Strona: 218

A ty paskudny Elsindelu... ;-)
28 I 2003 10:48 CET Gabik

co sie nie mozesz doczekac przegonienia nas przez Viliczanke, to wiedz, ze dzielnie trzymamy od jakiegos czasu dystans wynoszacy ok. 600 postow przewagi.
Przetrwamy trudne chwile, Viliczanka sie znudzi, a my bedziemy dalej dzielnie maszerowac ku zwyciestwu!

KcVV!

popieram
28 I 2003 11:02 CET qentin

Gabika... vliczan... eee...no dobra... nic nie powiem..

/qentin

Morale musi byc!
28 I 2003 11:59 CET Gabik

Nie bedzie nam zawodowcom podskakiwac jakies vilicznakowe pospolite ruszenie!

/chyba mi odwala juz od tej nauki... jak zauwazyl mlodszy brat mojego kumpla z roku: od tej nauki, to macie tylko _zryte berety_... tak nam powiedzial...
Dodam tylko, ze moj V-beret ma sie calkiem niezle ;-)

KcVV!

wiocha
28 I 2003 12:19 CET Agena

wczoraj i dziś, sama wiocha (no, może oprócz spotkania). wiocha w szkole znaczy sie, i w domu też. mama siedzi z połamanymi łapkami, sis jest chora, brata nie ma (no dobra, to jest akurat plus całej tej sytuacji) i wszystko na mojej głowie, normalnie. a kiedy czas na valkirię? na uczenie się? na życie towarzyskie?

marhef - nie kombinuj. pamiętaj, ze miałeś być _miły_. >)

gabik - idź na piwo, to ci dobrze zrobi. przewietrzysz się i wiedza ci się poukłada ;)

a jak uda mi się zaliczyć ten semest bez koniecznosci brania dziekanki, to stawiam wszystkim piwo (czy co tam będziecie chcieli) :) więc trzymajcie za mnie kciuki :)

PAX!

niestety
28 I 2003 12:44 CET tamlinek

z krakonu definitywnie nici.mam egzamy 29 i 31.....

Obietnica
28 I 2003 14:08 CET MarheF

Niestety dałem słowo, a mój honor wymaga ode mnie, abym go dotrzymał, więc wycofuje się z wszystkich rozpoczętych sporów, rezygnuję z podjętych wyzwań i anuluje wszystkie "dziwne" oferty z mojej strony. I zgodnie z obietnicą będe teraz "miły i podtulny jak baranek" (oczywiście w granicach rozsądku :-)
Ale się dałem zfrajerować (sorry Frayer :-)
ARGH! To przeczy istocie mojego jesteństwa! O ja głupi, durnowaty...

Agena - trzymam Cię za słowo.

Asar - człowieku! pisz trochę porządniej.

MarheF

Agena
28 I 2003 15:00 CET Asar

wiesz ze ja potrafie egzekwować obietnice. Wiec idz do nauki. :-P

Będę trzymać kciuki nie po to...
28 I 2003 15:05 CET Eyu

żebyś stawiała piwo, ale dlatego, że chcę żebyś nie miała problemów :)

Kto wymyślił, że MarheF ma być miły i potulny? Nie można tak człowieka pozbawiać tożsamości ;)

SYLA

łatwo powiedziec...
28 I 2003 15:07 CET Agena

na szczęście przynajmniej mam odpowiednie książki. powinno być dobrze... a przynajmniej z niektórymi przedmiotami :)
na bank nie zaliczę jednej matmy, bo nie liczę już na taki cud jak miałam w tamtym semestrze. z drugą mam jeszcze szanse, tak samo teorią pola elektromagnetycznego (ale strasznie brzmi, nie? gabik, przy tym twoje organy ochrony prawnej wymiękają :))) więc może się okazać, że będę tylko 5 punktów w plecy, a nie 13.
ale nie przestawajcie trzymać za mnie kciuków :) im więcej wpisów dostanę tym bardziej prawdopodobne, że nie będę musiała brać dziekanki :)
piszę to tylko dlatego, że pewnie chcielibyście wiedzieć jak bardzo prawdopodobne jest to że postawię wam piwo (albo co tam chcecie) :)

PAX!

Z przykroscia
28 I 2003 15:14 CET Asar

stwierdzam ze przeze mnie Eyu szlag trafił o godzinie 15:11. Od 3 minut się nie odzywała. Centralny układ nerwowy zaczyna obumierać. Więc może uczcimy ja chwila ciszy.
<mineły 3 sekundy>
już koniec. Wracajmy do swoich obowiązków.

Hm...
28 I 2003 15:43 CET Gabik

A mi sie wydaje, ze Eyu czuje sie calkiem dobrze. I nie jest to dobra wiadomosc dla Ciebie, Asar. Przekonasz sie jak wpadniesz w jej lapki... ;-)

KcVV!

Aha.
28 I 2003 15:43 CET Gabik

Dopisalem wlasnie Frayera do spisu.

KcVV!

władca pierscieni :-) aha to jest na stronie wydziałuy fizyki komputerowej UW.
28 I 2003 15:51 CET Asar

Władysław Oczeret ("Czerwony Sztandar" 24 maja 1971)

Wiele jest sposobów, jakimi może posłużyć się wróg dla upokorzenia naszego, rozwijającego się w duchu współzawodnictwa pracy kraju. Oto angielski pisarz J.R.R. Tolkien opublikował jakiś czas temu książkę, atakującą w zakamuflowany sposób nasz sprzyjający człowiekowi ustrój.

Tytułowy Władca Pierścieni - Sauron jest przywódca biednego kraju, w którym rozwinięty kolektyw posiada autentyczna władzę, sprawowana przez wybranych na dożywotnią kadencję Nazgulów (zwanych w powieści, o ironio, upiorami). Orkowie - klasa robotnicza Mordoru są opisani jako postacie ohydnego wyglądu i obyczajów (jakże mógł dostrzec piękno ludzi pracy wymuskany angielski panicz - potomek narodu imperialistów?). {...} świetnej organizacji, pracy i porządkowi w Mordorze, kraju przedstawionym jako spopielona pustynia (czyżby nutka zazdrości?), przeciwstawia się obraz krain żyznych, mlekiem i miodem płynących, których wszelkich dobra konsumpcyjne rosną nieomal na drzewach. Jednak skąd biorą się w rzeczywistości, ciężko stwierdzić - może pomoc istoty nadprzyrodzonej, tzw. boga? Ha ha! {...} Podczas, gdy w pracujacym dzień i noc Mordorze brak jest podstawowych produktów żywnościowych i wody, kraje sąsiednie opływają w dostatki. Jak to mało subtelne odniesienie do naszej rzeczywistości, w której wybujały kapitalizm mami nas obrazkami dobrobytu, którego źródeł nic sposób się dopatrzyć (czary Gandalfa i elfów?), a chłopi i robotnicy naszego obozu pracują rzetelnie i uczciwie, dorabiając się bez krzywdy ludzkiej, dochodząc do wszystkiego praca własnych rąk {...}. Elfy, hobbici i tzw. szlachetni duzi ludzie symbolizują grupę próżniaczej arystokracji i burżuazji, próbującej przeciwstawić się globalnej rewolucji, podczas gdy orkowie i trolle, ukazani jako stwory ciemności, kryją się pod ziemia i niby górnicy pocie czoła harują na kawałek suchego chleba (nie dla nich lembasy ani miruvor!) Organizujący ich w związki, dokarmiający i walczący o prawa mniejszości, czarodziej Saruman, zostaje napiętnowany i nazwany zdrajca, jego siedziba zniszczona przez zawsze gotowa do chuligańskich wybryków reakcyjna, bikiniarska alternatywę. {...} Szerząc socjalizm w Shire, Saruman zostaje schwytany i ukarany bez sadu przez hobbitów, wspomaganych (i opłacanych) przez kapitalistyczne mocarstwo Gondoru. {...} Siły dobra w książce Tolkiena są złożone z indywidualistów, których ręce nigdy nie skalały się ciężką praca. I to dyskryminuje Froda, Aragorna, Boromira oraz szerzyciela zabobonów i guseł czarodzieja Gandalfa. A Tom Bombadil to w jednej osobie przedstawiciel bananowej młodzieży i satrapa we własnym kraiku, utracjusz i tyran, dysponujący nieograniczona władzą - jakim prawem? {...} Jeszcze Faramir, zawsze elegancki, inteligentny i czarujący niczym James Bond, sabotujący wszelkie przejawy internacjonalizmu. Galeria postaci bez ideologicznego kręgosłupa, poderwanych do walki na zasadzie przeciw inności. Jakie to szczęście, ze rewolucji socjalistycznej nie da się powstrzymać przez wrzucenie jakiejkolwiek, choćby i najcenniejszej relikwii do ognia. Trzymaj się Mordorze, otoczony przez wrogich reakcyjnych sąsiadów! {...}

Fajne. Bardzo fajne.
28 I 2003 17:09 CET Gabik

Chociaz pewnie znane niektorym, to przeczytac jeszcze raz warto ;-)

Agena: trzymaj sie! Zdaj ile sie da. I nie musisz nam stawiac browarow. Przeciez nam tez zalezy by Ci bylo lzej.

KcVV!

chrono...
28 I 2003 17:49 CET qentin

lubicie ff?? jesli komus odpowiadaja gry w tym stylu to polecam sciagniecie emulatora SNES´a i gierki CHRONO TRIGGER, jak dla mnie czad.. grania duuuuuzooo... na dluuuugooo... acz kolwiek, nie kazdemu moze odpowiadac...

/qentin

LOTR
28 I 2003 19:30 CET Frayer

Bardzo zabawny tekst, aczkolwiek bardzo prawdziwy. Po raz kolejny filmowe "zło" okazuje się wcale nie być take złe. To samo dotyczy przecież Star Wars. Imperium wcale nie jest aż tak złe - to rebelia wprowadza chaos w świat ładu imperatora.
To, że Sauron chce wszystkim władać oznacza, że koleś poprostu chce wreszcie wszystkich zjednoczyć - proste!

Miałem
28 I 2003 21:32 CET Asar

coś zrobić, ale tego nie zrobiłem. Nawet chyba obiecałem. Przyzwyczajcie sie do tego :-)

Ludy!
28 I 2003 22:22 CET Gabik

Obyscie nie musieli sie zajmowac takimi idiotyzmami jakimi ja sie musze zajmowac!
To takie zyczenia prosto z serca dla towarzyszy broni...

KcVV!

I jeszcze sie chyba cos
28 I 2003 22:26 CET Gabik

na onecie ryplo, bo nie moge od jakiegos czasu poczty odebrac. Gr... Gr... Grrr...

Zaraz sie zdenerwuje...

Gr... Gr... Grrr...

A ja musze poczte odebrac...

Grrrrr...

Nawet brata sklepac nie moge, bo jeszcze ze szkoly nie wrocil. Pewnie sie gdzies szlaja. A jak go potrzebuje obic, to go nie ma.

Grrrrrrr...

Mam pomysl.
Moze zamkne oczy i obudze sie jutro. Jutro bedzie lepiej!

KcVV!

Tiaa, bracia są niemal zawsze nie tam, gdzie powinni ;)
28 I 2003 23:11 CET Eyu

Np mój właśnie przyszedł i zaraz mnie z kompa wyrzuci :(

Ale, co do jutra to pewnie będzie gorzej, jak zwykle i wg starej zasady: Co było kiedyś i minęło, było z pewnością lepsze, niż to teraz, a jutro to wogóle masakra!

SYLA