magicznych;
Wilczyca - Gudrun, piękna krasnoludka, niezastąpiona w bezpośrednim starciu i po, kiedy użycza swych niesamowitych zdolności kowalskich;
Ileshender - Azrael, stary elf leśny, mag bitewny, któremu czasami odbija.

szamanVV! opis postaci proszę! chcę, żebyście wiedzieli, że nie dodam nikogo do wypiski, jeśli nie zamieści opisu postaci na agorze.
i dobra wiadomość - mamy już ponad połowę bohaterów! a różne odjechane motywy już zaczynają mi się klarować.. >)

PAX!

No to koniec nauki na...
21 I 2003 1:29 CET Gabik

wczoraj. Opis postaci napisze, jak tylko zaczne rozpoznawac lierki...
;-)

Dobre piwko nie jest zle, szczegolnie, ze goscic kadma bedziem. Trzeba tylko czasy dograc. Przy czym mna sie raczej nie przejmujcie, bo _kiedy_, to sprawa drugorzedna wobec tego, ze ciezko mi bedzie sie wyrwac z domu, ale kto wie... Nie trace ducha. Zobaczymy jak mi pojdzie egzamin w piatek.

KcVV!

Agena
21 I 2003 1:36 CET MarheF

Może i jesteśmy oddziałem do zadań specjalnych, ale na 18 osób 2-3 nadających się do walki w zwarciu to troche za mało. Przydał by się jakiś ciężko-zbrojny siłacz... jakis sharpshooter... jakiś healer z prawdziwego zdarzenia... Bo jak na razie ja to widzę to mamy wojowniczkę/kowala (Wilczyca), wojonika/stratega (szamanVV), kucharza/truciciela/lekarza (Asar), Dowódce (Elsindel), wojownika/assasyna (Ja), złodzieja (Atai), barda (Eyu), rangera/?tropiciela? (Shadar) i dwóch magów bitewnych (Angael i Ileshender). Nie rozumiem jeszcze funkcji postaci Coreliusa.

MarheF

funkcja Dralla
21 I 2003 1:48 CET Agena

jest mocno niejasna celowo. ten osobnik przybyl niedawno pod eskortą 6 strażników nie wiadomo dlaczego i po co. podobno odgórny rozkaz Imperatora. Dowódca po przeczytaniu pisma przyniesionego przez jednego ze strażników prawie utracił swój zwyczajowy spokój. długo mamrotał pod nosem po elfowemu ale w końcu się zgodził. to zdarzyło się jakiś tydzień temu.

PAX!

Jak tak, to OK...
21 I 2003 2:00 CET MarheF

... ale to nie zmienia faktu, że wciąż za mało w tej grupie zwykłych żołnierzy... takich od otwartej walki...

MarheF

powtarzam to już chyba piąty raz
21 I 2003 2:11 CET Agena

JEST WAS WSZYSTKICH ZA MAŁO DO OTWARTEJ WALKI!!! UNIKACIE JEJ JAK MOŻECIE!!!
każde z was potrafi walczyć w stopniu przynajmniej dobrym, inaczej nigdy nie trafilibyście do tego oddziału. wasza robota jest zwykle cicha: na tyłach wroga, rozpoznawcza, w jego własnym obozie tak, by nikt się niczego nie zorientował. ŻADNEJ OTWARTEJ WALKI! gdy dochodzi do momentu, kiedy cały oddział musi walczyć, to znaczy że już jest bardzo źle. a wtedy wasze umiejętności zwykle są wystarczająco podkręcone przez chęć przeżycia by wybrnąć z sytuacji bez poważniejszych strat.
rozumiemy się? jakieś pytania może?

PAX!

MMochocki
21 I 2003 6:59 CET Asar

4 II 2003r. bedzie tu z Artutem przez 32minuty jadąc do Poznania. okolo 13:30