Strona: 403

No cóż
20 XI 2004 9:11 CET Angael

Za dużo to nas nie było i sobie poszliśmy tak chyba ok 18:30

nie chce was straszyć co do SZF, ale...
24 XI 2004 23:03 CET Angael

spodkałem Skeletona i mówił że go pewnie nie będzie w piątek. Jako że akurat mnie też nie będzie to klucza też nie wezme.
Oczywiście tą pogłoske powino się potwierdzić dla pewności...

Yo!
25 XI 2004 12:51 CET Joseppe

Czy ktos to moze potwierdzic? Zadzwonic/napisac do Skeletona?
To wazne!

Rozumiem, ze nie ma SZF
26 XI 2004 13:13 CET Joseppe

Pozdro

Ludzie co się dzieje??
26 XI 2004 15:19 CET ghoulas

Mam nadzieję ze za tydzień takich problemów już niebedzie a jak dalej się bedzie tak dziać to dajcie mi jakiś cynk kiedy gracie i czy można by się do jakiejś drużynki podpiąć.

Pax dobzi ludkowie :P
29 XI 2004 18:20 CET Satrapa

Dzieki Liinuxowi Knoppix udalo mi sie wreszcie (po paru miesiacach prob) dorwac z sieci osiedlowa na Valkirie.

Pozdrawiam.

Swierdzam: Ghoulas jestes optymista. Jak dotad nie jest takie proste zalatwic ludzi chetnych do prowadzenia na SyZyFie. Ja chcialbym poprowadzic GSy, ale w najblizszy piatek odpada, bo mam egzamin polowkowy z logiki dzien pozniej, a w nastepny piatek mam kolo z analizy, wiec abstynecja SyZyFowa trwa.

Podnosze szczeke z podlogi: Mnostwo nowych osob, jak milo :D Bow zostala kontradmiralem :0 za jakie grzechy... :P poprawa zaslugi ;)

Ps. Gdyby Knoppix mial polskie fonty to by byla pelnia szczescia, ale i tak dobrze, ze jest.

Udało się...
30 XI 2004 12:43 CET Skeleton

Jakimś cudem otworzyła mi się v-ka, święto lasu, hurrra:P Spieszę przede wszystkim z przeprosinami, że nie mogłem w poprzedni piątek otworzyć sali. W tym tygodniu wszystko normalnie, od 16:00. Nie wiem tylko, jak to ma wyjść, tzn. przechadzka na piwo jest fajnym motywem, ale jeśli każde spotkanie ma się sprowadzać tylko do tego, to chyba mijamy się z celem. Ludzie przychodzą, ale nikt nie jest nastawiony na prowadzenie. Ja ze swojej strony mogę zaproponować AD&D, Star Wars albo Shadowrun, jednak nie sądzę, by było zainteresowanie, więc mam uprzejmą prośbę, do której pewnie parę osób by się dołączyło: Przybądź, Mistrzu! Guide us, oh Lord!
Per Dei et Gloria!

Ja bede i poprowadze
30 XI 2004 16:24 CET Joseppe

Tylko niech sie SZF obeda.

Skeleton - podaj swoj numer tel albo chociaz gg, zeby byl z Toba jakis kontakt. Z gory thx.

Postaram się
30 XI 2004 19:20 CET Bow

wreszcie zawitać. Ale najwcześniej o 18.

QcWV!

hmmm
1 XII 2004 14:27 CET Corelius

moze nawet wpadne na 2 godzinki ;) Tak, coby sie pokazac :)

C.

Ok
1 XII 2004 23:48 CET Joseppe

Rozumiem, ze SZF sa.

Kto sie zjawi - tym ludziom poprowadze. Wlasciwie co tylko beda chcieli (no, moze procz WoDu, bo to jednak nie moja domena i mam za mala wiedze na temat).

Ja bede do okolo 21/22 na SZF, wiec zamierzam przyjsc wczesnie i wczesnie zaczac prowadzic.

Oczywiscie wszyscy sa mile widziani, ot chocby zeby sie spotkac i pogadac, czy przypomniec sobie jak wyglada nasze geby :)

@marhefka
4 XII 2004 16:42 CET Asar

no to dałes pokaz odwagi "to ja wchodze za goblinem" buahahaha

Okiem obserwatora
4 XII 2004 18:33 CET Bow

byliście strasznie śmieszni. Dawno się tak dobrze nie bawiłam.

QcWV!

Właściwie...
4 XII 2004 19:43 CET Skeleton

to gdybyśmy podczas jazdy na wielbłądach stukali kokosami, to by przypominało jeden taki stary film....;)
Nie wiem właściwie kto zaczął i kiedy to się stało, ale klimat szybko diabli wzięli, mimo to wszyscy chyba mieli frajdę.
Per Dei et Gloria!

Hehe
4 XII 2004 20:45 CET Joseppe

"To ja wchodze za goblinem" bedzie juz klasycznym tekstem :D

Mialo byc adventure, zdecydowanie bardziej podobala mi sie wlasnie czesc z duza iloscia dowcipu. Asar wprowadzil postac komediowa, innym sie spodobalo, wiec czemu by nie zagrac malo ponurej sesji. Przy okazji ja sie oderwalem od monastyrowej Ciemnosci :)

Ja sie dobrze bawilem, mam nadziej, ze Wy takze :)

Do organizatorów syzyfa
5 XII 2004 21:45 CET EmielRegis

Jak właziliśmy z Bow do budynku ok. 19 to jakieś ludki z portierni napadły nas, że budynek jest zamknięty, że nie wolno wchodzić. Jak powiedzieliśmy, że do 204, to nas puścili ale pytali jak długo zamierzamy siedzieć. Powiedziałem, że nie wiem, ale ponoć dziekan dał pozwolenie do 23 (tak jest w temacie wątku napisane). I wtedy rozpętało się piekło! Myślałem, że nas utopią w łyżce wody. Krzyczeli, że na pewno nie, nigdy w życiu, że oni żadnego pisma nie mają itd... Może warto byłoby z nimi jakoś tą sprawę i ustalić kiedy można przyjść i do której siedzieć?
Pozdrawiam,
Regis

Ad SyZyFów
6 XII 2004 2:38 CET MarheF

Jest jeszcze pare spraw które wypadało by dopracować. Mianowicie oprócz uregulowania kwestji naświetlonej przez Regisa (czyli całkowitego czasu trawania spotkania), wypadało by się jeszcze zatroszczyć o zapewnienie możliwości odbioru klucza, przez co njamniej jeszcze dwie osoby, oprócz Skeletona. Sugerował bym na to miejsce osoby będące w jakiś stopniu związane z tą uczelnią. Z tego co sie orientuje to takimi osobami są Asar, Joseppe, Angael, Malesuadus... kogoś pominąłem, czy może się myle?

Tak czy siak uważam że jeśli te spotkania mają się jakoś sensownie odbywać to należało by ustalić kto się oficjalnie zajmuje organizacją i aby ta osoba w miarę możliwości dopilnowała spraw związanych z SyZyFami.

Ad Sesji.
:)
Było spoko, ale mogło być lepiej.

Co do goblina to chyba wszyscy dobrze wiemy że gobliny świetnie wręcz nadają się na mieso armatnie, więc nie była to kwestja odwagi lecz raczej rozwagi :P

Z resztą jak inaczej można było odegrać charakter praworządny zły? Ktoś ma jakieś pomysły? :)

MarheF

PS. Uuuu dawno tyle na WW nie napisałem.

Sqavk@Marhef
6 XII 2004 7:08 CET Asar

Squiii

Marh.
6 XII 2004 10:48 CET Corelius

tak - pominales mnie - mysle, ze tez w razie czego moglbym sie starac o uprawniena ;P Ale ja raczej odpadam z moja frekfencja xD

A rozwage to wykazala moja postac i Higarry - czyli podejscie "pier***** to. ja tam nie wchodze" :P

@Regis: trzeba by w taki wypadku zakrecic sie u dziekana, by wystosowal pisemko, ktore bedzie lezalo u portiera. Tam na portierce siedza 4 osoby na zmiane, wiec nawet jesli jedna czy dwie zostaly poinformowane, to istnieje spore prawdopodobienstwo, ze pozostale nic o tym nie wiedza. Poza tym conajmniej dwoch z tamtych portierow jest naprawde spoko (w tym ten co byl w piatek) i szkoda, ze nie powiedzieliscie nic jak przyszliscie - tak bym sie tam kopnal na dol i popytal w czym tkwi problem (znaja mnie tam, wiec sa rozmowniejsi ;) ).

pozdro
C.

MarheFie
6 XII 2004 12:11 CET Bow

czuję się pominięta. Wiem, że jestem nieduża, ale to naprawdę nie jest powód zabraniający studiowania na UW. :-)
Aczkolwiek nie ma to większego znaczenia, bo ja i tak nie mam szans na przychodzenie regularne.
Co do portierów-po co się przyznawać? Zawsze można iść na tyle szybko, żeby nie dosłyszeć pytania... :-P

QcWV!