Strona: 28

Spotchlanie z Borutą? :o)
26 III 2002 18:50 CET Boruta

Zdecydowanie jestem pewien że jechał ich sęk (powiedzenie bierze swoje konotacje z wbijaniem na pal, resztę sami sobie dopowiedzcie :o)
No dobra nie będę surowy, nieobecność będzie tym razem karana tylko ciężkim kalectwem i abstynencją przez dwa tygodnie, góra do miesiąca. Znajcie mą łaskawość :o)
Do Szmacianki: Dominik Kochanie, nie zrobisz mi chyba tego... Powiedz, że przyjdziesz, bez Ciebie to nie będzie to :o) hihi
Spocznij, można palić

No nie wiem...
26 III 2002 19:30 CET Gabik

Kalectwo to rozumiem...
Ale mialo byc lagodnie wiec skad te 2 tygodnie abstynencji (lub miesiac nie daj boze)???

KcVV!

2 sprawy
26 III 2002 21:16 CET Satrapa

1 - Do Pappetmastera już drugi raz się pomyliłem co do jego imienia (1 raz był przy nim), nic mi nie zrobił (jest wyrozumiały i nie byłby fizycznie w stanie tego uczynić). Poza tym ostatnio pełno wokól mnie Michałów (4 w klasie i jeszcze dowiedziałem się, że sam o mały włos miał bym tak na imię).

2 - Pytam. Czy ostatecznie w czwartek bedzie spotkanie? To czy się w ten zjawie zależeć będzie od tego ile pomogę rano w domu (postaram się przybyć).

odpowiedz
26 III 2002 21:26 CET puppetmaster

o tych kosciolach mszach i te inne pierdoly-- o ile mnie pamiec nie myli, a moze mi sie majaczyc bo chyba mam goraczke, to w wielki szczwartek sie cos tam z ogniem robilo ( kogos palili ); w kazdym badz razie caly sek w tym zeby bylo efektownie -- znaczy wieczorem... nio.. to bylo raz

dwa -- satrapa -- niech ci bedzie , wybaczone, ale to ostatni raz jak udalo ci sie wycisnac cien litosci w mych jakzeniefiolkowych oczetach.

trzy -- boruta... no cusz , popijesz beze mnie... wez dagmare -- wytrzymalosc podobna...


...ave...

Wiec tak:
27 III 2002 8:31 CET Gabik

Kto moze niech przybywa, a kto nie moze niech proboje - moze sie uda ;)

CZWARTEK 17:00
Plac Solny

Ku chwale Vratislawia Valkiria!

Wielki konkurs piwny?
27 III 2002 10:55 CET Boruta

W ten czwartek? Tak wiem, że to niedojrzałe ale co tam :o) Ktoś wchodzi? :o)
Dominiś: A czy żadna wytrzymałaś to też jest wytrzymałość? Bo widzisz, przykro mi to mówić, ale z Was to żadni zawodnicy hehe :o) A poza tym Dagmarka to już od soboty w objęciach Rodziny i Tomka w Skierniewicach się znajduje, więc przyszło mnie samemu stanąć na placu boju.
Gabik: dwa tygodnie do miesiąca to jest łagodna kara. Tyś mnie jeszcze nie widział kiedy ja surowy w sprawiedliwym gniewe jestem :o)

Tak więc przybywaj kto może, a kto nie może ten kiep i w smole wytarzan będzie, a jego usta przez dwa tygodnie alkoholu nie tkną. Albowiem za zbrodnie musi być kara...

Drżyjcie niewierni

O w deske...
27 III 2002 13:47 CET Gabik

Boruta: zatem gniew twoj strzsznym wielce byc musi...

A co do konkursu, to chyba nie stane w szranki, bo podejrzewam, ze na 5 browarach by sie nie skonczylo, a ja gustuje w Warce Strong, a nie innych i nie bedzie mi sie tyle chcialo pic.

KcVV!

Nie pije
27 III 2002 15:04 CET Satrapa

nie stanę więc do turnieju, ale zrobię co będzie w mojej mocy żeby przybyć.

Brrr....powiało abstynencją
27 III 2002 15:54 CET Boruta

Zaiste straszna to choroba, ale ponoć jest na nią lekarstwo :o)
A Wareczkę to ja sam popijać lubię, ale nie ograniczam się tylko do Niej. No cóż zamysł konkursu to tylka taka luźna idea, nic na czym by mi specjalnie zależało. Myślałem, że Pani Komandor się skusi, bo podobno ostatnio w trunkach rozkoszowana :o)
Nic to, popijemy tak poza konkursem, dla przyjemności jeno :o)
A zatem kto nie kiep niech się stawi.

Do kufli!

Macie
27 III 2002 16:45 CET Boruta

jeszcze 24 godziny i klkanaście minut, żeby zastanowić się pożądnie, przekonać kogo trzeba i stawić się pod Krzywym Fallusem na Solnym :o)

Niech to...
27 III 2002 21:24 CET Gabik

Polska - Japonia 0:2...

Coz... W sumie to dobrze ze dostali lekcje, bo popadli juz w samozachwyt...

A do spotkania pozostalo:
19 i pol godziny.

KcVV!

Boruta
27 III 2002 21:36 CET Agena

może i bym się skusiła, właściwie to nawet całkiem dobry pomysł :) ale ja słaba głowa jestem, a i wybredna, więc podejrzewam, że długiego konkursu by ze mną nie było, zresztą już ci to w Spiżu mówiłam :) ale tak dla towarzystwa - czemu nie :)

PAX!

No Z Panią Komandor to ja z dziką rozkoszą :o)
27 III 2002 22:04 CET Boruta

Bierzcie żołnierze przykład ze swego dowódzcy, który bez odrobiny trwogi w sercu do jedngo stołu z Borutą zasiądzie :o)
A ja Ci Agenko mogę dać fory, dziś nie będę spał, jutro nic nie zjem i w ramach Twego jednego ja dwa wypijał będę :o)
A co do wyniku meczu to... nie nawet nie komentuję. Choć samego meczu nie widziałem tylko w radiu coś słyszałem :o(

Bene vale!

Ja juz wiem ze na pewno bede.
27 III 2002 23:33 CET Gabik

Do picia sie przylacze jesli pozwolicie, rzecz jasna ;)

A co do meczu, to zle, ze w radiu sluchales, bo moj tato tez sluchal i straszne glupoty tam gadali...
Jesli o mnie chodzi, to faktycznie nasi grali kiepsko, a Japonczycy na maksa i bramki zdobyli po bledach naszych.
W sumie (moze to zle brzmi), ale dobrze ze przegrali, bo teraz sie wiecej do gry beda przykladac, a nie myslec, ze juz wygrali choc jeszcze nie weszli na boisko.
Jestem pewien, ze na mistrzostwach powalcza lepiej.

Do spotkania:
Niecale 17 i pol godziny.

KcVV!

Oczywiście, że pozwolimy
27 III 2002 23:52 CET Boruta

Każdy kto za kołnierz nie wylewa mile widzian przy mym stole.
Tak w sumie to też w radiu nie za bardzo słucham. Ot tylko tyle, że się dowiedziałem, że strzelili nam drugą bramę. Może to i lepiej, że tego nie widziałem...

Pijmy, pijmy, zapomnijmy... :o)

Ja w kwestii formalnej...
27 III 2002 23:56 CET Boruta

Poprzedni post miał numerek 555, i mnie go przyszło stowrzyc. A co z jakże ładnym numerkiem 666? Kto jego stworzy... Wypadałoby, żebym to był ja, ale czy tak się stanie? :o)

Topic
28 III 2002 14:58 CET Satrapa

spada.

Boruta
28 III 2002 15:31 CET Gabik

to musisz przypilnowac.
Mi sie udalo 500 i mam nadzieje, ze uda mi sie tez 1000, ale juz sam fakt, ze topik nasz dojdzie do tylu postow bedzie wystarczajaca satysfakcja. :)))
Ale sie nasuwa pytanie w kwestii formalnej... Czy Ekus przewidzial 4 cyfry postow na topik? ;)

Do zobaczenia za niecale poltorej godziny.

KcVV!

Coż...
28 III 2002 21:53 CET Gabik

Sorki, ze zostawilem was, ale moji rodzice postanowili sie dzis jeszcze wyspowiadac... Nastepnym razem nie bedzie problemu by was odzwiezc.
Mam nadzieje, ze sie nie gniewacie.

KcVV!

Oczywiście, że się gniewamy
28 III 2002 22:16 CET Boruta

a pzebłagać Nas może tylko skrzynka piwa na głowę :o) Prawdę mówię moi mili?