Strona: 209

hej! Agena
22 I 2003 13:32 CET szamanVV

sesja jest - ludzie potrzebuja trochę niewymagającej zabawy!

Dassem Ultor
22 I 2003 13:57 CET Frayer

Urodzony w Kislevie. Nigdy nie poznał ojca - nigdy się nie dowiedział, że jego matka została zgwałcona przez barbarzyńcę z Norski, nie rozumiał, dlaczego go nigdy nie kochała... W wieku 16 lat uciekł z domu. Czuł niesamowity pociąg do bitwy. Już w wieku 12 lat wstrzynał bójki z rówieśnikami, czuł w sobie zwierzęcą furię, której nie potrafił wytłumaczyc... i się jej wstydził. Po 2 latach bezcelowej tułaczki po Imperium jako zabijaka natknął się na oddział Rycerzy Białego Wilka. Podczas opróżniania kufli piwa z kapitanem kompanii, dowiedział się wszystkiego o Ulryku - bogu zimy, wilków i bitwy. Poczuł, że to jest to, czego szukał, że tu jego furia znajdzie upust. Po drobnym pokazie swych umiejętności szermierczych kapitan Torvall z Białych Wilków przyjął go do swojej kompanii. Stoczył z owymi rycerzami kilka bitew i czuł się z nimi dobrze - czuł, że znalazł takich jak on. Lecz nie był taki jak oni... Pewnego dnia, podczas ciężkiej bitwy z czarnymi orkami stało się coś dziwnego, coś, co skłoniło go do ucieczki od swoich towarzyszy...

Dassem jest 20-sto letnim, potężnie zbudowanym człowiekiem o długich, jasnych włosach, zielonych oczach i przystojnej mordzie :). Jest wyznawcą Ulryka, lubi się bić z gośćmi gospód na pięści, pić i podrywać kobiety - lecz jest w tym wszystkim coś dziwnego... jakby robił to wszystko by o czymś zapomnieć, o czymś, czego się wstydzi i próbuje od tego odwrócić uwagę. Ma jakąś tajemnicę...

Jest wilkołakiem... Gdy wpada w szał bitewny zamienia się w potężną bestię - pół-człowieka, pół-wilka o białej sierści. Jest wtedy nieobliczalny i groźny nawet dla swoich towarzyszy broni. Zabija każdą istotę, która stanie mu na drodze - przyjazna czy wroga nie ma dla niego róznicy. Dassem wstydzi się swej zwierzęcej natury - boi się, że zrobi komuś mu bliskiemu krzywdę, lecz nie potrafi opanować chęci walczenia. Ma wciąż wyrzuty sumienia z jakiegos powodu i preferuje samotność (no, chyba że ma dostęp do piwa i ładnych dziewek - wtedy jest bardzo towarzyski :))

Dassem nosi kaftan kolczy z rękawami, metalowy napierśnik i pełny hełm. Pod pancerzem nosi proste ubranie wojownika - praktyczne i wygodne. Na plecach dźwiga ogromny dwuręczny miecz, a przez ramię ma przerzuconą skórzaną torbę z kilkoma drobiazgami. Nigdy nie ściąga swego naszyjnika z wilkiem - symbolem Ulryka. Często się do niego modli zwracając się do niego "ojcze"...

To chyba tyle o moim alter-ego w Warhammerze. Co o tym sądzicie? Rębajła z kompleksami :P
LOL

Ok glos z zza grobu #3
22 I 2003 14:02 CET Corelius

Quentin to bedzie do Ciebie, ale zalatwie to tutaj na forum. Istnieje mozliwosc przywrocenia Ci Twojego loginu i mozliwosci logowania sie na Valkirie, ale...
Rozmawilem o tym z adm. Yaahoozem i sprawa wyglada nastepujaco - admiralicja jest Ci nieslychnie nieprzychylna. Uwazaja, ze pokazales sie z najgorszej mozliwej strony i poki co uwazaja Cie za (conajmniej) chma. Jednak dostales szanse. Jesli postanowisz przeprosic na forum publicznym gunara i cala spolecznosc Valkirii za swoje chamskie zachownie (szczerze i bez zadnych wzmianek, ze sam tez oczekujesz przeprosin) to daj mi znac, wtedy otrzymasz haslo do swojego profilu. A wtedy ladnie i grzecznie przeprosisz i bedzie dobrze, ale jesli wywiniesz jakis numer, to osobiscie skopie Ci tylek, bo bede za Ciebie reczyl. Niezle narozrabiales... Wiec jak - masz zamiar cos z tym zrobic, czy wolisz pozostac z metka chama?

Jesli chodzi o silnik V - nic mu sie nie stanie. Tzn jesli nie zostanie zmieniony limit stron to nie przyjmie on posta o numerze 10000 i tyle.

Jesli chodzi o strone VV - jestem odciety od sieci, co mi utrudnia nieco robote...

C.

q nie przyjmie warunków
22 I 2003 14:05 CET szamanVV

z kim zakład?

Corelius
22 I 2003 14:18 CET -qentin-

Spoko, ze chcesz cos dla mnie zalatwic. Doceniam, to. Jednak sprawa jest na prawde nieciekawa. Nie wymagam i nie bede wymagal od nikogo przeprosin! Ale sam nie mam za co przepraszac, moze bym i przeprosil, ale ta proba linczu na mnie nie wyjdzie. NIE BEDE NIKOGO PRZEPRASZAŁ!! nie nalezy mu sie, mogl to rozegrac inaczej. Niech sobie cala admiralicja mysli co chce, mnie naprawde nie obchodzi co o mnie mysla!

A login to login, nic sie nie stalo. Jak ktos mnie skresla po jednym incydencie to mi go zal, nie wie co traci i tyle na ten temat!

Nie pozwole sobie na probe ponizenia mnie! Wiec sorry Corelius ale nic nie zrobie, zapomnij o tej sprawie.

/qentin

sesja jubileuszowa - prośba
22 I 2003 14:24 CET Agena

nie piszcie wszystkiego na forum, zwariowaliście? no, chyba że wasz postacie są takie gadatliwe, że wszyscy już wszystko o nich wiedzą.
tutaj piszecie tylko to, co wie cały oddział. mi i dowódcy wysyłacie całą resztę (no, Kao nie musi wiedzieć o was wszystkiego, ale napewno wie bardzo dużo - inaczej by was nie przyjął).

i jeszcze jedno - zastanówcie się nad nazwą waszego oddziału i ewentualnie jakimś symbolem.

PAX!

to jest to co wie o
22 I 2003 14:29 CET -qentin-

mojej postaci druzyna.. wiele razy sie o tym przekonala... - no chyba ze jestesm w niej nowy.. blah blah blah

/qentin

Szaman
22 I 2003 14:48 CET Eyu

nawet nikt się nie zdążył założyć :(

A tak ogólnie, to jak decydujemy o tym, co będzie w piątek, bo to ma znaczenie (wg. mnie)

SYLA

MarheF
22 I 2003 15:58 CET Eyu

mnie nie brakuje, ja nie byłam na żadnym oficjanym spotkaniu VV. Oficjalnie więc mnie tu nie ma.

SYLA

Oficjalne spotkania VV
22 I 2003 16:06 CET Agena

to są właśnie SyZyFy i Kontakty. stwierdzenie, że na żadnym nie byłaś jest takie, no...
znaczy, kto tam był? twoja zła siostra bliźniaczka? duch? hologram? :)

PAX!

W takim razie
22 I 2003 16:13 CET Eyu

to przez opieszałość pana Gabriela! Nie sądziłam, że SZF to oficjalne spotkania VV!

Może moja siostra bliźniaczka :P

SYLA

Frayer z tym wilkołakiem to::
22 I 2003 18:05 CET Angael

a) chyba lekka przesada;
b) a tym bardziej coś czego nie powinieneś ujawniać;
c) chyba że chcesz pożyć krótko;
d) jaki rąbnięty dowódca przyjmie do oddiału kogoś kto stanowi zagrożenie dla reszty jego członków.

To moje zdanie, a na ten temat powiina wypowiedzieć się Agena.

UNPAX!

Po co Agena?
22 I 2003 18:40 CET Elsindel

Won, powtorze, z druzyny!

A tak troche bardziej serio...
22 I 2003 18:42 CET Elsindel

Przypominam, ze CZEKAM wciaz na e-maile (nie v-maile, prosze) o Waszych bohaterach! Czekam i czekam i czekam... musze wiedziec o wszelkich umiejetnosciach, dla ktorych moglem was zatrudnic :)

Angael
22 I 2003 19:08 CET Frayer

a) przesadą to jest mag 4lvl z wszystkimi umiejętnościami i rozwinięciami wojownika - bo takich już widziałem
b) są części Starego Świata, gdzie zwierzołaki są czymś oczywistym i nikogo to nie wzrusza
c) krótko, ale gwałtownie - owszem :P
d) dowódca, który potrzebuje kogoś kogo może użyć jako odwrócenia uwagi podczas odwrotu, zająć przeciwnika i w tym czasie się przegrupować lubcośwtymrodzaju :P

Elsindel
22 I 2003 19:22 CET Frayer

"Won, potworze, z drużyny"???
Nie lubisz wilków??? To takie słodziutkie i milutkie stworzonka... Można ja pieścić i głaskać bez końca! :P
Pozatym, to czasami dobrze jest mieć potwora w drużynie - ktoś musi wkońcu wykonywać zadania typu: "Wystawno głowę za róg i sprawdź, czy ten gobliński łucznik już sobie poszedł..." :P, no nie?
No ale jak się nie podoba to nie... Chcę poprostu wprowadzić trochę egzotyki w grę... Coś nowego, nietypową postać...
Wolę żebyście wspólnie mnie przyjęli, bo wkońcu mam być częścią drużyny, a nie "ciałem obcym", no nie? Niech reszta również wyrazi swą opinię na temat mych, chorych wizjii :P

to @ll: "Live long and prosper!"

Ja tam nic do wilków nie mam ;)
22 I 2003 20:05 CET Wilczyca

Ale wilk w drużynie powinien być oswojony :)

Ja do wilkow tez nic nie mam :)
22 I 2003 21:07 CET Elsindel

Choc uczciwie musze stwierdzic, ze Kao nigdy, ale to nigdy nie przyjalby do druzyny wilkolaka! Nawet Imperator by go do tego nie zmusil, a zmusil go juz do kilku rzeczy, ktore byly wbrew woli elfa..

glos zza grobu #4
22 I 2003 21:11 CET Corelius

Niech ktos mi powie, ze nie lubi wilkow, to z nim osobiscie pogadam, jakem Uktena >) A wilkolakow, to juz wogole... przywitam go osobiscie w crinos... nie zdemoluje mu pokoju... zawale caly dom :)

Frayer wtopiles stary - nie powinienes byl o tym pisac na forum, tylko opisac to Agenie (swoja droga fajnie zareagowala jak to przeczytala... )

C. is dissapearing for how long? Only God knows...

Ja tez wole wiedziec...
22 I 2003 21:25 CET Gabik

Co bedzie w piatek. Bo mam egzamin, ale po nim moze wpadne na chwile, chociaz jeszcze nie wiem...

Eyu: przepraszam... bylem pewien, ze jestes w spisie... powinienem Cie wpisac jeszcze przed ER.

Czy jeszcze ktos byl na jakims spotkaniu, a ja go nie uwzglednilem jeszcze?

Agena: To ja zagram kotolakiem, dobra? ;)))

KcVV!