Strona: 351

SZF
12 I 2004 11:54 CET Angael

Ja się pewnie pojawie ale jak będzie tylko Wilk i GS to ja się przyłączam do watachy jak można...

C. - znasz moje zdanie co do rozmowy z boginią i ew. życzeń, więc Eliach jest nikim...

Hejka!
12 I 2004 14:35 CET EmielRegis

Tym razem chyba się nie zjawię na syzyfach. A szkoda, bo chętnie bym poeksperymentował :(((
Pozdrawiam,
REgis

Witam tylez serdecznie co mrocznie :)
12 I 2004 19:06 CET Calach

Mieszkam calkiem niedaleko Wroclawia (Klodzko - 87km :P), a w nim samym bywam stosunkowo czesto. Z przyjemnoscia spotkalbym sie z Wami przy jakiejs konkretnej okazji :) BTW: Moze ktos z Was byl na NeoSzedariadzie dolaczajac do klutni zawzietych maniakow SW?:D

***kszzzzt*** Agena - do you hear me... ***kszzzt***
12 I 2004 19:44 CET szamanVV

jak tam z dołączeniem się? Bo jeszcze trochę a żaden z organizatorów nie będzie miał po co się pojawiać... ;)


nie to żeby to był szantaż czy cuś...

szamanVV...
12 I 2004 19:56 CET Skeleton

może napisz coś o tym systemie? Czy to fantasy czy s-f, w czym jest bardzej dostosowany do warunków syzyfowch itd...
Per Dei et Gloria!

system syzyf:
12 I 2004 20:12 CET szamanVV

jest przystosowany w tym, że jak chce w niego zagrać ktoś nowy to muszę z nim rozmawiać przez 5 min.* po czym można go wrzucić do gry - niezależnie od etapu na którym jest przygoda. Dalej - jeśli po tygodniu przychodzi inny zestaw graczy /niezależnie czy kogoś brakuje, jest ktoś w nadmiarze, czy też wystąpiły oba czynniki/ przygoda nie traci na spójności - a ubytek/przybycie nowych graczy może stanowić co najwyżej utrudnienie/ułatwienie dla samych graczy.
To czego nie wiem o tym systemie to:
a)Czy da się w niego grać.
b)Jak zrobić przygodęaby nie była beznadziejnie łatwa/trudna do przejścia.
________________________________
*dane przybliżone, jeszcze nie testowane.

Brzmi ciekawie...
12 I 2004 20:19 CET Skeleton

Jeśli nie przewidzą mi na przyszły tydzień kolokwiów i jeżeli się jakoś mogę przydać, to chętnie pomogę testować ten system:)
Per Dei et Gloria!

Calah
12 I 2004 20:26 CET Satrapa

Asar był jednym z organizatorów.

Higarra
12 I 2004 22:55 CET Asar

zabierzemy Józka na ŻABE w płynie?? Nie zabiore D. co by sie kompleksow nie nabawił.

Żaba w płynie?
12 I 2004 23:04 CET Bow

Likier mietowy.
Bleeeee



QcVV!

Coś o wiele
13 I 2004 8:19 CET Asar

lepszego :-D

ahh
13 I 2004 13:28 CET szamanVV

przypomnaiło mi się, że mam jakieś koło w pt - ale bez obaw. To nie pierwsze koło w moimzyciu... choć na pewno pierwsze na które nie pójdę.

Calah
13 I 2004 16:05 CET MarheF

Ja z Ageną byliśmy na NeoSzederiadzie. Nawet konkurs "na prawdziwego erpegowca" organizowaliśmy, ale nic o kłutni maniaków SW nie słyszeliśmy.
BTW witamy na pokładzie.

MarheF

Angael
13 I 2004 16:26 CET Corelius

znam twoje zdanie? To moze mnie oswiec, bo cos nie kojarze... I Eliach nie jest nikim - co widziales tego swojego boga? Nie. Wiec wracaj na podloge stopy lizac, a nie mi tu wyskakujesz ;P

A tak na powaznie - nie wiem jak Ty do takich rzeczy podchodzisz, ale jak na moj gust spotkanie swego boga to jest *COS* i to cos calkiem duzego. Wiesz... nie kazdy spotyka boga za zycia - zazwyczaj nawet po smierci go nie widza, t ylko zyja w jego domenie.
Eliach spokojnie moze miec juz status blogoslawionego, bo kryteria spelnia. Wystarczy, ze pochwalilby sie kaplanom Elistraee (juz oni znalezliby sposob, by dojsc czy klamie, czy nie). Nawet bohaterowie w sagach typu ´epic´ czy ´heroic´ nie spotykaja swych bostw na kazdym rogu. Taka jest prawda.
A jesli nawiazujesz do tych swoich jakistam rytualow to nie jest to ta sama kwestia - i wybacz, ale korzystajacy z takich rytualow sa nikim. A wiesz dlaczego? Bo wykorzystuja magie, ktora po spelnieniu pewnych warunkow (czytaj chocby komponenty) ZMUSZA demona czy jakas tam inna istote do przybycia. a to co zrobil Eliach bylo pewnym rodzajem modlitwy, bylo pokazem kunsztu artystycznego, czyms co wyszlo z serca i nie zmuszalo istoty boskiej do przybycia. Bogini przybyla, bo docenila piesn Eliacha, bo uslyszala ja dzieki temu, ze ta byla rowniez modlitwa. Przywolaj boga - tak by przybyl dobrowolnie i dal cos od siebie, nie wymagajac serc, plucek (czy co ty tam wycinasz ofiarom), ani dusz w zamian, to pogadamy.

I jeszcze jedno. Jak juz piszesz takie rzeczy to rob to tak, by nie odbierac tego w nieprzyjemny sposob, bo ja poczulem sie, jakbys najezdzal na Eliacha - tylko nie wiem czemu mialbbys to robic... Chocby emotikon - chyba, ze fakycznie pisales to na powaznie...

C.

Asar-
13 I 2004 17:37 CET Skeleton

Do sesji byś się zaczął uczyć, a nie dawał w gaz:P
Per Dei et Gloria!

Corel
13 I 2004 18:30 CET Joseppe

spokojnie to nie byl atak na Twoja postac czy tym bardziej na Ciebie, tylko zwyczajny dowcip. Nie bierzmy tak powaznie do siebie spraw zwiazanych z sesja bo zrobi nam sie tu niepotrzeba wojna.

Co do Twojej ostatniej sesji to mamy swietne postacie i (najwczesniej niestety w lutym) czekam na ciag dalszy. Tylko tym razem daj MarheFowi porzucac i sam przygotuj sie do sesji :P

Szaman - brzmi ciekawie to co planujesz. Niestety poki nie zdam egzaminow nie da rady, zebym pojawial sie na SZF. O ile jeszcze niedawno naiwnie tak myslalem to dzisiejszy dzien utwierdzil mnie, ze nie moge marnowac calego dnia. Ale poniewaz nowy system propoguje dolaczanie sie w dowolnym momencie, wiec na pewno tez sobie zagram :)

ps Co do Wilka, w ktorego w tym tygodniu nie zagram - jezeli ktos chce moze przejac moja postac. O opis pytac Agene albo mnie na prv.

syzyf
13 I 2004 20:43 CET Agena

ludzie, ja też mam kolokwia, wiecie, więc raczej nie będę mogła przygotować nic specjalnego na syzyfa - cud że w ogóle się pojawię :)
jeśli nie będzie eyu i joseppe, to oznacza, że 2, góra 3 osoby mogą się dołączyć :) ale wiesz, szamanVV, my gramy w wilkołaka, nie wampira :)
Higarra, będziesz?

pozdrowienia dla wszystkich zdających egzaminy w sesji zimowej :) obyśmy mieli jeszcze więcej szczęścia i rozumu niż w poprzedniej ;)

PAX!

Agena
13 I 2004 20:50 CET +Higarra+

W tym tygodniu nie da rady. Mam parę prac do napisania i podobnie jak Joseppe nei moge byc w piatek.

Z innej beczki.
Kto jedzie na Krakon ??

Skeleton -
13 I 2004 22:27 CET Asar

Normalnie by było tak: „Pie.... się, to nie twoje życie”, Ale się znamy wiec będzie tak: „co??” (prawa brew lekko podniesiona, i uśmieszek na twarzy)

Corelius
14 I 2004 13:31 CET Angael

Całkowicie nie zajarzyłeś o so mi chodziło... a nie chce mie się tego tu grzebać bo zbyt rzadko tu zaglądam.

Ale widać gdzie cię zakłuło. Uderz w stół a nożyce się odezwą. ( To tak apropo powiedzonek i spostrzeżeń).

Faktycznie bardzo rzadko używam emotikonek, a zwłaszcza tej :P