Strona: 248

Ja bym wolał w następnym tygodniu
6 III 2003 8:11 CET Angael

w tym będzie mi to dość nie na rękę (ale to moje zdanie...)

WAŻNE
6 III 2003 10:16 CET ILESHENDER

Mi pasuje w ten piątek. W następny chyba też (jeżeli nie zahoruje).
Ale uważam, ŻE TRZEBA CZEKAĆ NA WSZYSTKICH.
JEDEN ZA WSZYSTKICH i

Poprawka
6 III 2003 10:28 CET ILESHENDER

Zmieniam "zahoruje" na "zachoruję"

Jubsesja
6 III 2003 10:38 CET Corelius

Agena skad Ty do jasnech cholery mozesz wiedziec co nam przeszkadza, co? Pomysl troche zanim napiszesz.
A jesli jutro bedzie jubsesja to beze mnie. I tyle. I nie zmienie zdania chcbyscie poruszyli niebo i ziemie.

C.

Corelius
6 III 2003 11:08 CET ILESHENDER

Chciałem napisać Ci coś bardzo dosadnego, ale tego nie zrobię.
Dobra, przyznaję ci rację, nie możemy wiedzieć co Ci przeszkadza, ale możesz to powiedzieć trochę delikatniej. Zwłaszcza jak piszesz do kobiety.
A jeżeli przeszkadza Ci coś, czego nie możesz przezwyciężyć to napisz (nie musisz pisać co). przelożymy jubisesję

ILESHENDER
6 III 2003 11:24 CET Corelius

powiedzialbym Ci cos dosadnego, ale nie mam ochoty strzepic sobie jezyka, poza tym mam zbyt dobry humor, by gnoic dzis ludzi.

Jednak kwiatuszku nie pouczaj mnie jak mam sie zachowywac i jak mam mowic. Moze mialem powod by sie tak odezwac, co?

A jak juz wczoraj pisalem przeszkadza mi jutro pare spraw. I nie wiem czy i na ile pojawie sie na Syzyfie.
I wiesz co mnie denerwuje? Ze tak ladnie wszyscy sie deklarowali, ze poczekaja na Gabika, a teraz taki Asar, czy Satrapa (ktory tez prosil by poczekac poprzednio) krzycza by bylo jutro. Pieknie.

I jeszcze jedno ILESHENDER mnie pouczasz bym pisal mniej dosadnie do kobiety, prawda? A pomyslales, ze moge poczuc sie zdenerwowany (a nawet urazony - tak moglem, z pewnych powodow moglem) jej wypowiedzia, ktora byla naprawde glupia? Pilnuj swojego nosa - wyjdzie Ci to na zdrowie. Doceniam to, ze chcesz stanac w obronie kobiety, ale tym razem jest to w moich oczach calkowicie bezzasadne. Prawie nie znasz mnie, prawie nie znasz Ageny, nie wiesz jak na co reagujemy, ani jak czasem dyskutujemy. Nie wiesz praktycznie nic. I prawie mnie wkurzyles. Gdybys napisal mi cos dosadnego to bys mial III wojne swiatowa.

rgrds
C.

Agena
6 III 2003 11:26 CET ILESHENDER

A propos głosowania. Ja jestem za. Chce zagrać, ale jeżeli ktoś chce zagrać, a nie może przyjść, to trzeba by dla niego przełożyć Jubisesję. W końcu to też żołnierz Valkirii

Corelius
6 III 2003 12:04 CET ILESHENDER

Nie nazywaj mnie kwiatuszkiem, bo to naprawdę jest dziwne.
To raz.
Dwa.
Może nie umiesz czytać, ale uwierz mi na słowo, że w jednym z poprzednich postów to właśnie ja stwierdziłem, że należałoby poczekać na wszystkich.
Trzy.
Fakt, prawie nie znam Ageny ani Ciebie i nie wiem jak ze sobą rozmawiacie i jak na co reagujecie. Może zbyt ostro cię zaatakowałem.
Cztery.
Co do wypowiedzi. Kiedy się wkurze to nprawdę rzucam mięsem, jakiego nie powstydziliby się weterani knajp i rynsztoków, ale na Agorze staram się chamować. I przynam, że wkurza mnie, gdy ktoś tu rzuca dziwnymi tekstami.
A ha. Nie strasz mnie bo jakoś nie odczuwam lęku. Cromwell podczas wojny w Anglii stwierdził, że potrzebuje żolnierzy, którzy "będą się bali Boga, a nie wroga". Uwierz, że przyjąłby mnie bez zastrzeżeń.
To by było na tyle.
Jeżeli Cię uraziłem to i powiedziałem coś za ostro, to rzepraszam. Mam nadzieje, że nie masz do mnie urazy. Po prostu wyraziłem co myślę, a dzisiaj mam nie najlepszy dzień i mogłem to wyrazić trochę nienajlepiej. Nie lubie mieć wrogów, więc nie chcę wdawać się w dalszą kłótnię. Wyciągam prawicę do zgody. Co zrobisz Ty, to Twoja rzecz.

Poprawka
6 III 2003 12:10 CET ILESHENDER

zmieniam "rzepraszam" na "przepraszam"

Pewne stwierdzenia...
6 III 2003 13:23 CET Angael

np. Ageny mogą wywoływać u ludzi niepowołane odczucia, zwłaszcza jeśli osobą docelową jest Corelius.
Przyczym nie tylko stwierdzenia Ageny i nie tylko wobec Coreliusa.
Mnie np. też potrafi dotknąć głeboko czyjeś stwierdzenie i to często gdy ta druga osoba w cale nie miała takiego zamiaru.

Mnie stwierdzenie Ageny o MoO też uraziło, bo w pewnych przypadkach należy dwa razy pomyśleć (lub więcej) nim się powie coś niestosownego. Mniemam jednak, że taki efekt był z jej strony niezamierzony.
Agena
Co do twojego pytania: "MoO wam przeszkadza czy co? co jest ważniejsze, jubisesja czy gra?"
Jak niskie musisz mieć o nas mniemanie, że stawiasz takie pytanie. Mimo to odpowiem, MoO nam nie przeszkadza, a jubsesja jakby nie patrzeć to przecież też gra. Dla twojej informacji to nie jesteśmy samotnikami którzy stawiają jakieś gry (w tym RPG) na samym szczycie piramidy wartości. Ja nie przychodze na sesje po to by grać, tylko by miło spędzać czas towarzystwie przyjaciół i znajomych, ponieważ to oni są dla mnie ważni. Gra jest tu tylko dodatkiem i środkiem, a nie celem.

Oczywiście nie to bym miał teraz coś komuś za złe i się gniewał.
Sytuacja nie jest tego warta.

Angael.

ILESHENDER
6 III 2003 13:25 CET Corelius

moze skonczmy ten temat, bo nie ma po co sie tu rozwodzic. Cala ta sprawa jest deczko niewarta klotnie, wiec EOT. Uznaje Twoje racje (czesciowo) tak jak i Ty moje (czesciowo) i moze lepiej niech tak zostanie? :)

C.

Mój głos w sprawie jubsesji
6 III 2003 13:27 CET EmielRegis

Po pierwsze - termin jest mi obojętny, ale wolałbym, żeby się to już w końcu odbyło i żebyśmy mieli to z głowy ;)

Po drugie - chciałbym skomentować kilka stwierdzeń Coreliusa. Przede wszystkim piszę jako osoba, która nie "deklarowała się, że poczeka na Gabika". A nie dekalarowałem się, bo uważam, że jestem tu za krótko, żeby mieć prawo głosu w kwestii jubileuszu. No ale skoro użyłeś zwrotu "wszyscy", poczułem się niejako wezwany do odpowiedzi. Uważam, że przekładanie jubsesji ze względu na Gabika jest jak najbardziej na miejscu, skoro to on jest założycielem tego wątku i jak rozumiem całej VV. Z kolei przekładanie jubsesji aż do momentu w którym każdemu będzie pasował termin nie ma żadnego sensu. Takiego terminu nie da się ustalić. A że w ten piątek trafiło akurat na Ciebie - przykro mi, ale mógłbyś nie robić z tego powodu awantury. I jeszcze jedno - niezależnie od mojej znajomości Ageny :) - stawanie w obronie kobiety nigdy nie jest bezzasadne.

Po trzecie - ILESHENDER - wiesz, że własne posty umieszczone na Agorze można poprawiać? Więc wysyłanie jednolinijkowej erraty mógłbyś sobie darować.

Po czwarte - skoro ta straszna :) jubsesja ma w końcu dojść do skutku, to proponuje, żeby każdy kto ma zamiar brać w niej udział, przypomniał choć w dwóch zdaniach kim chce grać.
Ja na przykład będę grał ogromnym (210cm) człowiekiem, kapłanem Tzypet´ohna, healerem i żywą encyklopedią.

Pozdrawiam wszystkich,
REgis

Bosh !
6 III 2003 14:38 CET Chronomanta

Corelius : jeśli dziś masz dobry humor,
to nie chciałbym Cię zobaczyć , kiedy
masz zły ... :)

Allez : tak się tragicznie złożyło , że
(jek już kiedyś mówiłem) będę musiał
wcześniej zmyć się z SyZyFa :(
A więc wolałbym przenieść jubisesję ...
(nie nalegam).

Co do spawy Ageny , Coreliusa
i Ileshendera to moim skromnym
zdaniem nie warto z tak błahego
powodu wszczynać kłótni a tym bardziej
III Wojny Światowej ...
w tej sprawie w pełni popieram Regisa.

EOF.

Aha ...
6 III 2003 15:12 CET Chronomanta

Jeszcze streszczenie postaci ...

No więc Thinron jest krasnoludem
dla dużej części oddziału całkowicie
niekomunikatywnym. Krasnolud ten
lubi jeść , pić a jeszcze bardziej BIĆ...
Do bicia służy mu niemały topór
i niemniejsza od topora kusza ...
Thinron być też przydatny w innych
dziedzinach ze względu na dosyć spore
doświadczenie i wiedzę ...

Do zobaczenia na SyZyFie !

Nunc EOW.

aVVe.

na wszystkich bogów
6 III 2003 15:22 CET Agena

CORELIUS ALE TY JESTEŚ GŁUPIIII!!!!!!!!!!!!!!

no, wyżyłam się.
nie chodziło mi o to żeby was urażać czy coś. to miało być pytanie zaczepne, nie zawierające żadnych oskarżeń, dajcie spokój. znacie mnie już długo, przecież ja tak nie robię. moje pierwsze pytanie brzmiało co was znowu zatrzymuje chłopaki a wy jak zwykle musieliście się skupić na najmniej ważnej części wypowiedzi.

nie muszę się przed wami tłumaczyć.
poczułam się urażona. gupi jesteś cor i nie chce mi się z tobą gadać i nie myśl że twój vmejl coś zmienia. nie możesz przyjśc na sesję trudno. nie chcesz powiedzieć czemu, trudno. to nie ostatnia jubisesja (mam nadzieję). przynajmniej nie będę musiała się przez ciebie denerwować.

8 do 4 żeby było w tym tygodniu. jeszcze 6 głosów.

PAX!

Żeby było jasne.
6 III 2003 15:34 CET +Higarra+

Ja bez Gabika nie gram. Chyba, że Gabik jasno powtórzy "Grajcie beze mnie".

To tyle.

A gram, Elfem o imieniu Isildur, który walczy dziwnym póltoraręcznym mieczem o zupełnie czarnym ostrzu, jest fenomanalnym szermierzem i trochę zna się na magii (Agena: co do czarowania mojej postaci to jeszcze będziemy musieli 5 minut pogadać, żeby to uściślić.)

Jak dla mnie
6 III 2003 15:53 CET szarawy

to jubisesja może być kiedykolwiek, lecz wolałbym by była wtedy kiedy każdy (a przynajmniej większa część tej części która teraz nie może), gdyż wole by było sporo osób lepsza zabawa. To do zobaczenia na SZFie.

Wiesz
6 III 2003 16:06 CET Corelius

Agena co teraz zrobilas? Stwierdzilas, ze nie chcialas nas urazic i poczulas sie w pelni usprawiedliwiona tym stwierdzeniem. A na mnie sie rzucasz dalej, mimo iz tak samo powiedzialem Ci, ze nie chcialem Cie urazac. Cos tu jest nie tak, nie sadzisz? Poza tym w swojej wypowiedzi urazilas mnie poraz kolejny. Wiesz co Ci powiem? sama jestes glupia. Nie pozwole sie ciagle tak nazywac, rozumiesz? Bo mam tego dosc i mnie to strasznie drazni, o czym Ty doskonale wiesz.
Powiedzialem wczesniej, ze mi nie pasuje ten termin. Chcesz wiedziecz czemu? Dobrze powiem wam. Bo siedze w pracy do 17, a potem mozliwe, ze czeka mnie wizyta na uniwerku (formalnosci). Mozliwe, aczkolwiek niekoniecznie. A za tydzien moglibysmy miec z M. czas od 15...

Twoja ostatnia wypowiedz wiesz co mi uswiadomila? Ze moze niepotrzebnie na sile staralem nazywac Cie przyjaciolka. Przeginasz. Cholernie przeginasz. Nie jestem niewinny, ale nieznosze takiego wybielania sie i tak ostrych atakow na moja osobe przy okazji.
Jestem teraz cholernie zly. Przemysl sobie wszystko co pisalem - tu i w vmailu.
Teraz czuje sie niezwykle urazony i jesli do jutra nic sie nie zmieni, to nie przychodze na tego syzyfa, ani na inne w przyszlosci. A i z Toba nie bede mial ochoty wiecej grac.

I jeszcze jedno. Pisze to po dostaniu Twojego smsa. Ty tez nie jestes warta mojej uwagi. Tym razem przesadzilas i nie ,ysl, ze sie z tego tak latwo wywiniesz.
Nie chce Cie znac.

Gabik: usun mnie ze spisu zolnierzy VV.

C.

over&out

Gabik
6 III 2003 16:08 CET Asar

1’
dzisiaj powiedział ze ? może ? przyjdzie.
/ mój komentarz
Jemu porostu nie zależy i mu. Nie dziwie się.

Już dawno temu powiedział ze mamy grac bez niego

2’
Mi sie zdajze czy Agena i Corelius zachowują sie jak stare małżeństwo?? Jakie wy macie zdanie na ten temat ( pytanie nie dotyczy Ageny i Coreliusa)

blablabla - cor.
6 III 2003 16:27 CET Agena

jak zwykle robisz z igły widły, panie Gnębi Mnie Cały Świat O Jaki Ja Jestem Biedny. ja chciałam tylko wiedzieć czemu nie możecie przyjść w tym tygodniu a ty co? zrobiłeś wielką aferę i jeszcze mnie obraziłeś.
ja wam napisałam na forum przynajmniej, że nie chciałam was urazić i w ogóle źle mnie zrozumieliście. a ty chowasz się za vmejlami i specjalnie piszesz tak żeby mnie zdenerwować. kto jest gorszy, corelius?
zresztą nieważne. też nie chcę cię znać.

wracając do jubisesji, mamy 8 do 3 za tym tygodniem, chyba że ktoś w międzyczasie zmienił zdanie. jeśli tak jest, niech się szybko wypowie.

PAX!