Strona: 310

2 kości...
28 VII 2003 17:39 CET szamanVV

hmm.. to jest pomysł. Rzeczywiście byłoby to promowanie postaci przy słabym trafieniu - mniejsza szansa że słabe zada krytyka i jednocześnie że silne nic nie zrobi. Moje "bronienie" się pochodzi z tąd że pisałem tekst dla ludzi którzy moga nie znac kombinatoryki - i mogłoby im sie wydawać że 3k6-2 = k16. :)

Ogólnie musiałbym to przemyśleć. Ale tak faktycznie to wolałbym przerobić tabelkę trafień krytycznych. Tak aby bardziej odpowiadała moim potrzebom. Ale cóż - nad systemem nie pracowałem już od dłuższego czasu... po prostu nie sądziłem że będę jeszcze prowadził coś w oparciu o mechanikę WFRP.

Mechanika
28 VII 2003 19:38 CET Joseppe

To nie klotnia, tylko dyskusja.

Jezeli mechanika walki w WFRP jest totalnie idiotyczna, to gdzie jest dobra?
A "HPki" znacza, bo to nie D&D gdzie sie 50 ciosow zdzierzy. To Warhammer, i tu wcale nie jest tak, ze postaciom zaawansowanym nic nie grozi. Wrecz przeciwnie, przestaja byc ostrozne, a to jest swiat, w ktorym ginie sie bardzo latwo.

"nie widzialem tej tabelki, powiedzmy nawet, ze smierc jest przy co dziesiatym krytyku." - eeee. Chodzilo o Twoja tebelke krytykow. W odpowiedzi, ze nie kazdy zabija. Przyjalem, ze co dziesiaty. I to nieprawda, ze E jest rowne dla obu systemow walki. Bo odkad prowadze nie przypomiam sobie, zeby mi gracz po jednym ciosie zszedl.

Co do mechaniki i krytkow - tak, tam sie walczy, ale raczej nad utrzymaniem sie przy zyciu, a nie przy walce. Tabelka krytykow jest okrutna.

"Siądź nad kartką papieru i policz - zaskakujące wyniki możesz dostać: " - unik jest tylko jeden w rundzie. Zreszta gdzies juz chyba wyszlo, ze jak postac nie nosi zbroi to i tak otrzymuje minimum jedno obr. Wiec szanse na Twojej mechanice derastycznie wzrastaja. Chyba, ze u Ciebie skora paruje ciosy, to rzeczywiscie dark fantasy.

I podrzuc mi te mechanike, bo nawijam tylko w oparciu o te pare zdan, ktore od Ciebie otrzymalem.

i dalej to samo.
28 VII 2003 23:55 CET szamanVV

Cóż - przestają być ostrożne - i z mojej praktyki wynika że całkiem słusznie - o ile MG nie zacznie robić przewałek w stylu - strażnik miejski z siłą 5 to są poza zagrożeniem.
"Moja Tabela Krytyków" to ta sama co w podręczniku. E jest równa - to że u mnie zdarza się że padnie od pierwszego ciosu nic nie zmienia, jak statystycznie policzysz postacie u mnie dostają mniejwięcej tyle samo trafień krytcznych co w systemie oryginalnym.
"Zreszta gdzies juz chyba wyszlo, ze jak postac nie nosi zbroi to i tak otrzymuje minimum jedno obr"
Nie znam tej reguły - nigdy jej nie widziałem - jest to totalny absurd - zwłaszcza że w WFRP testy trafień nie są testami przeciwstawnymi, a możliwości obronne postaci są żadne - za wyjatkiem Wt (którą z tego powodu traktuję jako swego rodzaju "umiejętność" a nie tylko cechę bierną).

Mechanika jest na Valkirii - już to pisałem. Dział WFRP - gdzieś bliżej początku bo to już dość stary art.

Artykul
29 VII 2003 11:35 CET Joseppe

Poprawilbym styl arta i bledy ortograficzne, ale mniejsza o to.

Ta mechanika mnie nie przekonuje, utrudnia i nie ulepsza moim zdaniem. Ale nawet jezeli komus sie podoba, to ma jeden mankament, dla ktorego nikt solidny sie na nia nie zdecyduje, i ktory wymaga natychmiastowego poprawienia dla jakiejkolwiek grywalnosci - "w przeciwnym wypadku nic się nie dzieje". Co to za urealniajacy system, ktory ponad polowe ciosow traktuje jako niebyle.

!
29 VII 2003 11:49 CET EmielRegis

1. Dzięki, ale na Taxi 3 raczej się nie wybieram - słyszałem od znajomych, że jest dużo gorsze od poprzednich części, a poza tym chyba będę je miał wkróce na CD.

2. Agena - pewnie że chcę wiedzieć co zrobiłaś mojej biednej postaci. A w ogóle to co się stało, że tak wcześnie skończyliście?

Pozdrawiam,
REgis

... to nie miało być tak ...
29 VII 2003 12:02 CET Hopeless

Agena - nie obraź się, ale ten system jest beznadziejny, a story telling nie jest Twoim atutem, więc może oprzesz swój świat o jakąś dobrą (patrz) lepszą mechanikę.

Wlasnie. Przede wszystkim powiedz, ze znowu nas lubisz :)
29 VII 2003 12:13 CET Joseppe

A poza tym, wlasnie dlatego, ze Cie lubie, moge Ci powiedziec, ze ta sesja nie wychodzi z przyczyn w kolejnosci:
a) MECHANIKA - jest obledna, do kitu i wysmialismy ja juz chyba w kazdym mozliwym dla niej miejscu.
b) nieobjecie swiata - nie jestes znawczynia fantasy prawda? prowadzisz WoDa, wszyscy mowia, ze jest to fajny WoD, fajne przygody, ale w tym swiecie sobie nie radzisz, nie wiesz jak zmobilizowac graczy, jak ich potraktowac, jak zastraszyc, a jak nie. Bardzo fajne byly konkursy, one byly fantasy, reszta byla dziwna, jakby nie z tego swiata.
c) Chodzi o storytelling. Ale nie o to, ze nie jest on Twoim atutem, byc moze jest wielki, nie gralem w Twojego WoDa, ale chodzi o to, ze aby moc sobie pozwolic na luksus storytellingu, trzeba miec oparcie na solidnej mechanice. Sam jak prowadze Warhammera czesto olewam mechanike i tylko opisuje, ale to dlatego, ze jestem w glowie szybko w stanie zorientowac sie kto ma na co jakie szanse, w glowie operuje liczbami, a do graczy slowem. Jezeli nie mam liczb przestaje byc uczciwy i trafiam z 300 metrow naladowana kusza, a wtedy dosteje opieprz od graczy, wiec sie tego oduczylem.

Podsumowujac - REgis, skonczylismy, bo sesja sie rozleciala, bo juz tylko smialismy sie z dziwnych rzeczy i skarzylismy sie Agenie, ze to i to jest glupie/niemozliwe, co tylko wprowadzalo nieprzyjemna atmosfere, trzeba bylo to skonczyc jeszcze wczesniej.

Agena - ech... no wiesz.

powiem więcej ...
29 VII 2003 12:27 CET Hopeless

Agena - jeżeli ma być jakaś kontynuacja, to nie popełniaj tego błędu jeszcze raz, tzn. szczerze mówiąc to już pierwsza sesja kulała właśnie przez dziwne (nawet bardzo śmiesznie wyglądające) potwory, to nie jest świat dla Ciebie, mówiąc jaśniej nie nadajesz się do tego. Nie wiem jak prowadzisz inne systemy, ale znając Ciebie od strony gracza na różnych sesjach, pewnie radzisz sobie świetnie. Może następnym razem poprowadź coś co masz już we krwi a zaoszczędzi Ci to wstydu i innych nieprzyjemnych sytuacji. Wierzę w Ciebie więc nie przejmuj się jakimś niewypałem!

j.w.
29 VII 2003 13:24 CET szamanVV

Artu nie poprawię bo nie mam uprawnień. Art był dodany jeszcze przed słodkimi czasami Redaktorów.

"Ta mechanika mnie nie przekonuje, utrudnia i nie ulepsza moim zdaniem."
Zmiana miała konkretny cel - który osiągnąłem.

"Ale nawet jezeli komus sie podoba, to ma jeden mankament, dla ktorego nikt solidny sie na nia nie zdecyduje, i ktory wymaga natychmiastowego poprawienia dla jakiejkolwiek grywalnosci - "w przeciwnym wypadku nic się nie dzieje". Co to za urealniajacy system, ktory ponad polowe ciosow traktuje jako niebyle."
Gdybym miał czas to zmieniłbym tabelke trafień krytycznych i w ten sposób krytyki byłyby losowane częściej, lecz byłyby słabsze. Traktowanie trafień za niebyłe bierze się z dwóch przyczyn: primo - BG mają w tej grze znikome możliwości obrony - o tym czy zostaniesz trafiony decydują przedewszystkim umiejętności przeciwnika. Secundo - okazało się że krytyki pojawiają się wystarczająco często.

Popraw i przedstaw, wtedy pogadamy :)
29 VII 2003 13:30 CET Joseppe

ps "BG mają w tej grze znikome możliwości obrony - o tym czy zostaniesz trafiony decydują przedewszystkim umiejętności przeciwnika." - W WFRP decyduja mozliwosci obu panow i atakujacego i broniacego sie, powiem wrecz, ze w przypadku podobnych mozliwosci wieksze sa szanse broniacego sie, bo moze sparowac kazdy atak, a w dodatku jednego moze sobie uniknac. Trzeba tylko odpowiednio "przekonac" graczy, zeby nie bylo "brania na klate".

I one more thing. Odpada taktyka. Jako elf z mala Wt i Zyw, a duza I i WW staralbym sie unikac jego pierwszego ataku, parowac drugi, a potem walic w niego i wykonczyc go "pyknieciami", za 1,2,3 pkt Zyw. W ten sposob powinienem wygrac w 5 rund (chyba, ze bede mial pecha). W Twojej mechanice i po 10 trafieniach moze mu nic nie byc. I w ten sposob promujemy branie na klate. Jak dla mnie luz, tylko nastepnym razem gram Zabojca Smokow.

j.w.
29 VII 2003 13:48 CET szamanVV

Parowanie w oryginalenj mechanice jest do dupy. Połowa szansy parowania (nawet najlepsi nie maja więcej niż 30-35 % szansę). A obrażenia redukowane zaledwie o k6 minus róznica siły. I oczywiśie muisz zachować na ten cel Atak.
Jak masz pecha to być może nadal będzie stał i walczył - z drugiej strony jeśłi zaskorujesz jednego krtyka to możesz go osłabić tak aby nie był tak niebezpiecznym wrogiem. A w mechanice oryginalnej to byś pewnie nie sparował ciosu, a nawet jeśli tak to z niską Siłą nic by ci to nie dało.

j.w.
29 VII 2003 14:08 CET Joseppe

"Połowa szansy parowania" - nie rozumiem tego zdania. Kazdy wojownik ma ponad 30%. Ale na trafienie jest tyle samo, wiec nie ma tutaj faworyzowania. A jak juz sobie sparujesz tarcza to masz nawet +20% do parowania! Warto.

"A w mechanice oryginalnej to byś pewnie nie sparował ciosu" - jednego bym uniknal, na drugi mialbym rownie duze szanse parowania co on trafienia.

"Jak masz pecha to być może nadal będzie stał i walczył " - Bedzie stal i walczyl mimo wszystkich moich trafien. Czyli nie warto stosowac zadnej taktyki w walce, tylko po prostu nawalac i liczyc na szczescie. Po co mi defens, moge miec krytyka.

Obiektywizm :-|
29 VII 2003 14:12 CET Hopeless

Jeżeli się dobrze orientuje, to nikt nie lubi przeciągających się w nieskończoność walk, niektórzy cenią sobie także realizm walki i nie tylko. Tak więc uważam, iż lepszą mechaniką jest ta która trzyma się kupy (nie ma w niej uchybień). To, że postać gracza jest bardziej narażona na niebezpieczeństwo (czyt. śmierć, rany, itp) sprawia, iż gracze bardziej dbają o nie oraz wkładają więcej pracy w odgrywanie tej postaci, kiedy postać gracza jest narażona w ten sposób na jakieś niebezpieczeństwo, gracz stara się unikać zbędnych bujek, co z kolei pchnie całą zabawę naprzód, gracze z postaciami nie bitewnymi nie nudzą się, nie gadają, nie psują sesji, itd.
Postacie takie, które są już po wielu sesjach, są cenniejsze niż jakiekolwiek inne z systemu, który jest przerobiony (patrz. trudniej nią zginąć w walce, etc.)

J.W.
29 VII 2003 14:13 CET szamanVV

Nie znasz mechaniki której tak zawzięcie bronisz :P

Podczas parowania rzut wykonujesz na POŁOWĘ WW. Jeśli parujesz tarczą - masz +20%... i tracisz wszystkie ataki w turze.

Przeczytaj w końcu podręcznik zamiast rzuać jakimiś fikcyjnymi przepisami.

hmm... kto tu nie czytal podrecznika...
29 VII 2003 14:23 CET Joseppe

"Kazdy, kto posiada odpowiednia bron moze probowac parowac cios, ktory normalnie zadalby obrazenia. Nalezy rzucic k100 - jesli wynik jest nizszy od Walki Wrecz parujacej postaci, od zadanych przez cios obrazen odejmuje sie k6 punktow" - strona 118.

Co do tarczy to oczywiscie, ze wiem, wystarczy najpierw zadac cios, a potem sprarowac, dzieki temu nie strace atakow. A poniewaz Efektywna Inicjatywa (Potepieniec) pozwala mi wykonac akcje przed pokurczem, to tak wlasnie uczynie i zwycieze, po jedny, po dwoch punktach zywotnosci na runde, po slabiutkich ciosach, ktore go zamecza i przegra.

OK
29 VII 2003 14:36 CET szamanVV

widac to jednak ja słabiej pamiętam reguły. Albo było jakies rozszerzenie reguł w którymś z dodatków. Mam silne wrażenie że musiały być jakieś reguły szczegółowe, zajmujące się choćby różnicą sił parujący/atakujący.

Niemniej - druga strona może też parować - a po tym jak twoja tura przejdzie "pokurcz może cię posiekać - wykorzystując przewagę S i Wt.

ach z WAMI !!
29 VII 2003 14:52 CET Hopeless

Wy jesteście jak jakiś taran, nic was nie zatrzyma. Może poprosicie jakąś osobę trzecią do rozstrzygnięcia tego sporu? Kogoś bezstronnego, kto zna ten system. Niech ta osoba się wypowie, a ten kto przegra niech SKULI GŁOWĘ I TYLE i koniec, niech odejdzie z honorem ;(

najpierw...
29 VII 2003 14:57 CET szamanVV

trzeba by bylo zdecydować o co jest spór. Bo mam wrażenie, że główną przyczyną jest fakt, że Joseppe nie lubi zmiany która wprowadziłem, natomiast mi się bardzo podoba... i to dokładnie z tej samej przyczyny dla której nie lubi jej Joseppe. Nie wiem kto tutaj może być przegranym/wygranym.

ktoś tu kasuje posty!
29 VII 2003 15:25 CET Agena

Joseppe Hopeless i reszta: no coosh, sesja była biedna, przyznaję. utwierdziliście mnie tylko w przekonaniu, żeby nie prowadzić więcej fantasy i zostawić to kompetentnym ludziom.
a ze swojej strony muszę wam powiedzieć, że strasznie wam się prowadzi. może trochę współpracy następnym razem, jak widzicie że MG sobie nie radzi, zamiast wyśmiewania i kłócenia się i gadania o pierdołach? będę wdzięczna.

PAX!

Mowie drugi raz, nie spor a dyskusja :)
29 VII 2003 16:14 CET Joseppe

Chodzi o to, ze w ktoryms momencie padlo, ze ta mechanika jest bardziej realistyczna od WFRPowej i tutaj sie wlasnie sprzeczam (tfu, dyskutuje :).

Dalej, pokurcz ma Wt=4, czyli tylko o 1 wieksza od mojej S, pewnie ma jeszcze zbroje na 1PP, czyli przy srednim rzucie zadaje mu 1 lub 2 obr. On ma taka sama sile jak ja Wt, ja tez mam jeden punkt pancerza, czyli przy srednim rzucie jego na obrazenia i moje na parowanie on nie zadaje mi nic, a nawet jest jeden punkt w plecy. Czyli jedo ciosy mi nic nie moga, a moje go rania na 1,2pkt. W ten sposob jak juz mowilem potrzebuje kolo 5 rund zeby go powalic. U Ciebie moze sie to skonczyc po pierwszej jak i po 10 (przecietnie). Walka w tym momencie staje sie bardzo losowa, naprawde niewiele zalezy od umiejetnosci i taktyki, tylko od tego rzutu na krytyk. Od tych nieszczesnych agenowych 10%. Takiej losowosci nie lubie, taka losowosc nie zwieksza realizmu. Bo w prawdzimym starciu wygrywaja wieksze umiejetnosci i przygotowanie, a nie slepy los. Slepy los to jest 1%, na to moge sie zgodzic, to sie zdaza. Ale nie 10%. To jest to co psuje mi w DP, to jest to co psuje mi w d20. Za duza losowosc, za malo zalezy od umiejetnosci postaci. To zmiejsza realizm.

Oczywiscie kazdy gra jak chce, ale to jest obrona mojego zdania - dlaczego nie warto w ten sposob poprawiac mechaniki.