Strona: 384

SZF!!
3 VI 2004 23:44 CET Joseppe

Czy zamierza procz Szamana ktos jutro przyjsc, bo wlasnie dostalem smsa z niepokojacymi wiadomosciami i moje pojawienie sie staje pod znakiem zapytania. Nie wiem wiec, czy mam sie bardzo starac, zeby sie pojawic. Prosze o odzew.

Tak, skladki beda, bo wiadomo, ze biblioteczka nie bierze sie z nikad. O ile strone i status itp. mozemy zrobic za free, to pewnych rzeczy sie nie da. Ale skladki beda niewielki, jedno, dwa piwa miesiecznie, nikomu nie ubedzie.

Szaman - bede Cie o to dreczyl :>

SZFy
5 VI 2004 13:45 CET Joseppe

Odbyly sie.

Bylo przyjemnie. Sesja z elementami LARPa, polaczenie bajkowosci z rzeczywistoscia. Troche system drogi, troche dzikopolowych akcentow, byl nawet jeden emocjonujacy poscig.

Nikt sie nie skarzyl na kostki, ani na nie zachowywanie klimatu, ani inne bzdury.

W roli NPCow - Jaś i Małgosia.

To tyle, pozdro :)

Jos
5 VI 2004 23:09 CET Bow

a gdzie baba jaga? :P

QcWV!

Byłem w piekle, było fajnie...
7 VI 2004 14:16 CET ILESHENDER

Długo mnie tu nie było. A żałuję. Ale przecztałem ostatnie cztery strony. I tak JOSEEPPE - masz rację i zajebste pomysły. Nie wiem, jeszcze jak można by to rozkręcać, ale w miarę moich możliwości spróbuję Ci pomóc. Napiszę do Cieie za jakiś czas na v-maILA. jeśli masz już jakieś konkretne zadania napisz - zrobię co się da. To raz.
Dwa. Topik faktycznie rozwija się wolno. Żeby to przyśpieszyć jestem gotów się z kimś pokłucić na forum. Obojęnie o co, byle ruszyć dyskusję. (Corelius może jakaś mała sprzeczka o cokolwiekocomożnasiękłucićiwczymmożnamie ćinnezdania).
Trzy. Mam pytanie czy w ten piątek, będzie syzyf, bo jakieś święto jest w czwartek i coś słyszałem o długim łikendzie, ale nie wiem za bardzo. Z chęcią bym w końcu pograł. Pozdrawiam wszystkich. Miło tu być znowu.

ileshender
8 VI 2004 18:45 CET szarawy

pokucić się zawsze można ale po co tylko po to by było tu więcej wpisów???

Czy ktoś może mi powiedzieć
8 VI 2004 20:29 CET Satrapa

coś konkretnego o rekrutacji na uniwerek na informatykę? Chociażby do kogo, gdzie i kiedy mam się stawić, żeby dowiedzieć się coś konkretnego i/lub zebrać potrzebne formularze.
Edit: Kto będzie jechał na Dracool? Jeżeli pojawią się na forum osoby wybierające się na konwent to informuje, że będzie na nim turniej Chronopii i jeżeli ktoś będzie chciał zagrać to będę miał armię do pożyczenia (Czarnokrwistych, bo ja się wystawie Bagiennymi Goblinami).

Satrapa
8 VI 2004 21:01 CET qentin

nie wiem dokladnie co i jak, bo to bylo dawno. Ale z grubsza wyglada to tak, ze idziesz sobie na instytut matematyki (plac grunwaldzki iles tam;) ...i prosisz o druczek na informatyke - wypelniasz i luz...
po jakims czasie przychodzi zaproszenie na egzamin (taki fajny tescior), jak zdasz i sie dostaniesz to dostarczasz mature i 4 zdjecia;) i done.

aby sie dostac na infe, kiedys trzeba bylo 1000pktow na 3000mozliwych.. ale to i tak nie gwarantuje dostania sie.. trzeba byc w pierwszej 100 aby byc pewnym swego..

/qentin

szarawy
8 VI 2004 21:42 CET ILESHENDER

no chociażby po to ;)

Na tej informatyce to
9 VI 2004 9:08 CET Asar

taki wyścig szczrórów, a na fizyce jednym twoim wrogiem wykładowcaa, bo cwiczenioweic opowiada ci o tym jak na izbie kiedys wylokdoał.

Ileshender
9 VI 2004 12:57 CET Corelius

,,i,,

Nie chce mi sie z nikim klocic :P

C.

Wyścigi zwierząt futerkowych a informatyka.
10 VI 2004 0:18 CET szamanVV

Tak. Powiedzmy to wprost - Asar ma rację. Każdy dzień na informatyce to niekończący się wyścig. Z czasem, z "kumplami", materiałem. Musisz być lepszy aby przeżyć. A kiedy już nie możesz być lepszy to musisz zabić tego kto jest lepszy albo samemu zginąć...

khem, co za bzdury...

Za przeproszeniem - ale jesli to co mamy to wyścig szczurów to jest to pierwsza taka impreza gdzie wszystkie zwierzaki z niepokojem patrzą na swoje łapki, aby się tylko odciski nie porobiły. Jak ktoś tutaj za czymś biega, to pozostali patrzą na niego ze zdziwnieniem /"Czemu on burzy spokój popołudnia?"/. Tak na prawdę to nie ma mowy o żadnym bieganiu. Ci którzy o tym zapomną prędzej wylądują na minie przeciwstudenckiej niż gdzieś dotrą. I takie jest właśnie studiowanie na ii.uni.wroc.pl - miejscu gdzie sztuka przetrwania już dawno wykreśliła jakikolwiek element pracy ze swojego słownika /za wyjątkiem tzw. Sytuacji NARAWDĘ Krytycznej/.

@ szamanVV
10 VI 2004 7:56 CET Asar

ależ nie traktuj tego teksty 2 posty wyzej powaznie, to takie same brednie jak to ze zyjemy w panstwie prawa i sprawiedliwosci.

prawo i sprawiedliwość...
10 VI 2004 11:25 CET szamanVV

niestety są u nas dostępne przedewszystkim w wersji pisanej wielkimi literami. Tej mało-literowej zazwyczaj brakuje.

I, aby pozostać w tak optymistycznym tonie, chciałem wygłosić oświadczenie: biorąc pod uwagę niedobory czasu, zbliżającą się SE i frekwencję na ostatnich SzFach ogłaszam, że jeśli nie zobaczę tutaj szybko deklaracji o przybyciu na nie, to się nie odbędą /tj. SzFy :)/.

SzamanVV
10 VI 2004 18:04 CET Martini*

Będę jutro na SZF, tylko daj mi znać, o której godzinie się tam zjawisz, żebym nie musiał za długo czekać.

Będę jutro
10 VI 2004 18:13 CET Joseppe

ale nie będę miał za wiele czasu.

ps Nikt z nas nie ma uprawnien do edytowania tematu, nie? Bo przydaloby sie w topicu zmienic pare rzeczy i dac wlasnie to o zgloszeniach do Szamana, bo osatnio na SZF sie nikt nie zjawia

Mnie na SZF nie będzie, bo mam prace wtedy.
10 VI 2004 22:53 CET +Higarra+

Co wy na to, żeby w któryś weekend zrobić sobie u kogoś maraton Matriksa ? Kupimy krate piwa, chipsy i spróbojemy odgadnąć sens matriksa.

Ze swojej strony mogę załatwić kasete z M1 i M3.

Potrzebna jest jeszcze lokacja z telewizorem (najlepiej 48cali plazma ;P) i wideo oraz M2.

Jak ktoś byłby zainteresowany to dajcie znać.

SzF
10 VI 2004 23:53 CET szamanVV

ok - pojawię się po 14 i będę czekał conajmniej do 15:15 na przybywających.

Sorry
11 VI 2004 18:26 CET ILESHENDER

że nie było mnie dziś na syzyfie, ale jakoś tak ch...owo wyszło.
Corelius
Skoro nie, to nie, ale szkoda ;)

maraton
14 VI 2004 8:38 CET Asar

fajna sprawa, jestem za

Co do maratonu...
14 VI 2004 10:23 CET ILESHENDER

.. to mam Reaktywacje, więc mamy już wszystkie częsci.