Strona: 89

sulariv... jak cie...
11 VII 2002 21:46 CET Corelius

Higarra - dzieki za poparcie! Przynajmniej Ty stoisz po mojej stronie, ale uwazaj - elfi uzurpatorzy (dokladniej pewna osoba z nickiem na A) nazwaly ciebie rowniez elfem! To zniewaga, ktora krwi wymaga! Trzeba wyciagnac topory i mloty i pokazac tym krnabrnym dlugouchym panienkom kto tu rzadzi! O tak! Krasnoludzkie bebny juz dawno nie graly piesni wojennej - zbyt dawno. Czas, by gory pokazaly lasowi, kto jest naprawde twardy! Czas by ziemia znow zadrzala pod marszowym tepem krasnoludzkich zastepow! Czas odkurzyc moj wspanialy mlot i na Snorri´ego Spangelhelma i run, ktory jego imie nosi, a ktory zaszczyca moja bron, nie poddam sie elfieniu bez walki, o nie! Jakem lord run i naczelnik SPIRYTofUS! I poki ja i ostatni z mych Ironbreakerow bedzie zyc i w stanie walczyc, bede sie stawial i bede krasnoludem - tak mi dopomoz Grungni!

Sulariv - brode zapuszcze jak bede chcial, a co do alkoholu - pijalem napoje po 45% - i co ty na to elfia panienko? :P

C. (krasnolud, dwarf, zwerge, nain, nani, enanos - ale nie elf!)

Ach wy elfy... (C.)
11 VII 2002 22:21 CET _

Tylko nie potknijcie się o korzenie, i uwarzajcie aby nie zaczepić brodami o krzewy :) U mnie zawsze będziecie mile widziani, będe mógł się pośmiać z waszych niezgrabnych ruchów. Ja jestem Szamanem więc uważajcie też na duchy, nie rozgniewajcie je np. Scinaniem bez sensu drzew. Po za tym znam C. od 5 lat i więcej wskazuje na to iż jest elfem o psychice krasnoluda, lecz nie do końca bo pewne cechy ma się już w genach :P

Sorry...
11 VII 2002 22:25 CET _

o jakich ja brodach mówie???? :P

duchy?
11 VII 2002 22:44 CET Corelius

Duchy mych przodkow krocza posrod szeregow mych wojownikow, tak jak i duchy ich przodkow. Z nimi nie straszne nam zadne niebezpieczenstwa, bo one wspieraja swych potomkow na wojnie, poza tym Grungni roztacza nad nami swa opieke, a jego mlot zmiazdzy kazdego przeciwnika! Nasza bron jet twarda i wysokiej jakosci, a runy ja zdobiace wciaz zywe i tetniace moca. Nie straszny nam las i jego mieszkancy - nie gdy idziemy w gromnilu, z najlepsza stala, wiara i zacieciem - wtedy nic nas nie powstrzyma - nawet gdyby caly las mial wstac i zagrodzic nam droge - bedzie wtedy duzo wykalaczek i opalu do kuzni! Waszej elfiej magii rowniez sie nie obawiam, o nie - nie zapominaj, zem lordem run i skutecznie ochronic siebie i mych towarzyszy potrafie. Wielu cwaniakow, ktorzy mnie nie docenili sie o tym przekonalo dosc... bolesnie (grim smile). A same elfy? A co one mi zrobia? Z tymi ich lukami, to mi najwyzej pancerz zarysuja... tancerze wojny? Heh, tancerze to moze i z nich niezli, ale nie wojownicy! Kolejny dowod, ze elfy to panienki. Driady? Pochodnie - Tordek, podaj pochodnie! "Plonie driada w lesie, wiatr spalenizny smrod niesie...". Jastrzebie i ich jezdzcy? Chlopaki! Pieczony drob przylecial..."

Nie widziales krasnoludow na wojnie maly elfiku... nie wiesz co mowisz... "szamanie" >)

C.

Zrobią dużo...
11 VII 2002 23:00 CET _

... moje siły będą jak duchy przenikać przez wasze obozy, niszcząc jedzenie, wylewając Spiryt i Piwo, będiemy jak duchy w lesie, niezauwarzalne a jednak obecne, będziemy patrzeć i patrzyć jak wasze morale słabnie, a rzadna z naszych strzał nie wyleci w waszym kierunku, będziemy jedynie się uśmiechać widząc wasze zakłopotanie i wsciekłość na wroga którego nie możecie dostrzeć i powstrzymać. Po co nam wasza krew, Nie! Nie wmoim lesie! Zostawicie tu tylko swój pot i marny trud oraz wasze groźby i przekleństwa, a my będziemy z uśmiechem patrzeć jak zawiedzeni brakiem bitwy odchodzicie. Zabijam tylko plugastwa, a wy jesteście tylko zagubionymi dziećmi z gór. Wzbudzacie we mnie litość. Idzcie macie moje błogosławieństwo. Postaram się was chronić przed ewentualnymi zielonoskórymi :)))

Twe...
11 VII 2002 23:06 CET Corelius

... sily moze i beda przenikac, ale do czasu gdy nie wpadna w male... niespodzianki... >) O tak, myslisz ze nie ubezpiecze obozu? Za kogo Ty mnie uwazasz elfiku? Jesli zas uwazasz, ze oslabisz morale zdeterminowanych krsnoludow wspieranych przez duchy ich przodkow i Grungniego, to jestes glupcem... chocbysmy mieli nie jesc dniami, nasze morale nie padnie, bo my jestesmy jak skala, jestesmy skala. Jesli zas boicie sie walki... trudno - mozna sie tego spodziewac... zadowolimy sie drewnem z Twego lasu - jesli nie bedziecie nam przeszkadzac, to nawet lepiej.
A od orkow, to chronimy my was - to my absorbujemy wiekszosc sil orkow i skavenow, nie wy...

C>

A Nizioła tu żadnego nie ma?
12 VII 2002 9:50 CET KOLO_Z_WROCKA

Krasnoludem to jeszcze nie jestem, bo Spirytus´a to ja nie tykam, ale może za kilka lat, w drodze ewolucji... Póki co jestem Niziołem, i lepiej uważajcie podczas wojny, żeby mi chatki nie rozpieprzyć, bo wyjmę moją procę i zobaczymy kto tu jest thebeściak /me robi groźną minę

Sezon ogórkowy
12 VII 2002 21:29 CET szamanVV

jeśli nawet tutaj musieli wrócić do tenatu krasnolud - topór - elf.

A skoro tak, to aby do końca pozbawić wypowiedzi sensu ... "Śmierć reniferom!" /zgadnijcie z czego to cytat/

ojojoj...
12 VII 2002 21:32 CET Corelius

... juz sie boje... Ta twoja proca to ty mozesz co najwyzej muchy odganiac, a nie krasnoludy w gromnilu straszyc kmiotku. #prychniecie# Wychylil taki nos z kuchni i sie wtraca do cudzych spraw! Uwazaj Ty, bo Ci nie tylko chatke rozwale, ale i ta proce wsadze w calkiem ciekawe miejsce... hehehehe #grim smile#

C.

To tak cytat - Asterix i Normanowie
13 VII 2002 11:21 CET Satrapa

Co do elfów, to ty uważaj bo magia nie działa tylko na wroga, więc żadne zabezpieczenia nic Ci nie dadzą, jak moc będzie wypełniać ramię zostawiające rów w twojej czaszce.
Co do łuków to ty uważaj, łuki łukami tancerze wojny tancerzami wojny, a elfy to nie tylko leśne elfy, patrz uważniej na co się porywasz, bo możesz skończyc z 2 bełtami po jednym na oko i nogami odgryzionymi przez zimnokrwistego (cold one).
Na niziołków proszę też zważać, bo może proca Ci nic nie zrobi w tym pancerzyku, ale garnek wrzącej gróchówki, przylepiającej się do pancerza i wlewającej się do środka może już coć zrobić he he (niziołki też sobie radzą jak mogą).

Ageno Asar był wczoraj u Ciebie o 21 35 po książkę, ale Ciebie nie było.

Już mi się nawet nie chce cytować
13 VII 2002 12:00 CET KOLO_Z_WROCKA

Sapkowskiego co do Niziołków, <znany cytat z Pani Jeziora>, jak ktoś nie zna/nie pamięta, to ogółem pisze tam jak kilku Niziołów rozwala bande hmm... chiba maruderów. A więc zważcie panowie krasnoludowie, na czyją kuchnię się zamachnąć chcecie, tym bardziej, że po Spiryt´usie ciężko jest niektórym machać toporem, jeszcze se brody przytniecie...

Bodaj to brody...
13 VII 2002 12:33 CET Elsindel

.. sobie przytną ;-)

A Ageny nie było w domu, bo się szlajała z jakimś podejrzanym typem :P po jakichś Galeriach i innych mrocznych zakatkach miasta. Ale cóż, bycie wampirzycą zobowiązuje do nocnych łowów. Czyżbyś nie wiedział o tym, Satrapa?

Eeee...
13 VII 2002 14:16 CET Corelius

tam mrocznych elfow, to ja sie nie boje, bo ostatnio przyjmowalem na klate ostrzal wrecz artyleryjski z ich strony i je zmiotlem - nawet magia im nie pomogla (gdybys byl w Bardzie, to bys wiedzial). Niziolow sie tez nie boje - a ich grochowki rowniez. KOLO - ten twoj cytat traktowal o zwyklych obdartusach, a nie o krasnoludzkiej elicie w najlepszym wyposazeniu.

A teraz oficjalny komunikat:

Mozecie sie juz do mnie nie zwracac na Agorze i nie pisac do mnie maili - znikam z sieci i nie zamierzam na nia wchodzic. VV stracila czlonka. Milo bylo Was wszystkich poznac, ale wszystko kiedys sie konczy... Chcialbym, aby bylo inaczej, ale krete sciezki zycia na to nie pozwolily...

Trzymajcie sie - bedzie mi brakowalo spotkan w Kontakcie, SzF i pogawedek na Agorze/Battlechacie/GG, ale takie jest juz zycie.

C.

Jest 13 XI 2002 i chyba bestia zaspokoiła swoją rządzę zniszczenia. Przynajmniej jak na razie. Postaram się już więcej nie kasować swoich wpisów bo jest to wkońcu topik będoący własnością wszystkich którzy zamieszczają na nim swoje posty.
13 VII 2002 16:33 CET _

Tak, wiem, jestem słaby, poddałem się złu ponieważ tak jest łatwiej. To prostsza droga. Nie proszę już o nic. Ktoś mógłby chcieć bym go przeprosił, lecz nie będę tego robił. Nie proszę o przebaczenie, lecz jedynie o zapomnienie o mnie. Mnie tu nigdy chyba naprawdę nie było. Tylko cień włuczący się za złudzeniami. Możecie mnie nienawidzeć, możecie mnie olać, możecie na mnie bluzgać, cokolwiek co wam sprawi ulgę.

Ciekawi mnie czy ktoś zaglądnie na tle w przeszłość by znaleźć to moją notkę. Lecz co za róźnica skoro i tak się nie dowiem.
Bądźcie zdrowi, ja nie będę już przeszkadzał.

...
13 VII 2002 17:25 CET szamanVV

C. mortus est... znowu?

Adieu
13 VII 2002 17:38 CET Elsindel

.

Argh...
13 VII 2002 19:08 CET KOLO_Z_WROCKA

Co by tu napisać... Pozostaje mi chiba tylko: żegnaj C... I mam nadzieję, że to wcale nie twój koniec w VV...

...
13 VII 2002 21:47 CET Agena

Asar powinien się wcześniej umówić.
Elsindel - ładnie to tak podglądać?
Corelius - bez komentarza. pogadamy sobie jeszcze.

PAX!

My, elfy,
13 VII 2002 21:52 CET Elsindel

nie podglądamy... my widzimy i wiemy, czego tylko nam potrzeba...

Dziwne, myślałem, że wampiry mają wyczulone zmysły, ale tez nigdy nie zgłębiałem tajników Nieumarłych...

Z naszego wczorajszego spotkania wynika jednak, że tak dalece udoskonaliłem sztukę ukrywania się, że nawet przebudzona wampirzyca nie dostrzegła mnie stojąc pół metra przede mną...

Jakże tu nie być dumnym ze swych umiejętności? ;-)

Arnie-san
13 VII 2002 21:54 CET Arnie-san

Corelius, nudzisz! -_-; Chcesz się zabić, to to zrób w końcu, a nie łazisz i ględzisz o tym od kilku lat! A nie chcesz, to skończ smolić te głupoty!!! Dobijasz co poniektórych (w tym mnie)! >_<