Strona: 252

Agena
9 III 2003 11:57 CET MarheF

Jeśli chodzi o ślepych ludzi, to ich oczy są rozbiegane, gdyż nie skupiają na jakimś punkcie swojego spojżenia (bo go nie posiadają) tylko kożystają z pozostałych zmysłów takich jaki słuch, zapach czy dotyk, a ich oczy podświadomie spoglądają w stronę źródła bodźców jakie odbiera dany zmysł. Jest to dość trudne do odegrania, gdyż przy rozmowie ciężko nam będzie wodzić wzrokiem po okolicy i za razem skupiać się na tym co ktoś do nas mówi, ponieważ to co możemy zobaczyć bedzie nas rozpraszać. Proponował bym posłużyć się rekwizytem w postaci czarnej przepaski (najlepiej z jakiegoś połowicznie przeźroczystego materiału aby z bliska dało się przez nią patrzeć) lub przyciemnianych okularów, które wspomogą nas w odgrywanej roli ślepca.

MarheF

no tak
9 III 2003 14:37 CET Agena

ale to w sumie wskazówki dla Eyu - chyba że zamierzasz grać na jakimś larpie ślepcem? :) chciałabym to zobaczyć >)

PAX!

MarheF
9 III 2003 19:36 CET Eyu

Też chciałabym to zobaczyć :)
Pomysł z opaską jest niezły, ale nie mam nic takiego, a poza tym zmienia to wygląd twarzy (jakby nie było) i mogłoby się pobrudzić od makijażu. Okulary to raczej kiepski pomysł ze względu na to, że po prostu utrudniałyby wczucie się w rolę, bo mogłabym patrzeć gdziekolwiek, a nikt by tego nie zauważył :| To by było pójście na łatwiznę, a nie o to przecież chodzi?
Ale dziękuję za rady, jestem bardzo dźwięczna ;)

SYLA

...
9 III 2003 20:00 CET +Higarra+

Pijani Politycy, pijani od władzy.
Pijani Policjanci, pijani od głupoty.
Pijane Prostytki i pijane miłości.
Pijane Bociany wciąż przynoszą głupie dzieci.
Pijane Anioły duszą się w niebie.
I tylko jeden trzeźwy Bóg, co z żalu płacze nad zlewem.
...

Higarra
9 III 2003 20:16 CET Eyu

to Ty napisałeś?
Ja wiem, że masz bardzo pozytywne podejście, ale już nie przesadzaj z tym pijaństwem... Zresztą Bóg nie może być trzeźwy, bo niemógłby patrzeć na to, co się dzieje na tym fszawym świecie... (tak to było specjalnie! :))
Dobra już nie rozsiewam ziaren optymizmu...

C U kiedyś może...

Eyu
9 III 2003 21:18 CET +Higarra+

Spieszę cię uspokoić. Ja tego nie napisałem. ;P

Uffff
9 III 2003 21:23 CET Eyu

<kamień spadł mi z serca>
<BUM!!!!>
(to był bardzo ciężki kamień)

jak mi lekko :D

A już myślałam, że Ci się pogorszyło :)

A kto to napisał? Takie informacje się podaje... :D

Qrcze
10 III 2003 9:32 CET Chronomanta

mogę pocieszyć się jedynie tym , że
mój post jest 5050 ...

Agena : jubisesja mi się podobała
i przydałoby się ją dokończyć ...
(przepraszam , że musiałem Was
wcześniej opuścić ... ) , mam nadzieję ,
że jeszcze mnie nie zabiłaś ...
I jeszcze jedno - czy dostałaś w ogóle
dokładniejszy opis mojej przeszłości ?
(sorx - pamięć mi szwankuje ;-) ).
Myślę , że w piątek będzie ciąg dalszy
sesji ... ? ...
Co to ja miałem jeszcze powiedzieć ?

<<westchnienie sklerotyka>>

Hmmm...
procedure : break ;

Elsindel : czy ktoś wprowadzał ferment
w drużynie ? ;-)....
Co do Twojej chęci prowadzenia w
przyszłym roku - sądze , że jest to
odległa sprawa , ale zarezerwować nie
zaszkodzi ... :-).

CRMT := EOT

KCVV !

Taaak, Chronos..
10 III 2003 13:55 CET Elsindel

Ktos byl wybitnie denerwujacy. Jesli bedzie tak nastepnym razem na jubsesji, mysle, ze kilka osob lagodnie zwroci uwage co bardziej krzykliwym osobom.

Elsindel
10 III 2003 19:40 CET Eyu

Czy ja słyszałam, że Ty miałbyś prowadzić przyszła jubsesję? :)))) Może na Armantinie...

A w tym tygodniu nie będzie chyba kontynuacji jubsesji, tak przynajmniej wywnioskowałam ("Za tydzień X-com") :)

SYLA

Tak, w tym tygodniu sa
10 III 2003 20:09 CET Elsindel

planowane: X-com i Solaris (ew. dokonczenie Gasnacych Slonc, jesli Satrapa przyjdzie na 15 - Satrapa - bedziesz?).

Do piatku sprobuje przygotowac ladny wstepniak do Solaris.

Ejjj!!!!!
10 III 2003 20:23 CET Gabik

Kontynuujmy jubsesje.
Teraz prawie na bank bede. A tydzien pozniej na pewno mnie nie bedzie.

No chyba, ze wam sie nie chce, to trudno. Najwyzej jakiegos x-coma pogram. ;)

KcVV!

A gdzieście się wszyscy podziali dzisiaj?
10 III 2003 21:56 CET Gabik

Nikogo wieczorem tu nie ma?
Cóż ja zmykam na dziś. Dawno nie siedzialem już tak długo przy kompie.

Males: Gdzie chciałeś dzisiaj jechać czekając na tramwaj na Sienkiewicza/Wyszyńskiego o godzinie 14:50?
Jeśli czegoś nie pokręciłem ;-)

KcVV!

Hm
10 III 2003 23:15 CET Elsindel

coz, moze byc jubsesja w piatek - mnie to jak najbardziej odpowiada :) W zasadzie w tym semestrze moge pojawiac sie w (prawie) kazdy piatek.

Gabik
11 III 2003 16:12 CET MarheF

Zapraszam na X-com´a. Właśnie mamy terror site, więc na pewno miejsce w oddziale się zwolni :->

BTW coś się nie staracie - temat na drugiej stronie...

MarheF

działa mi znowu
11 III 2003 17:58 CET Asar

net. nareszcie

No...
11 III 2003 18:10 CET Gabik

Mi też działa wreszcie, bo ostatnio coś się dzieje u mnie z netem niedobrego.

A optuję za kontynuacją jubsesji, a jak nie, to pewnie się dołączę do x-com lub czegoś innego...

KcVV!

jest kto chętny do zagrania w świecie, którego opis umieściłem poniżej?
11 III 2003 18:23 CET Frayer

Between The Stars


2034-45 - Świat nie uległ zmianie. Rosnąca fala przemocy, przeludnienie, chciwość korporacji niszcząca ludzkie życia. Konieczne było jakieś rozwiązanie. 5 największych mocarstw Ziemi zawiązało sojusz w celu przywrócenia porządku na świecie: Stany Zjednoczone, Japonia, Unia Europejska, Rosja i Kraje Arabskie. Rozpoczęto walkę z przestępczością na olbrzymią skalę, korporacje poddawane były ścisłym kontrolom, rozpoczęto badania nad napędem nadświetlnym i kolonizacją układu słonecznego w celu znalezienia miejsca dla wciąż rosnącej populacji Ziemi, zlikwidowano najczęstszy powód przemocy na ulicach – cyberpsychozę, poprzez wprowadzenie protez syntetycznych w miejsce cybernetycznych. Zażegnano za pomocą przymusu wszelkie konflikty między poszczególnymi nacjami. Twardą ręką, wręcz despotycznymi metodami nowopowstały rząd, zwany Centralnym Dyrektoratem Terrańskim, zaprowadził względny porządek.

2086-93 – Kwitną kolonie na marsie, na księżycu, bazy i kopalnie w pasie asteroidów. CDT zdołało utrzymać kontrolę nad świeżo zjednoczoną ludzkością. Nadszedł czas na poszerzenie granic – nastąpił test pierwszego napędu hiperprzestrzennego. Zakończył się on powodzeniem.

2108-15 – Powstają pierwsze kolonie poza ojczystym układem słonecznym, nazwanym Terranis (Ziemię przechrzczono na Terra). Rozpoczynają się głośniejsze bunty przeciwko tyranii CDT. Próba ogłoszenia niepodległości Marsa kończy się krwawą interwencją wojsk CDT.

2131-40 – Korporacje, które, mimo iż były ograniczane przez rząd wciąż posiadały znaczną władzę, coraz głośniej domagały się udostępnienia im technologii hipernapędu. Sytuacja stała się krytyczna, gdy część z nich groziła użyciem siły. CDT obawiając się utraty pozycji uległ żądaniom. Powstają pierwsze w pełni korporacyjne kolonie poza Terranis. W odpowiedzi Centralny Dyrektorat Terrański tworzy militarną flotę kosmiczną, by utrzymywać kontrolę nad korporacjami.

2189-99 – Czas Wielkiej Wędrówki. Kolonie powstają w zastraszającym tępie i w sposób niekontrolowany. Korporacje wyzwoliły się z łańcuchów Dyrektoratu, rozpoczęły po raz kolejny poszerzać swe wpływy, zalewać rynek swymi produktami i usługami w sposób niekontrolowany. Ich chciwość znów doprowadziła do fali przemocy na ulicach miast.

2203-16 – Po Wielkiej Wędrówce nastąpił Czas Ognia. Korporacje zaczęły toczyć wojny między sobą o zasoby galaktyki – mimo wszystko, wszechświat okazał się nie mieć wystarczająco miejsca dla wszystkich. CDT, które już dawno nie jest jedyną potęgą militarno-gospodarczą, aczkolwiek wciąż największą, włącza się do konfliktu w celu ponownego przywrócenia ładu.

2220 – Teraz. Większe konflikty zażegnano (przynajmniej na razie), niektóre wojny wciąż trwają. Centralny Dyrektorat Terrański stracił lwią część swej władzy, lecz wciąż sprawuje władzę nad Federacją Terrańską, w której skład wchodzą kolonie terran. Korporacje uzyskały dużą autonomię, wciąż jednak muszą liczyć się z CDT i jego flotą. Nie wszystkie kolonie jednak należą do FT. Wiele z nich to dawne kolonie karne, zapomniane podczas Czasu Ognia. Niektóre to upadłe i niezależne placówki korporacyjne lub rządowe, bazy piratów, posiadłości Zrzeszenia Wolnych Handlarzy... Wiele jest miejsc, gdzie prawa CDT i korporacji są bez znaczenia.

Już od wielu dziesięcioleci znany jest problem mutantów – ich liczba wciąż wzrasta. Niektóre korporacje ich tolerują, inne tępią jak szkodniki. Krążą pogłoski o tajnej organizacji telepatów, należącej do CDT, lecz oficjalnie telepaci są wciąż uważani za odmieńców i przeważnie nie lubiani.

Centralny Dyrektorat Terrański powołał Niezależną Radę Handlową, by ustabilizować sytuację na rynku, ograniczyć korporacje i dać szanse tym, którzy nie dysponują flotą okrętów wojennych. NRH zajmuje się m.in. sprzedażą uprawnień do eksploracji nowoodkrytych układów słonecznych.

Zrzeszenie Wolnych Handlarzy – jest to oddział NRH, zajmujący się Wolnymi Handlarzami; ludźmi, nie będącymi członkami korporacji, posiadającymi jednak dość pieniędzy by wykupić sobie uprawnienia do eksploracji jakiegoś systemu. Wolni Handlarze są często uważani za piratów – są to ludzie twardzi, nieufni, agresywni. Szczerze mówiąc, jedyne co ich różni od piratów, to fakt, że działają legalnie w oczach prawa i płacą wszystkie, należne podatki. Życie Wolnego Handlarza jest ciężkie – nie mają poparcia militarnego i finansowego korporacji czy rządu, muszą polegać tylko na sobie samym. W kwestiach spornych co do praw do zdobytych łupów mają jednak wsparcie prawne NRH. Wielu z nich wegetuje na krawędzi egzystencji, niektórzy jednak dorobili się na odkrytych zasobach jakiejś planety, lub na obrobieniu jakiegoś wraku z Czasu Ognia, lub zaginionego, wyładowanego po brzegi surowcami transportowca. ZWH stało się osobną, prawie korporacją; posiada kilka placówek, kilka małych kolonii, własne okręty. Wolni Handlarze są często traktowani jak nieproszeni goście. Są swego rodzaju odmieńcami, „buszmenami kosmosu”. To ludzie, którzy chwytają za broń częściej niż inni i nie pozwalają sobie dmuchać w kaszę...

Brak jubsesji na SyZyFie?
11 III 2003 18:54 CET Malesuadus

Więc kontynuję prowadzenie fantasy, które zacząłem już jakiś czas temu. Eyu, Szaman, Regis, liczę na to, że wyrazicie chęć dalszej gry.
Gabik, zapraszam do nas, na X-Comie jest przesyt graczy, a przydałby się ktoś u nas :)
MarheF nie odbieraj tego jako próby podebrania ci gracza :)

A tak w ogóle, to kiedy się jeszcze trochę ociepli, to proponuję rozegrać jakiś mecz w piłkę nożną. Oczywiście w ramach VV i SyZyFa. Co wy na to?

EGO SUM

Jakiego VV!?...
11 III 2003 18:56 CET Feroz

Od tego jest temat FC Valkiria. BTW: czy już przypadkiem nie pora go wyciągnąć? :-)