Strona: 275

MarheF
23 IV 2003 23:44 CET Elsindel

Ja chetnie zagram w dark fantasy @ D&D!

Nie znam za bardzo nowej mechaniki. Ale mam konkretny pomysl na postac :)

Ja tam moge sie pojawic
24 IV 2003 10:12 CET Corelius

na SzFie, ale dopiero okolo 17 i wtedy moge w jakiegos woda.

Szaman - bac sie ciemnosci? "Those who fear darkness, don´t know what light can do..." A ozywiencow lubie... palic, wysadzac, anihilowac etc.
A co do wstawek religijnych... nie lubisz inkwizycji domonikanskiej w realiach dalekiego CP? ;)

C.

D&D 3ed
24 IV 2003 10:23 CET Malesuadus

MarheF ja się z chęcią piszę na tą sesję, zaś co do postaci to wysłałem ci już moje propozycje na V-maila.
Zaś innych informuję, że będzie to wojownik. Tyle mogę wam zdradzić :)

"don´t know"
24 IV 2003 10:32 CET szamanVV

prawidłowo: "never seen".
Jeśli sięgasz do źródeł to je przynajmniej znaj.

pseudo-inkwizycji nie lubię... bardzo nie lubię.

Dobra
24 IV 2003 11:05 CET MarheF

To mamy już trzech zadeklarowanych chętnych (chyba że o kimś zapomniałem). Ktoś jeszcze? Z chęcia powitam jeszcze trzy osoby.

MarheF

CHCĘ
24 IV 2003 11:29 CET ILESHENDER

-LUDZKIEGO MÓZGU NA SWYCH RĘKACH
-KIELICHA PEŁNEGO LUDZKIEJ KRWI
-PIĆ WÓDKĘ MIESZANĄ Z KRWIĄ
-SIAĆ ŚMIERĆ I ZNISZCZENIE
-KĄPAĆ SIĘ W LUDZKIEJ KRWI

ŚMIERĆ JEST ŻYCIEM
ZNISZCZENIE JEST TWORZENIEM
ŻYCIE JEST FIKCJĄ
MORD JEST ŁASKĄ

Przepraszam wszystkich wrażliwszych, ale miałem doła.

Dzien dobry :)
24 IV 2003 12:45 CET Ciumek

Cześć wszystkim :)
Chcę zdeprawować tą grupę :)
jak da rade to przjde w piątek :)
PAPA

Szaman
24 IV 2003 12:56 CET Corelius

znam zrodla, ale Lightning Blasta nie mialem w rekach od paru dobrych lat...

Nie lubisz inkwizycji? Zaraz... powiedziales "pseudo-inkwizycja"? - brat Mateusz podniosl glowe - Bracie Pius! Heretyk do oczyszczenia!

Ileshender... takie rzeczy sie leczy...

C.

Brat pius pooowoli oderwał się
24 IV 2003 13:05 CET Malesuadus

od wymieniania zasobnika z amunicją do swego Gatlinga 30mm i spojrzał w kierunku wskazanym przez brata Mateusza. Klapka od wizjera w hełmie zatrzasnęła się z cichym sykiem. Ujął w swe dłonie oparty nieopodal o ścianę "Płomyk Nadziei" i sprawdził zasobniki z paliwem.
"Takich jak on, Pan nakazuje wypalać niczym chwasty. Zaraz wracam."
Po czym ruszył w kierunku heretyka, który uświadomił sobie iz nie powinien był się przy nim wypowiadać na temat Inkwizycji...

Brat Mateusz stanal
24 IV 2003 14:04 CET Corelius

za heretykiem czule glaszczac swoj podreczny pistolet kalibru 12mm. Zza pasa wydobyl swoj stylizowany na zloty krucyfiks noz i spojrzal z gory na heretyka.
- Chwalmy Pana, albowiem on nas prowadzi. Usunmy wilki spomiedzy owieczek!
Spojrzal na Piusa, a potem znow na heretyka.
- Czy chcesz sie wyspowiadac i otrzymac pokute przed ukaraniem? Niedlugo bedziesz sadzony przez Najwyzszego, lepiej bys byl bez grzechu...

C.

Brat Pius
24 IV 2003 14:06 CET Malesuadus

stał nieruchomo, tylko u wylotu "Płomyka Nadziei" nagle zabłysnął niewielki błękitny ogieniek...

Hmmm...
24 IV 2003 14:15 CET Corelius

chyba nie chcesz sie wyspowiadac... trudno... Twoja strata. Bracie Piusie zmowmy modlitwe za jego dusze, zanim go odeslemy przed oblicze najwyzszego... "Wieczne odpoczywanie racz zmarlym dac Panie..."

C.

Dobra
24 IV 2003 14:18 CET Corelius

ktory cwaniaczek wycina posty? >(
Przyznac sie po dobroci, bo nie chce mi sie dochodzic do tego samemu, ale jak juz dojde...

C.

posty
24 IV 2003 14:39 CET Agena

wiem napewno że to nie ja i nie MarheF. drań by mógł sie przyznać chociaż...

PAX!

wiece co
24 IV 2003 14:44 CET Asar

to juz przesada
A moze to admiralicja kasuje posty??

/Corelius...
24 IV 2003 14:46 CET szamanVV

niewiedza nie stanowi zezwolenia na niekompetencję/

Heretyk cofnął się przed nadchodzącym inkwizytorem. Trzęsący sie ze strachu wrak człowieka, pozbawiony przez adrenaline resztek myśli, bełkoczący nieskładnie słowa zaponianego języka.
"Brat" pius wyzwolił "święty" płomień. Z zadowoleniem obserwował ciało heretyka rozrywane kolejnymi pociskami. Wykonawszy tą ostatnią pracę w służbie wiary otworzył ponownie wizjer, odetchnął powietrzem przesiąkniętym dymem i zapachem krwi. Spojrzał ponownie na ciało heretyka i niedowierzanie ścisnęło jego serce. Broń wypadła z jego ręki gdy rzucił się do rozniesionego po ulicy ciała. Metal z głuchym łoskotem uderzył o asfalt. Nieprzytomnie wodził dłomi po strzaskanym pancerzu wspomaganym, wpatrywał się w wykrzywiną grymasem nienawiści i strachu twarz brata Mateusza. Krew inkwizytora rozlała sie szeroka plamą wokól jego ciała.
W ciszy ulicy dały się słyszeć słowa heretyka.

This day I call to me:
God´s Strength to direct me,

Zimna nienawiść zalała brata Piusa, wygnała niedoweirzanie z jego myśli.

God´s power to sustain me,
God´s wisdom to guide me

Opancerzoną ręką sięgnął ku zabezpieczonemu w kaburze pistoletowi.

God´s vision to light me,
God´s ear to my hearing,

Uniusł broń i wycelował prosto w twarz oddalonego o parę metrów przerażonego człowieka.

God´s word to my speaking,
God´s hand to uphold me,

Ich spojrzenia spotkały się. Szeroko otwarte oczy heretyka promieniowały grozą. Jednak gdzies w ich głębi Pius dostrzegł inne spojrzenie.

God´s pathway before me,
God´s shield to protect me,

Spojrzenie nieskończenie mądre, wypełnione miłością. I bólem.

God´s legions to save me.

Pistolet wypadł ze zdrętwiałej dłoni Piusa gdy ten spotkał spojrzenie Tego kogo zdradził.

...
24 IV 2003 16:03 CET +Higarra+

Całe zajście z któregos z wielu drapaczy chmur obserwował ktos jeszcze. Kiedy patrzył na masakre, na chwilę wzniósł oczy ku niebu i cicho wyszeptał - Tego chciałeś nazarejczyku ?

Nie otrzymał odpowiedzi ...

przestancie kasowac odpowiedzi
24 IV 2003 16:18 CET Asar

to wcale nie jest smiewszne

/ah so... więc kontynuujmy!/
24 IV 2003 16:28 CET szamanVV

Myśl znikąd przemknęła przez umysł obserwatora. Gdyby ci odpowiedizał... czy usłyszałbyś?

...
24 IV 2003 18:06 CET Joseppe

Niebo zasłoniły stalowoszare chmury. Stojący na wieżowcu zawachał się. Spojrzał jeszcze raz w górę. I skoczył.

"I powiedział mu Pan: od dziś będziesz się nazywał Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i ludźmi, i zwyciężyłeś."