Strona: 368

ale pustki ...
16 III 2004 11:56 CET Hopeless

... gdzie się wszyscy podziali? mało znajomych "twarzy"
P.S. - jak się wszyscy bawili w sobotę/niedzielę?
A może już nieżyjecie? Wiem czego wam potrzeba, tak się składa, że w nast. weekend raczej też pójdziemy gdzieś, chyba, że MarheF wymyśli jakąś sesję.

!To MarheF: jakaś sesja? zdecydowałeś w co gramy, nasze opinie już znasz, może być fulałt albo stare DD, a reszta? ...

hej ludziki
16 III 2004 19:28 CET Agena

co to za porządki, żeby temat na drugiej stronie lądował? nie staracie się, oj nie.

co do sesji. ja mówię: FALLOUT! ale to chyba nie będzie takie proste, drużyna się porozłaziła i to bardzo, nie wszyscy chcą grać nowymi postaciami (np. ja chcę grać starą) a stare postaci nie wyrównały jeszcze czasu do niektórych - np. do mojej i malesuadusa - więc może być ciężko.

może spotkamy się znowu tam gdzie byliście tej soboty i obgadamy to? albo kto może niech wpadnie do nas w środę... jakieś inne propozycje?

PAX!

R-kon
16 III 2004 20:05 CET Joseppe

My z Martinim i Elsindelem jedziemy (chociaz raczej osobno :P), ktos jeszcze?
PS Els, Piotrek - kiedy wracamy? Ja proponuje niedziela kolo 12:00,13:00, ok?

Takze mnie od czwartku (a praktycznie od jutra) nie ma.

Niech ktos jednak opowie co sie dziala po moim wyjsciu :)

Agena - po powrocie z R-konu chcialbym pozyczyc dla kumpla Seraphic Feather i odebrac Hellsinga, ok?

MarheF - ciag dalszy mailowania juz niedlugo, moze dzis, albo zaraz po R-konie uda mi sie cos skrobnac, takze nie martw sie, nie zarzucilem tej postaci.

R-kon
16 III 2004 23:18 CET Bow

fajnie tak. Ja, niestety, nie mogę sobie pojechać na weekend :-(

QcWV!

Sesja
17 III 2004 8:00 CET Corelius

"Wiem czego wam potrzeba, tak się składa, że w nast. weekend raczej też pójdziemy gdzieś, chyba, że MarheF wymyśli jakąś sesję."

Czy ja o czyms nie wiem? Bo jesli tak to chyba daruje sobie granie z ta druzyna. Znowu rozne ustalenia zapadaja bez zadnego poinformowania innych zainteresowanych.

A w sobote pojdziemy jesli bedziecie tak mili i poinformujecie mnie o wyjsciu, a nie ze wpadam przypadkiem.

Co do samej sesji... p%^& Fallouta. Chce stare DD.

C.

SESJA
17 III 2004 8:19 CET Angael

Ja wole zdecydowanie stare D&D, może w końcu uda się nam coś zrobić więcej niż tylko brnąć dalej według kampanii. Przecież każdy by chciał coś samemu zrobić swoją postacią.

Co do Falluota to średnio mi się chce (ma mechanikę jeszcze gorszą niż D&D). Zależy co, jak, kiedy, kim?

Witam wszystkich ...
17 III 2004 11:02 CET Hopeless

... w ten piękny dzionek, nic tylko: kobiety, wino i śpiew (nie zawsze wychodzi) - paniom też polecam ten tryb rozrywki.

- Co by tu zadużo nie gderać, zdecydowana większość woli dokończyć stare D&D, najlepiej tak by nie kończyło się to śmiercią wszystkich postaci (ale z połowa musi być), jakiś dramat, cele, bla.bla.bla.
Tak by się wszyscy dobrze bawili, wiem Bolek, że potrafisz! AAAaa... (ziew), BBBbb... (bezsens).

- to jak z Twoją decyzją? opijamy ją w sobotę czy w niedzielę? :)

- qwa. miałem nie gderać, nieważne spadajcie :P

Hopeless

Hopeless
17 III 2004 12:19 CET Corelius

to co, ze spiew nie zawsze wychodzi? :P

Poza tym jesli sie nie myle to dzis jest chyba swietego Patryka (a przynajmniej zbysz tak mowil) wiec milo by bylo jakiegos ajrisz bir sie napic :) Dzis lub odrobic to w weekend. No i niedlugo 21. Tez w weekend mozna na zasie cos zorganizowac tym bardziej, ze pogoda jest super.

C.

Jak zrozumiał?
17 III 2004 12:47 CET Hopeless

- a co jest 21? po za wiosną? hmm... mi niedziela odpada, poniedziałek - praca, ale sobota ... TAK

Co jest 21?
17 III 2004 13:00 CET Corelius

Wiosna. I powod do wyskoku ;)

C.

Wiosna, powiadasz?
17 III 2004 14:16 CET Bow

No to za co sie przebieramy i gdzie idziemy? :-)

QcWV!

Można by ...
17 III 2004 14:22 CET Hopeless

... tak zamiast marzanny jakiej, spalić jakiego polityka, ślijcie oferty (nie bójcie się o dowody czy cuś):

-Miller (tak jakoś wyszło) :-D ... :

a ja
17 III 2004 15:20 CET Corelius

spale krzaki - Krzaklewskiego i Busha ;P

C.

nmf
17 III 2004 23:20 CET Bow

kto idzie z soboty na niedzielę?

QcWV!

C.
18 III 2004 21:04 CET szamanVV

Krzaku nawet nie zasługuje już na miano polityka. A do Buszu nie sięgniesz ;).

R-kon
18 III 2004 22:18 CET Joseppe

Jestem juz w Kraku.

Pozdrowienia od Krakowa dla Wroclawia :)

Do zobaczenia na lub po R-konie :)

Co do polityki
19 III 2004 6:46 CET Asar

Mam tylko do powiedzenia „Polska przeprasza za Polaków”

Need Info
19 III 2004 14:17 CET Angael

Byłoby miło gdyby ktoś oświadczył jaki plan został zatwierdzony na sobote. Robicie ognisko, idziecie do knajpy czy ktoś coś prowadzi. Ja bym tam sobie zagrał.

Znowu wracam
21 III 2004 13:06 CET Malesuadus

A przynajmniej na jakis czas... :P
Po pierwsze, co do sesji, to mi pasuje zarowno Fallout jak i stare D&D, bo i tu i tu, wskutek wytezonego kombinowania, moje postacie osiagnely juz calkiem sporo (chyba wpadam w nalog :P). Wazne jedynie, aby jakas sesja w koncu sie odbyla. Przynajmniej skonczmy ten labirynt (D&D), zeby Bolek mogl zrobic ta planowana przerwe kilkuletnia. Jak wyjdziemy z labiryntu, bedziemy chociaz wiedziec na czym stoimy, wiec bedzie mozna zaplanowac co nasze postacie robia przez te nastepne kilka lat. Skorzystajmy wiec z tego, ze w koncu druzyna zgodzila sie w jakiejs sprawie i rozegrajmy to, bo moze okaze sie to istotniejsze dla wiezow w druzynie niz myslicie. Zalezy z czym sie tam spotkamy. Byc moze okaze sie, ze to miejsce bedzie od nas wymagalo wielkich poswiecen, koniecznosci wyboru, ... (ech, kogo ja oszukuje... po prostu stamtad wyjdzmy, ale fajnie chociaz pomarzyc).
Bolek. Jesli chodzi o labirynt, przeciez nie powinno byc trudno tego poprowadzic. Nigdzie sie nie rozleziemy, bo jest to zbyt ryzykowne, zreszta i tak za bardzo nie ma gdzie, a i my nie wiemy dokad. Poza tym, takie miejsca, czesto ujawniaja prawdziwa nature czlowieka (pamietasz Cube) - wykorzystaj to. Emocje i uczucia sa tym, co najczesciej sprawia, ze ludzie zaczynaja sie zabijac, bo np. przestaja sobie ufac. Ostroznosc, nieufnosc, brak snu, zmeczenie, rany, glod i pragnienie. Takie rzeczy oslabiaja przede wszystkim psychike samego siebie, a co za tym idzie morale lezy w blocie i pomysl, jak np. zareagowalyby np. niektore osoby, gdyby skonczyly sie zapasy, a potem okazaloby sie, ze ktos ma jeszcze jakies racje? Co by sie dzialo? Chcieliby je odebrac? Dogadac sie po cichu? rozdzielic, a moze zatrzymac dla siebie? A jak w takim stanie psychicznym zareagowaliby na motyw, ktory Ci opisalem? Moment bylby idealny. A jezeli wyjdziemy, czy znowu wszystko bedzie takie samo?
Poprowadz.

MarheF i Agena
21 III 2004 13:09 CET Malesuadus

Na Ageny V-maila cos wam wyslalem i jestem ciekaw waszych odpowiedzi.