Strona: 277

i czym niby jesteś?
25 IV 2003 11:50 CET szamanVV

klonem? Nie interesuje mnie historia klonów inkwizytorów - dziwię się tylko jakim teologicznym cudem zostaliście uznani za inkwizytorów. Z mojego punktu widzenia jest to oczywisty błąd dyskredytujący całą hirarchię kościelną tego "bractwa". Jesteście niczym więcej jak korporacją wynajmującą swoje usługi. A ktoś juz pokazał co należy uczynić z tymi którzy handlują w murach Jego świątyni.

Skeleton
25 IV 2003 11:52 CET szamanVV

coż - on chyba jako jedyny ma mniejszą dzisiaj liczbę postów niż wczoraj. Równierz logował się ostatnimi czasy więc to pewnie rzeczywiście jego praca. Pytanie: po co?

Szaman
25 IV 2003 12:08 CET Corelius

dobra troche Ci wyjasnie o co chodzi z bratem Mateuszem i Piusem. To Psy Boze. Mateusz jest ze swory archaniola Gabriela. To militarny odlam koscielny podlegajacy bezposrednio papiezowi. Wszystko pochodzi z odleglego Cybepunka :)
Sa Inkwizytorami odpowiednio przystosowanymi do nowych czasow. Mateusz ma 230cm wzrostu i 200 szerokosci :) Chodzi ciezkim pancerzu wspomaganym i jest fanatykiem. Pleni wszelkie przejawy dzialalnosci szatana (w jego subiektywnym osadzie :). I oni nie handluja. Nigdy.

C.

Brat Pius
25 IV 2003 12:35 CET Joseppe

skinął skromnie głową wyrażając swą wdzięczność. Zza pancernej szyby jego hełmu widać było ledwie widoczny pogardliwy uśmiech. Przez chwilę patrzył na niebo, po czym wyminął obcego i razem z bratem Mateuszem rozpoczęli wędrówkę. Kolejną pielgrzymkę w imię Wiary i Papieza. Brat Pius przystanął nagle i odwrócił się. Cios jego potężnej metalowej pięści rzucił nieznajomym kilka metrów w tył.
-Aha - przypomniał sobie - chcieć to możesz sobie od swoich cudzołożnic, nas możesz tylko prosić - dokończył i zaczął przekopywać się przez gruzy.
...
Kilka dni wcześniej mężczyzna w szarym płaszczu spadał właśnie z dachu 40 piętrowego wieżowca. Beton zbliżał się z zdumiewającą szybkościa. Mężczyzna kątem oka zauważył płynące z nieba niebieskie światło. - Oto nadchodzi Gniew Pana - wyszeptał. Nie zdążył nawet zamknąć oczu.

.................................... ...................
Wpis jest nielicencjonowany. Grożona mi już kilka razy z powodu przejęcia nieistnijącego tworu składającego sie z kilku liter. Zastrzegam więc sobie, że ten wpis jest niekoszerny i nieoficjalny. Jeżeli czytasz tylko oficjale proszę natychmiast wymazać sobie wszystko co przeczytałeś z pamięci (oglądałeś MIB? to wiesz co robić). A w ogóle to wycofuję pytanie Wysoki Sądzie.

taaa?
25 IV 2003 12:36 CET szamanVV

to czym nazwać przyjęcie zlecenia w zamian za technologię?

I tak jak wspomniałem - nie są to już inkwizytorzy - to są klony. Nie powinni mieć już statusu inkwizytorów, chyba że hierarchia do tego stopnia unisła się pychą że uznała iż dzięki technologii potrafi wskrzeszać zmarłych i odbierać ich dusze z tamtego świata. Oczywisty absurd dla każdego kto chociaż trochę rozumie sprawy religii.

Why have I been summoned?
25 IV 2003 12:39 CET Skeleton

A niech to, nie czytałem ostatnich postów, nie myślałem, że narobię zamieszania. Owszem, przyznaję się, jam kasował swoje posty- tylko małe wiosenne porządki, mało istotne rzeczy, mam nadzieję, że nikt mi tego za złe nie weźmie. Co do sesji w D&D- niestety, matura, matura, jeszcze raz matura...Z resztą i tak nie przepadam za 3rd ed., więc tylko bym psuł zabawę(jak zawsze zresztą):)
Per Dei et Gloria!

Szaman
25 IV 2003 12:43 CET Corelius

oni nie przyjmuja zlecen za technologie. Sa filia kosciola i sa przez niego ekwipowani. Ich zarzadem jest kosciol, jesli mamy bawic sie w terminologie korporacyjna.
I nie saklonami - ta dwojka zostala _odbudowana_, a nie stworzona, a wczesniej normalnie sie urodzili. Zadne klony.

C.

nie mówię...
25 IV 2003 12:47 CET szamanVV

że oni przyjęli zlecenie - zlecenie przyjął ten jak go nazywasz "kościół" - a to oznacza że cała organizacja jest tylko i wyłącznie korporacją.
I druga rzecz: co to znaczy odbudowana? Zostali wypalenie na popiół! Nie da się odbudować człowieka! Możesz go albo wyleczyć, albo sklonować /w ten czy inny sposób/. Natomiast odbudowuje się obiekty martwe, pozbawione duszy.

Jeszcze jest inna sprawa
25 IV 2003 12:52 CET MarheF

Jak zmieni się psychika odpudowanej istoty? Przecież świadomość nie zawiera się w DNA, a i również do DNA niedopisuje się aktualny stan połączeń neuralnych w muzgu.

MarheF

Skad
25 IV 2003 12:58 CET Corelius

wiesz jak dokladnym skanem czlowieka posiadala jednostka dowodzaca nanobotami? Jesli miala dokladny skan struktury sieci neuronowej, to no problem.

Szaman - to kwestia spojrzenia swiatopogladowego.
To samo moznaby powiedziec o teleportacji. Ksiadz nie moze ani razu byc teleportowanym, gdzy jego cialo ulega dezintegracii, a potem jest odbudowywane i jest klonem bez duszy. Jest martwe.

C.

dokładnie
25 IV 2003 13:05 CET szamanVV

i to nie jest kwestia światpoglądu tylko kwestia doktryn wiary. A z tymi "kościół" nie powinien się sprzeczać.

Joseppe
25 IV 2003 13:09 CET Malesuadus

Brat Pius to moja postać i proszę nie przejmować nad nią kontroli bo się pogniewamy. Z tego samego powodu zmodyfikuj, lub usuń odpowiednie kawałki ze swoich postów.

.
25 IV 2003 13:25 CET Asar

Ostatni dzien zajec dydaktycznych - super

Tak...
25 IV 2003 13:47 CET Skeleton

ostatni dzień zajęć. I co ci z tego? Teraz to dopiero się zacznie Golgota i wyścig szczurów. A matura to dopiero połowa, nie, nawet ćwierć sukcesu. Egzaminy wstępne- to będzie Sajgon. Nie wiem jak ty, ale ja mam ostatni egzamin 26 lipca, także odpocznę może w połowie sierpnia. I w ten oto sposób całe wakacje szlag trafił. Ale ciesz się, raduj, póki jeszcze jesteś w stanie.
Malesuadus-dzięki za wyjaśnienie. Nie wiedziałem. Natychmiast się zastosuję:)
Per Dei et Gloria!

Joseppe
25 IV 2003 17:03 CET Eyu

Brat Pius to nie jest kilkuliterowy Twór! (tak samo brat Mateusz) To jest postać stworzona z psychiką, historią i paroma innymi rzeczami, co więcej będzie już wkrótce uczestniczyć w sesji, więc Twoje "nieautoryzowane" pomysły są nie do końca na miejscu... Jak chcesz kimś kierować to sobie go wymyśl, a nie korzystaj z czyichś postaci :D
SYLA

_B_r_a_t P_i_u_s_
25 IV 2003 21:14 CET Joseppe

Czekaj... czekaj... liczę, liczę i jak nie liczę wychodzi mi twór ośmioliterowy (no dziewięcio jak spację doliczę).
Dalej... Czy to co się dzieje z tymże osobnikiem tutaj ma jakikolwiek wpływ na to co dzieje się na sesji? Bo nie widziałem, że w topicu jest v-sesja.
"Jak chcesz kimś kierować, to sobie go wymyśl". Spokojnie, nie mam jeszcze takich kompleksów, żeby musieć kimś kierować (nigdy nie miałem wymyślonego przyjaciela :).
A na końcu przytoczę mój osobiście ulubiony argument - nie podoba się? to nie czytaj.

pozdrawiam
po pierwszej VV-przygodzie Joseppe

Wznieśmy
25 IV 2003 22:01 CET Elsindel

oczy i ręcę ku Pelorowi! Kroczmy drogą chwały i radości! Niech sczezną nasi wrogowie, zmiażdżeni potęgą naszej wiary! Tako wołam ja, Khalan!

;-)

jestem trochę zawiedziona...
25 IV 2003 22:15 CET Agena

... niektórzy ludzie nie potrafią się wczuć w klimat WoDny... a może to moja wina? chyba będę musiała sobie z pewnymi osobami poważnie porozmawiać.
a i jeszcze jedno: NIGDY NIE PRZERYWAJ MG KIEDY OPISUJE! (to do moich graczy było, ci, którzy przerywali to wiedzą :)
Skeleton - nie obraź się o to co za chwilę przeczytasz, piszę tylko co mi leży na sercu.
Draniuchu! czemu posty pokasowałeś?! tak nie wolno! to kawał historii a ty go sobie tak po prostu zniszczyłeś! :( /me bardzo niepocieszona.../

PAX!

JA
25 IV 2003 22:19 CET Asar

go zabije!!!!. Jeszcze mi na kłamał ze nie kasuje. Twoje postacie sa dead. a jeszcze urzad skarbowy sie o mnie upomniał.

Mroczne D&D sneak preview.
25 IV 2003 22:35 CET MarheF

Tak więc nasi smiałkowie stoją gdzieś na końcy krętego jaskiniowego tunelu. Przed inimi maluje się dość niecodzienny widok. Stoją na skraju podziemnej groty, której przeciwległą scianę stanowi kamienny mur, od którego emanuje złem jakby z jego samej esencji był zbudowany. Najśmielszy z tych dzielnych śmiertelników występuje krok naprzód inkantując dumnie słowa modlitwy do swego boga, którego słońce jest personifikacją. Wtem ściana, pod naporem wiary gorliwego kleryka, roztrzaskuje się w milion maleńkich kamyczków, a oczom zgromadzonych ukazuje się widok, jakiego nie spodziewali się tu ujżeć...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
WESOŁE MIASTECZKO!!!
Z karuzelą, balonikami, legionem rozradowanyc klaunów i stosem lodów na patyku! Wszędzie krzątają się japońscy turyści robiąc zdjęcia wszystkiemu co popadnie, oraz uśmiechając sie głupawo. Do podróżników podchodzi mętnie wyglądający, szczupły mężczyzna z czerwoną czapką z daszkiem i znudzonym głosem mówi:
- Bilety pojedyńcze, czy jeden rodzinny? Polecam rodzinny gdyż daje zniżkę 20% na rollercoaster.
...
...
...
:-D

MarheF