Strona: 298

A nieprawda.
16 VI 2003 22:37 CET Elsindel

Ja wcale po kontynuacji nie oczekuje co najmniej tyle, co po pierwszej czesci. REgis tez nie. My po prostu lubimy, jak film jest fajny. I dla nas prawie kazdy film jest fajny :)

ok
16 VI 2003 22:42 CET Asar

to wy. ja jakoś nie oczekiwałem nic porazajacego. chociarz sa filmy których kontunuacje mi sie bardziej podobaja niz pierwsze czesc. np. Niesmiertelny.

Krytycy...
16 VI 2003 22:59 CET Skeleton

sądzą inaczej, ale jak dla mnie najlepszą częścią Obcego zawsze będzie dwójka, a trójka to kicha. Jednak zdecydowana większość filmowych kontynuacji nie dorasta do pierwowzoru.
Per Dei et Gloria!

O filmach słów kilka
17 VI 2003 9:56 CET MarheF

Asar - to kwestja gustu. Ja na ten przykład uważam część jest najbardziej klimatyczna, ma najciekawszą fabułę i świetną obsadę - Sean Connery (że nie wspomnę o ścieżce dźwiękowej autorstwa Queena). Cała reszta to już naciągany kicz, chociaż dwójka z tego jest najciekawsza.

Skeleton - Obcy 1 to triller, natomiast Obcy 2 to już film akcji, ale fakt faktem "dwójka" bardziem mi się podoba.

MarheF

M:R
17 VI 2003 12:22 CET EmielRegis

Moim zdaniem M:R jest nie tylko fajny, ale bardzo fajny. Oczywiście na moją opinię miało z pewnością wpływ to, ze nie oczekiwałem filmu lepszego niż M. Nie oczekiwałem, że M:R będzie tak nowatorski i zaskakujący jak jego pierwsza część, bo i jakim cudem mógłby być - w końcu po części pierwszej wszyscy poznaliśmy realia tego świata. A jednak M:R zaskoczył mnie i zaciekawił - bo cóż mogła oznaczać ta scena, w której Neo "wyłączył" strażników? Cyżby było tak, jak ktoś sugerował? Że świat poza Matrixem, to tylko kolejny Matrix? A Morfeusz, tak jak wskazuje jego imię jest oszustem? Dlatego i paru innych scen już się nie mogę doczekać części trzeciej i ostatecznego (mam nadzieję) rozwiązania fabuły.
Mimo wszystko większości z was film się nie podobał? Spoko, szanuje waszą opinię. Może ja wymagam od filmu zbyt mało, może wy zbyt dużo - nieważne. Ale co to za wypowiedź: "....powstała groteska, czysta komercha, nastawiona na jak najwięcej efektów specjalnych, przy czym fabuła stanowi rzecz drugoplanową...."? Z takim tekstem nie da się rozmawiać - zero argumentów tylko czyste bluzgi (chwała chociaż za to, że w kulturalnej formie :) ).Angael - jeśli chcesz podyskutować o filmie, to pisz konkretnie, co Ci się nie podobało i dlaczego. A jeśli chcesz sobie tylko ponarzekać, to może sobie daruj. I w końcu:

CO MASZ DO DRAGONBALLA ?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!

Pozdrawiam,
REgis

A było zostac WoDziazem
17 VI 2003 20:24 CET Asar

i nie pujsc sie opalać. CIERPIE <-- czuje sie jak wampir palony na słońcu

EmielRegis
17 VI 2003 20:51 CET Joseppe

M:R...
1. Fajnie jest miec male wymagania i sie nie rozczarowac, ja nie mialem tego szczescia.
2. Pomysl Matrixu w Matrixie nie jest oryginalny i zabiję, jeżeli pójdą na taką łatwiznę. Toż to kolejny "sen w śnie"...
3. Dragonball - przynajmniej anime to szmira. Moze kilka pierwszych odcinkow da sie przelknac, ale potem to juz tak utarty schemat, ze moglem pisac wypracowanie na polski i jednoczesnie to ogladac. Jak brazylijski serial.
Co nie zmienia, ze magna bardzo mi sie podobala.

Pozdrofionka

Joseppe
17 VI 2003 21:58 CET Elsindel

Odwołaj to... "sen w śnie" to może być piękna rzecz. Już ja się postaram, żebyś sam to odwołał ;-)

Ach, wybacz też, że nie było mnie w piątek. Miałem pewne problemy... W ten piątek powinienem się pojawić - wraz z "Władcami Losu" oraz "De Profundis".

/OT/
17 VI 2003 23:19 CET szamanVV

wyszedlem z domu w poniedzialek rano o godzinie 9:00 /am/. Wrocilem przed godzina. W miedzyczasie opanowalem jedna technologie sieciowa i SQLa. Nigdy wiecej takich maratonow!

Co do sen w snie: Elsindel - jestes nie na bierzaco z ostatnimi przygodami Taylora z Nemirium. Bys zobaczyl co to znaczy sen w snie.

Eh - pozatym trudno o zaskoczenie jesli rok wczesniej grasz we wlasnego wielokrotnego matrixa :P

witam
18 VI 2003 9:23 CET Chronomanta

was po raz najprawdopodobniej ostatni w tym roku szkolnym ... przede mną (i nie tylko) wakacje ... ale pozostaje jeszcze kilka pytań :
1 - czy SyZyFy nadal będą w tych samych terminach ?
2 - kiedy najbliższe spotkanie fcVV ?
3 - czy w ten piątek jest spotkanie ?
<parę jeszcze miałem , ale zapomniałem ...>

Ciekawe tylko czy zdążę zobaczyć odpowiedzi ...

żegnam - Chronomanta.

End Of Transmiton .

Joseppe
18 VI 2003 14:35 CET EmielRegis

ad.1. Pewnie to głupio mieć kosmiczne wymagania. I wiecznie chodzić rozczarowanym? A moje pytanie jest takie - M:R Cię rozczarował, bo nie był równie doskonały jak pierwsza część. Czy to wystarcza, żeby nazwać go beznadziejnym i tragicznym? Bo jest, Twoim zdaniem, gorszy (nie wiem, nieco? zupełnie?) od filmu absolutnie kultowego i przełomowego?

ad.2 Nigdy nie twierdziłem, że jest oryginalny. Uważam jedynie, że jest fajny. I uważaj. To co napisałeś brzmi jak obietnica publiczna, więc jeśli rzeczywiście "pójdą na łatwiznę", to albo zabijesz i pójdziesz siedzieć, albo nie zabijesz i też pójdziesz siedzieć ;)

ad.3 To co napisałeś o Dragoballu... Cóż, jak widać nie pojąłeś idei tego anime. Pozostaje mi tylko ubolewać nad Tobą. Nie wiesz co straciłeś.

Pozdrawiam,
REgis

SyZyFy
18 VI 2003 14:42 CET EmielRegis

Właśnie! Podpisuje się pod pytaniem Chronomanty. Jak wygląda kwestia SyZyFów w czasie wakacji? A w ten najbliższy piątek? A gdyby miały się odbyć, to co będzie? MarheF, będziesz kontynuował Fallouta? I kto zamierza się stawić?

REgis

Postaram się zjawić
18 VI 2003 14:58 CET Malesuadus

ale nie wiem jak to będzie z egzamem, który będę miał w piątek. Jeżeli szybko się z tym uwinę (czytaj wepchnę przed innych :P) to będę w miarę szybko.
O ile oczywiści SyZyF będzie.

EmielRegis
18 VI 2003 15:28 CET Joseppe

1. Zapewne głupio. Ja nie mam kosmicznych. Czy myślałem, że M:R dorówna pierwowzorowi? Tak, pewnie gdzieś tam w głebi tak. Nie nazwałem go beznadziejnym i tragicznym, ale śmiało nazywam go beznadziejnym i tragicznym w porównaniu z jedynką.

2. No to mam przesrane :P

3. Idei tego anime? Oki, wytłumacz mi ideę. Bo albo ja jestem jakiś ograniczony, albo nie widzę nic ciekawego w schemacie "pokonuję wroga, pojawia się silniejszy, pokonuję go, pojawia się silniejszy, pokonuję go...". To jest schemat nie idea. Chętnie posłucham o "idei Dragonballa"

ps Dolaczam sie do pytan o SyZyFy. Powinienem być.

Joseppe
18 VI 2003 15:53 CET EmielRegis

ad.1. A jak byś go nazwał nie porównując z jedynką?
ad.2. Ano masz! :P
ad.3. Masz rację, gdyby sprowadzić DB do tego schematu, to faktycznie nie ma on żadnego sensu. Tylko że nie to jest największą siłą i zaletą tego serialu. Dla mnie w DB najważniejszy jest humor. To najlepszy "serial komediowy" jaki kiedykolwiek widziałem i z najsympatyczniejszymi bohaterami. I to jest właśnie ta tajemnicza idea - DB nakręcono po to, żeby się śmiać i dobrze bawić, a nie przeżywać głębię fabularną czy snuć jakieś rozważania filozoficzne. ;)

Pozdrawiam,
REgis

PS: Ja również zamierzam się zjawić w piątek. Ponawiam jednak pytanie do ludzi z dłuższym stażem - jak to było na poprzednich wakacjach? Syzyfy się odbywały czy nie?

EmielRegis
18 VI 2003 15:59 CET Joseppe

Kończąc dyskusję (a podobno vampiry zawsze muszą mieć ostatnie słowo :)

1. Dobry film akcji.
2. I tak się wyłgam ;P
3. Humor. Trochę tego było. Być może przez porównania (znowu te olerne porównania ;) z mangą nie wydawał mi się najlepszy (poza miszczem, który of korz rządzi :). Postacie rzeczywiście dość sympatyczne. Rozumiem, że serial mógł być kultowy, ale polecam tylko wielbicielom gatunku :)

ps "DB nakręcono po to, żeby się śmiać i dobrze bawić" - na najbliższy raz przyniosę Ci Monthy Pythona, to będziesz się mogł pośmiać :)

Spieszę z informacją.
18 VI 2003 16:26 CET +Higarra+

SZF w wakacje nie będzie, ale w ten piątek chyba bez zadnych problemów powinien byc ostatni SZF. To tyle w tej kwestii.

Ps. Mnie raczej nie bedzie.

oceny..
18 VI 2003 22:38 CET szamanVV

ok - udalo sie dogadac - jesli oceniamy takie filmy jak M:R, SW:PM to porownujemy je z reszta serii.. oznacza to ze czesto oceny sa krzywdzace - ale taki juz zwyczaj myslenia.

SzFy - znowu nie bede mogl sie pojawic na zamknieciu - teoretycznie bede po egzaminach, ale.... ale.

Pytania (wcale nie podbijam tematu :)
19 VI 2003 18:35 CET Joseppe

Rozumiem, ze na wakacje nie ma SyZyFow (beda SyZyPy - dopisek red.), ale w ten piatek jeszcze jest spotkanie prawda? Bo to juz czwartek (chyba) i nie zaszkodziloby wiedziec.

Rozumiem, ze na wakacje nie ma SyZyFow (beda SyZyPy - dopisek red.) w szkole, ale moze sa gdzie indziej, na swiezym powietrzu, tajnos spotkanios erpegowcos? Jakies info? Obsadzamy szczegolnie jakies konwenty?

I... jezeli sa SyZyFy, to w co gramy, gdzie mozna sie zalapac, kto prowadzi, komu dac postac i komu sie podlizac i w ogole niech ktos kto ma _wiedze_ zarzuci jakies info, pliz.

Na najbliższym syzyfie...
19 VI 2003 20:44 CET MarheF

... się nie pojawię, natomiast po sobocie będe miał więcej czasu więc w jakiś innym terminie mogę dokończyć tego fallouta.

MarheF