Strona: 283

Elsindel
5 V 2003 20:24 CET Shadar

Jeśli w StarCrafta , to ja się zgłaszam na ochotnika. Przyda się w czwartek odrobina walki po pisemnych maturach.
Właśnie - matury się zaczynają ! Żołnierze, trzymajcie kciuki za tych nieszczęsnych, którym przypadło w udziale jutro i pojutrze znosić tą katorgę !

Els.
5 V 2003 20:57 CET Asar

uważam że wszyscy tutaj zebrani nie maja prawa osadzac innych, ponieważ mamy za mało doświadczenia zyciowego aby to robic. Osobiscie staram sie nie wydawac sadow, ale nie zawsze mi to wychodzi. Corelius wydawał mi sie idealista, ale ostatnio to on sie czepia wszystkich i wszystkiego.

Maturzysci powodzenia

Asar
5 V 2003 21:36 CET Elsindel

"Uważam że wszyscy tutaj zebrani nie maja prawa osadzac innych, ponieważ mamy za mało doświadczenia zyciowego aby to robic."

Oj, Asar.... przeczytaj, co napisałeś...

Zgadzasz się ze mną, że zawsze i wszędzie oceniasz? Tak przedmioty i zjawiska, jak ludzi? Myślę, że tak.

Jeśli nawet robisz to cicho, we własnych myślach, to jednak to robisz, prawda? Świetnie. A teraz - jak często wyrażamy swoje opinie głośno?

Ciągle. I dobrze, bo w ten sposób uczymy się argumentacji, uczymy się w ogóle - dowiadujemy się, które opinie są w miarę rozsądne, a które wynikają z braku zastanowienia lub błędnych założeń. Uczymy się rozróżniać gusta od oceny.

Uczymy się tego od rodziców, kolegów w szkole, znajomych, na forach internetowych.

Jeszcze raz - napisales:

"Uważam że wszyscy tutaj zebrani nie maja prawa osadzac innych, ponieważ mamy za mało doświadczenia zyciowego aby to robic."

A ja uwazam - i wiem, ze zgodzi sie ze mna wiekszosc ludzi z VV i nie tylko - ze oczywiscie mamy prawo osadzac innych (pomijajac, ze i tak kazdy to robi, jedni rzadziej, inni czesciej). Na pewno masz prawo, Asar, wyrazac swoje mysli, jesli nie krzywdza one innych. A nie krzywdza, jesli sa umotywowane i uargumentowane.

Doswiadczenie zyciowe? A co to, Asar? Za 20 lat mam zaczac mowic i pisac, a wczesniej ani mru-mru? Po co mam umysl, po co mam intelekt, po co rozmawiam codziennie ze znajomymi, po co od kilku lat rozmyslam o setkach spraw dotyczacych zycia, milosci, nienawisci, Boga, istnienia, filozofii, radosci, smutku, prawdy, moralnosci, itd.? Po to, by za dwadziescia lat przelac na papier swoje "genialne" i "oryginalne" rozmyslania?

Nie, Asar.

Nie na tym polega uczciwosc i moralnosc, nie na tym polegaja sluszne ograniczenia wolnosci slowa. Przynajmniej w tej chwili nie sadze, by na tym polegaly.

Jesli powiem komus, ze jest glupi, a potem pokaze mu, ze jest, to co - zle robie? Nie wolno mi tego zrobic, bo co? Krzywdze te osobe? A jesli w ten sposob ucze ja czegos?

Owszem, trzeba zapytac o cel, w jakim ktos kogos krytykuje (bo o tym tak naprawde mowimy). Cele te moga byc rozne... czasem to chec zwrocenia uwagi, czasem wyrazenia swoich negatywnych odczuc, czasem pragnienie wyzycia sie po prostu. I to - zdaje sie - jest wyznacznik tego, do czego mamy prawo, a do czego nie.

Czy gdybym powiedzial przyjacielowi, ze wlasnie zrobil glupote i zachowal sie jak cham, mowiac mu, dlaczego tak uwazam (albo lepiej - dlaczego _tak_jest_), to zle bym zrobil?

Dobrze bym zrobil. Gleboko w to wierze. Ty tez w to wierzysz w tej chwili, kazdy w to wierzy, bo nie wyobrazamy sobie, by przyjazn mogla polegac na czyms innym.

A gdyby czesciej stosowac zasady, jakie winny panowac miedzy przyjaciolmi, ten swiat bylby znacznie, znacznie lepszy. Spokojniejszy. Jedna z takich zasad jest wyrozumialosc :)

--

Maturzysci - walczcie dzielnie! Niech Moc bedzie z Wami ;-)

RE: Asar
5 V 2003 22:16 CET Asar

Wydaje mi się ze zbyt ogólnikowo to potraktowałem, dla tego się nie zrozumieliśmy. Jak dla mnie Corelius ma za mało doświadczenia życiowego, aby stanowić dla mnie autorytet, który może wydawać sądy warte brania pod uwagę przeminie. Wiem ze może to zdanie brzmi nie po polsku, ale chcę podkreślić ze jest to moje zdanie i tylko moje. Wydawanie sadów na temat świata mnie otaczającego jest dobre, bo uczymy się tego, co napisałeś. Uważam, że jestem za młody, aby głośno wyrażać opinie, nie mam autorytetu i dostatecznej wiedzy.

PIERWSZWE (DO MATURZYSTÓW)
5 V 2003 22:39 CET ILESHENDER

ŻYCZE JUTRO SZCZEŚCI. NA PEWNO ZDACIE. WIRZĘ W TO.
WYBACZCIE, ŻE PISZĘ TAK BANALNIE, ALE NA PRAWDĘ NIE WIEM CO POWIEDZIEC WAM W TAKIEJ CHWILI
PO PROSTU
POWODZENIA

DRUGI DO CORELIUSA, ELSINDELA, ASARA I HIGARRY
5 V 2003 23:01 CET ILESHENDER

JEŻELI KOGOŚ NIE INTERESUJE POLEMIKA O SYSTEMI, TO NIECH OPUŚCI TEN POST. BĘDZIE DŁUUUUGI I NUUUDNY.

ELSINDEL - NAJCZĘŚCIEJ PISZE I MÓWIĘ TO W CO WIERZĘ. JEŚLI SIĘ Z CZYMŚ NIE ZGADZAM, TO NIE BĘDĘ ROZGŁASZAŁ TEGO, PO TO TYLKO, BY ZASZPANOWAĆ. TAKA GŁUPIA ZASADA


HIGARRA - SYSTAM NALEŻAŁOBY ZASTĄPIĆ ZNIESIENIEM WŁADZY ZWIERZCHNIEJ NA STOPNIU WYŻSZYM OD WOJEWÓDZKIEGO, LIKWIDACJĄ CEŁ I OGRANICZEŃ W PRZEKRACZANIU GRANICY, ROZBICIEM KORPORACJI, KTÓRYCH ZYSKI PRZEKRACAJĄ ZAŁUŻMY 10 MLN DOLARÓW (PO PROSTU ZBYT DUŻO) I ZASTĄPIENIEM ICH ŚREDNIĄ I MAŁĄ PRZEDSIĘBIORCZOŚCIĄ (ZAKŁADY RODZINNE).
CO WIĘCEJ KAPITALIZM POWINNO SIĘ OGRANICZAĆ POPRZEZ WPROWADZANIA ELEMENTÓW SOCJALIZMU UTOPIJNEGO (KAŻDY DAJE ILE MOZE I BIERZE ILE POTRZEBUJE)
TO TYLKO WSTĘPNE ZAŁOŻENIA. JEŻELI CHCESZ WIECEJ NAPISZ I WYSLE CI TO NA SKRZYNKĘ, ŻEBY NIE ZAWALAĆ FORUM ZBYT DŁUGIMI POSTAMI. WIĘKSZOŚĆ OSÓB ONE WKURZAJĄ

CORELIUS
"WAŻ SŁOWA..." (CYTAT HIGARRY) ...DO KURWY (MOJA WSTAWKA) BO JA STARAM SIĘ CIEBIE OD JAKIEGOŚ CZASU NIE OBRAŻAĆ
POMIMO, IŻ W TWOJEJ WYPOWIEDZI NIE WIELE BYŁO ARGUMENTÓW, A GŁÓWNIE RÓŻNE SPOSOBY OBRAŻANIA MNIE, JADNAK POSTARAM SIĘ WYSZUKAĆ W NIEJ COŚ CO CHOCIAŻ PRZYPOMINA ARGUMENTY I JE ZBIĆ.
NIE STWIERDZIŁEM, ŻE STAPIAM SIĘ Z TŁUMEM. WYDAJE MI SIĘ, ZE POTRAFIĘ ZACHOWAC SWOJE PRZEKONANIA. CZEGO NAJLEPSZYM DOWODEM JEST FAKT, IŻ POMIMO OSTREJ KRYTYKI NADAL TRWAM PRZY SWOIM ("DOPUKI ŻYJĘ BĘDĘ WOŁAĆ <<NIE>>").
"MODE NARZUCA SPOŁECEŃSTWO" - NO, CÓŻ NIEKTÓRZY LUDZIE NADAL WIERZĄ, ŻE TO SŁŃCE KRECI SIĘ WOKÓŁ ZIEMI. DOGADAŁBYŚ SIĘ Z NIMI DOSKONALE.
JEŻELI COŚ CIĘ WKURZA, TO NIE MUSISZ OBRAŻAĆ AUTORA, ALE WEJŚĆ W POLEMIKĘ Z SAMYMI POGLĄDAMI
MOŻE COŚ BY MI ZASKOCZYŁO TAK. NIE WIEM CZY WIESZ, ALE DZIENNIE Z GŁODU UMIERA 5 TYSIĘCY DZIECI (TYLKO JEDEN PRZYKŁAD) RÓWNOCZEŚNIE STANY ZJEDNOCZONE WYDAJĄ ROCZNIE 22 MLD DOLARÓW TYLKO NA UTRZYMANIE FLOTYLI LOTNISKOWCÓW. TO JA WŁASNIE NAZYWAM NIESPRAWIDLIWOŚCI SYSTEMU. i TO CO DZIEJE SIĘ W CZECZENI, PALESTYNIE, TYBECIE, AFGANISTANIE ITD, ITD, ITD... POWIEM CI COS CORELIUS. KIEDYŚ, ZA WIELE LAT WSZYSTCY STANIEMY NA PRZECIW PRZEPIEKNEJ, BLADEJ MŁODEJ KOBIETY W ŚNIEŻNOBIAŁEJ ZWIEWNEJ NICZYM SEN SUKNI. I JA MAM ZAMIAR POPATRZEĆ JEJ PROSTO W OCZY. I DLATEGO UZNAJE ZASADĘ "STAŃ PRZECIWKO KAZDEJ NIEPRAWOŚCI". MAO - TSE TUNG POWIEDZIAŁ KIEDYŚ "WY MACIE RACJĘ, ALE MY MAMY KARABINY". I JA SIE Z NIM ZGADZAM. WY MACIE KARABINY. ALE MY MAMY RACJĘ.
P.S. WYBACZ, ŻE CIE OBRAZIŁEM W TYM POSCIE. PONIOSŁO MNIE. JA NIE UZNAJE PONIEWIRANIA ROZMÓWCY, ZA SPOSÓB PROWADZENIA ROZMOWY.

ASSAR. DZIĘKI, ZA OBRONĘ, ALE NA PRAWDĘ NIE BYŁA ONA POTRZEBNA. PORADZĘ SOBIE SAM (ALE DZIĘKUJĘ)
ACHA. MASZ RACJĘ. NIKT NIE MA PRAWA OSĄDZAĆ INNEGO CZŁOWIEKA. MOŻE NAJWYŻEJ POWIEDZIEĆ, ŻE NIE ZGADZA SIĘ Z JEGO POGLĄDAMI. NIKT Z NAS NIE WIE TAK NAPRAWDĘ W JAKI SPOSÓB PRZEŻYĆ WŁASNE ŻYCIE, WIĘC JAK MOŻE OCENIAC CZYJEŚ

P.S. PRZEPRASZAM WSZYSTKICH, KTÓRZY STRACILI CZAS NA CZYTANIE TEGO POSTU. SAM NIE TRAWIE TAK DŁUGICH WYPOWIEDZI, ALE TERAZ BYŁEM ZMUSZONY DO ODPOSIWEDZI.

AHA
5 V 2003 23:02 CET ILESHENDER

NIE JESTEM ANARCHISTĄ, ANARCHIA TEŻ NIESIE PRZEMOC I ZNISZCZENIE

Jestem
5 V 2003 23:12 CET Elsindel

tolerancyjny... jestem tolerancyjny...

Hahahahaha...
6 V 2003 10:49 CET Corelius

Dawno sie tak nie usmialem :))))

Asar - pomysl czasem co mowisz. Nie bede Ci tlumaczyl bledow w Twoich zalozeniach, bo zrobil to Elsindel i zrobil to dobrze. Powiem Ci tylko jedno - z psychologicznego punktu widzenia jasnym jest, ze jako osoba boisz sie osadow, opinii o sobie. Jest to przyczyna Twojego posta.
Co do autorytetow. Powiem wprost. Mam naprawde gleboko gdzies czy uwazasz mnie za autorytet czy nie. Naprawde. Wazne jest to, ze moge wydac swoja opinie i nie zabronisz mi tego, bo nie masz prawa - chocby dzieki dokumentowi zwanemu "konstytucja", ktory zapewnia wolnosc slowa. Mozesz sobie nieuznawac moich osadow, ktore popieram argumentami i ignorowac je, ale to tylko swiadczy o tobie, a nie o jakosci moich wypowiedzi.
A to czy jestem idealista czy nie... wiesz, ze sam wydales osad na mnie? Wiesz, ze osadziles mnie i uznales, ze nie jestem idealista? I co "panie nieosadzajacy"? Gdzie ta twoja cisza osadowa?
Doswiadczenie zyciowe. A kim ty jestes by oceniac kto ma wystarczajaco duzo doswiadczenia, a kto nie? I znow osadzanie autorytety etc. Czyzbys uwazal sie za wielkiego medrca, ktory przezyl i doswiadczyl tak duzo, by moc powiedziec o sobie "jestem doswadczony zyciowo" i masz dzieki temu "swiete prawo osadu"? Bzdura. Jesli tak myslisz to jestes wielkim glupcem.

Elsindel - ja Cie podziwiam :)

Ileshender - jestes zabawny. Doprawdy. Nazwalbym Cie Lepperem, ale jak to powiedzial Higarra "Lepper dokladnie wie czego chce".

Jestes za zniesieniem cel, wladzy, rozbiciem korporacji etc.? Wiesz kiedys tak bylo. Wiesz jak bylo czadowo gdy jeden koles chwalil sie drugiemu, ze ma wielka jaskinie na poludniowym zboczu wzgorza? A ten drugi leczyl kompleksy chwalac sie swoja maczuga z drzewa debowego? Taaak to byly czasy. Socjalizm utopijny - jestes glodny bierzesz dzide i idziesz do lasu, chcesz zony - bierzesz maczuge i idziesz do sasiada ;)
Zastap kapitalizm utopia, zastap. Pierwszy miesiac - dwa bedziesz zyl jak krol, a potem zdechniesz z glodu, bo zabraknie wszystkiego.
W mojej wypowiedzi nie bylo argumentow? To kiedy zauwazasz argument? Kiedy sie o niego potykasz? Kiedy dostajesz w nim w twarz? Kiedy jest w nim jakas obrazliwa uwaga o tobie? Czy kiedy ci go pokarza i wytlumacza?
Nie twierdzisz, ze stapiasz sie z tlumem? To po ka cholere narzekales na stapianie sie z tlumem? Malkontent. Poza tym jak twoim zdaniem moda odierzowa wplywa na poglady polityczne?
Wiec twierdzisz, ze mody nie narzuca spoleczenstwo tylko grupa smutnych panow w czarnych garniturach, z aktowkami i naklejkami na samochodach "SYSTEM member", tak? Siedza sobie oni w jakiejs sali dowodzenia i mowia - to od jutra modne jest TO. Po czym wlaczaja PSI emitter i juz wszyscy uwazaja TO za modne, tak? Gdzie jestes? Moi koledzy z takim fajnym kaftanem o dlugich rekawach Cie szukaja.

Widzisz - wszedlem w polemike z twoimi - badz, co badz bzdurnymi - pogladami, a ty ja kontynuujesz - nie wiem czy juz to zauwazyles. A obrazanie. Widzisz - to jest metoda szokowa. Moze kiedys zrozumiesz o co w niej chodzi.

"NIE WIEM CZY WIESZ, ALE DZIENNIE Z GŁODU UMIERA 5 TYSIĘCY DZIECI (TYLKO JEDEN PRZYKŁAD) RÓWNOCZEŚNIE STANY ZJEDNOCZONE WYDAJĄ ROCZNIE 22 MLD DOLARÓW TYLKO NA UTRZYMANIE FLOTYLI LOTNISKOWCÓW."
No i co? USA ma swoja kase i to oni decyduja, co z nia zrobia, a tobie nic do tego. chcesz ratowac te 5 tys. dzieci dziennie? swietnie. Zaloz fundacje, albo lepiej - korporacje, ktora na siebie zarobi i wspieraj te dzieci. Zawsze najlatwiej szafowac cudzymi pieniedzmi. Powiedz mi - karmisz kazdego bezdomnego jakiego spotkasz? Dajesz zapomoge kazdemu zebrakowi, jakiego napotkasz na swej drodze? Nie. Dam glowe, ze nie. wiec sie zamknij, bo nie zdzierze hipokryzji w takim wydaniu. A jak chcesz juz polozyc lape na wojskowym budzecie USA to idz i zostan kongresmanem, a nie pieprz glupoty tutaj. A najlepiej zacznij od wydawania swojej prywatnej kasy na biednych, a nie na - dajmny na to - piwo.
Wymieniasz mi miejsca konfliktow na swiecie. A czy znasz chociaz ich genezy? Czy wiesz jakie strony i dlaczego tam walcza? I dlaczego wymieniasz tylko wygodne sobie wojny? Dobra - oprocz jednej. Tybet. Tam wielkim zlym jest nie "znienawidzone, kapitalistyczne USA", ale twoj kochany socjalizm i republika ludowa Chin.

"KIEDYŚ, ZA WIELE LAT WSZYSTCY STANIEMY NA PRZECIW PRZEPIEKNEJ, BLADEJ MŁODEJ KOBIETY W ŚNIEŻNOBIAŁEJ ZWIEWNEJ NICZYM SEN SUKNI. I JA MAM ZAMIAR POPATRZEĆ JEJ PROSTO W OCZY."
Nie. Jesli nawet bedzie to kobieta - a nie tak sobie to wyobrazam, to nie bedzie blada - wole nieco bardziej opalone. I juz zapowiedziales popisanie sie ogromna bezczelnoscia. Brawo. Obys sie nie przejechal na tym patrzeniu prosto w oczy.

Cytat Mao. Zle zacytowales tego gnojka. :P Z Twojego cytatu wynika co innego niz ty wyjasniasz tuz po nim. Mniej wiecej na odwrot niz ty twierdzisz :P Poza tym karabin to bardzo przydatna rzecz.

I nie, nie obraziles mnie - powinienes zrewidowac swoj poglad na obrazanie sie i kategorie w jakich widzisz ta kwestie (obrazania).

I jeszce jedno - kolejny, ktory nie uznaje prawa do osadzania, ale sam osadza miliony. System to ludzie. Jest od nich zalezny tak jak oni od niego. Zrozum to, a zrozumiesz tez wiele innych spraw.

I jestes anarchista. Jestes wielkim anarchista, ktory nie potrafi na dodatek trzezwo spojrzec na swiat.

C.

Elsindel
6 V 2003 14:55 CET Joseppe

podziwiam Cię.

Ileshender - na Boga, pisz sobie te swoje głupoty, ale bez Caps Locka! Oczy mnie już bolą (że już o zdrowym rozsądku nie wspomnę). Tak btw. nie wiem ile masz lat, ale śmiem twierdzić, że kilka tysięcy lat historii, które doprowadziły nas do kapitalizmu ma chyba więcej doświadczenia niż Ty. Oczywiście, że to zły system, ale niestety najlepszy jaki znamy.

Cholera...
6 V 2003 17:02 CET Skeleton

jak ja nie znoszę komuchów...

Wybaczcie Warszawiakowi, że się wtrąca. Ale:
6 V 2003 19:45 CET Harvezd

Czy mógłby ktos przypomnieć MarheFowi i Frayerowi, że nadal biorą udział w sesji StarCrafta na Agorze? Byłbym bardzo wdzięczny. Obaj się dawno nie pojawiają na Vce, a GG tez swici na czerwono.

Z góry dziękuję,

Harvezd.

PS: Ageno, czas działać!

ja tak pomimo i obok tych wszelkich tyradow....
6 V 2003 21:04 CET puppetmaster

chcialbym oglosic ze w zwiazku z komercjalizacja valkirii odchodze.
przykro mi ale stawiam ze plakac to nikt za mna nie bedzie
skasujcie mnie z listy czy cus tam.... pa pa wszystkim... :)

Corelius
6 V 2003 21:23 CET ILESHENDER

Nie popieram socjalizmu, w takim jesgo wydaniu jak działa w Chinach. W ogóle nie popieram żadnego systemu politycznego. To raz. Dwa. Nie osądzam innych (a przynajmniej staram sie tego nie robiźć) co ty robisz wobec mnie nawet mnie nie znając.
Co do cytatu Mao. Tak twierdzę co innego niż ten gnojek, i dletego starałe się podkreślić różnicę. Dzisiaj jestem zmęczony, więc odpiszę Ci jeszcze jutro. I uwierz mi na słowo. Życie może być naprawde fajne, jeżeli choć przez chwilę z nikim się nie kłucisz.

komercjalizacja Vki
6 V 2003 22:02 CET Agena

nienienie źle to zrozumiałeś Puppet. Vka nie będzie płatna jeszcze przez dłuuugi czas, a nawet jak w końcu pojawią się opłaty za nią, będą jedynie otwierały drogę do jakichśtam bonusów. ludzie nie płacący nie odczują żadnej różnicy (przynajmniej tak zrozumiałam ARTUTa, poprawcie mnie, jeśli się mylę).

PAX!

A propos toczącej się dyskusji
6 V 2003 22:34 CET MarheF

"Życie nauczyło mnie optymizmu w ocenie zdarzeń i pesymizmu w ocenie ludzi."

Rebeca West


Nie dodam więcej, gdyż nie widzę sensu. Ileshender już zmienił to co mnie najbardziej raziło w jego wypowiedziach, więc z zadowoloniem stwierdzam, że będe go dalej tolerował. Jego prawo pisać tu jakiekolwiek pierdoły chce, tak długo jak nikogo w ten sposób nie obraża - takie jest moje zdanie.

Zwracam się teraz do pozostałych: Zastanówcie się nad sensem i celowością dyskusji na ten temat.

Kwestja kawiarenki i grania w SC na LANie. Bardzo chętnie ugoszczę valkirijczyków w kawiarence przy ulicy Saperów 17, ale najwcześniej we wtorek, lub czwartek od następnego tygodnia, gdyż na razie mam urlop. Jeśli ktoś jest chetny to proszę do mnie kierować zgłoszenia. Uprzedzam iż koszt za 1 godzine to 4 zł, za 2 to 8 zł, natomiast 3 godziny już za 10 i dalej już +2 zł za godzinę.

Kwestia nasępnego SyZyFa.
Jeżeli się odbędzie to zamierzam dokończyć rozpoczętą wcześniej sesję D&D. Nie mam nic przeciwko prowadzeniu w plenerze tylko chciałbym znać za wczasu miejsce spotkania i kto zamierza się zjawić.

MarheF

o0O(Zzzzz)...
6 V 2003 22:42 CET Skeleton

rany, ale tu nudno...chrrr...same tematy-bumerangi...chrrr....
Per Dei et Gloria!...chrrr...

.
7 V 2003 6:27 CET Asar

zaraz ide pisac matme :-). powodznie reszcie maturzystow.

Na SyZyFie ja się zjawię
7 V 2003 11:18 CET Malesuadus

pozostaje tylko kwestia prowadzących. Bo nie chciałbym stanąć znowu przed wyborem uczestniczenia w jednej sesji kosztem drugiej.
Co do miejsca spotkania, to jak już pisałem wcześniej, spotkamy się w parku szczytnickim, na pierwszym przystanku za mostem, z kierunku plac Grunwaldzki - stadion olimpijski

EGO SUM

Ileshender
7 V 2003 11:23 CET Corelius

daruj sobie odpisywanie. Nie chce mi sie dalej czytac tych bredni i odpisywac na nie... Ale jesli bedziesz dalej to ciagnal, to moge Cie zapwnic, ze ja tez pociagne.

"I uwierz mi na słowo. Życie może być naprawde fajne, jeżeli choć przez chwilę z nikim się nie kłucisz."

Uznam, ze to przeoczylem - tak bedzie lepiej dla ciebie.

Agena - z tego co zrozumialem, to az tak fajnie to nie bedzie.

C.