Strona: 91

jestem na moment
21 VII 2002 20:44 CET Corelius

cieszycie sie? To przestancie, bo zaraz znikam znowu, a powod mojego przybycia nie jest mily. Otoz

ODRZEGAM AGENA I SULARIVA OD CZCI I WIARY, a wszystkich ktorzy zechca uznac ich za przyjaciol ostrzegam, ze moga (i pewnie dosc szybko to zrobia) bolesnie sie zaweiesc na tej przyjazni, bo ta dwojka nie czuje oporow w wystawianiu do wiatru osob, ktore tak usilnie stara sie nazywac przyjaciolmi. No chyba, ze lubicie kiedy wasz "przyjaciel" robi z was glupca...

powiedzialem co chcialem - przykre prawda? ale prawdziwe - niestety - zwlaszcza dla mnie - dwoch przyjaciol mniej...

over&out
C.

C.!!!
21 VII 2002 21:37 CET Arnie-san

Masz mejla i lepiej go odbierz... -_-;

corelius!
21 VII 2002 21:49 CET Agena

jak śmiesz tak mówić. sam do tego doprowadziłeś swoim ostatnim zachowaniem. a teraz już przegiąłeś. nie chcę mieć z tobą nic do czynienia. żegnaj.

PAX!

Hm...
21 VII 2002 21:56 CET Gabik

Coosh... "Eee. Bad idea. Bad idea. Eee."

KcVV!

Corleius
21 VII 2002 22:07 CET +Higarra+

Tak, ciesze sie ze wrociles.
Nawet na chwile.

Boli, prawda ?
Nie wiem co cie boli, ale reakcjie znajome (z wlasnego doswiadczenia, ja tak robilem).
Masz problemy, ale to nie powod by tak odnosic sie do Ageny i Sulariva.
Kiedys ci przejdzie, mam nadzieje ze szybko.

DISCLAIMER
Nie, nie jestem przeciw tobie.

Agena
Odnosnie danego slowa, we wtorek okolo 10:00 - 10:30 stawie sie przy Zemscie Zdrojewskiego (szklana fontanna ;) i zamierzam dotrzymac slowa :)

MMochocki
Jak bedziesz jeszcze we wtorek, to do Spizu :) (ale po robocie ;)

Bacznosc!!!
21 VII 2002 22:26 CET Gabik

Admiral MMochocki na pokladzie!
Spotkanie jutro w Spizu (Rynek jesli ktos nie wie) o 10:00. Pewni troszku posiedzimy, wiec jak ktos sie spóźni, to nie szkodzi.

Ku chwale VV!

Juuuuutro !?!
21 VII 2002 22:28 CET +Higarra+

niue wiem czy dam rade, naprawde, postaram sie, ale to chyba nie wyjdzie w poniedzialek :(

Odsądzanie i Posądzanie
21 VII 2002 22:33 CET szamanVV

Corelius.....
Ten tekst zasługuje na Nagrodę Buraka - ale lepiej go po prostu przemilczeć.

Higarra i wszyscy chętni
21 VII 2002 23:06 CET Agena

proszę stawic sie na zbiorke we wtorek o godz.10 na przystanku tramwajowym 3/10/22/23 zwanym "Bajana" (trasa od pl.1.Maja do Lesnicy). stamtad cala ekipa pojedziemy na miejsce pomalowac ten cholerny plot (moze uda sie go wreszcie skonczyc).
im wiecej osob przybedzie tym lepiej. zyskacie moja wdziecznasc i jesli ktos bedzie bardzo chcial, moze zarobic troche kasy na tym :) czekam we wtorek na przystanku.

PAX!

Heh, a chciałem być delikatny...
21 VII 2002 23:14 CET Arnie-san

I nie walić takich tekstów na forum - dlatego posłałem mu (C.) na priv. W sumie powiedziałem to co Wy Agenko i Sularivie. Jak na razie kończę swoje wypowiedzi w tej sprawie na forum...

over&out
--
Resistance is futile!

A i S
22 VII 2002 9:14 CET Corelius

Nie mialbym do was pretensji o nic gdyby nie to, ze mowilem jednemu z was (juz nie pamietam komu) ze jednak chce pojechac. I co? Olewka. I to ja jestem ten zly tak?

C.

taaaa...
22 VII 2002 9:18 CET Agena

teraz to niby "chciałem pojechać", tak? to czemu nie mówiłes tego głośno? czemu nie pojechałeś sam? czemu nie wziąłeś MarheFa i nie ruszyłeś z nim, skoro ci tak bardzo na tym zależało? czemu nie pojechałeś sobie z resztą VV?
typowe. bez komentarza.

PAX!

zajebiście
22 VII 2002 10:11 CET host

mozliwe ze przyjade jak tylko będe miał kase

czemu?
22 VII 2002 10:13 CET Corelius

bo nie jechalem sam?
Bo samemu jechac to nic fajnego. Bo bylbym tam pewnie dopiero wieczorem co mijalo sie juz sensem. Bo gdybym zostal poinformowany wczesniej nie wydalbym pieniedzy na karte do telefonu. Bo nie wiedzialem jak tam trafic. Moze DLATEGO? A z reszta VV nie pojechalem bo: wtedy jeszcze nie mialem kasy. I bylem przed pewna rozmowa, po ktorej zmienilem jeszcze barziej zamiary.

A...
22 VII 2002 10:21 CET Corelius

zapomnialem - MarheF akurat nie mial kasy. A ja zapytam czemu nie raczyliscie nawet nikomu powiedziec, ze jedziecie? Moze po prostu nie chcieliscie, zeby ktos o tym wiedzial? Szymon i MarheF tez nic nie wiedzieli - chodzili nawet do Sulariva z roznymi sprawami, a tu jego nie ma. I co? Nie powiedzieliscie, bo mysleliscie, ze nie chcialem jechac? Ciekawe...
A najlepsze jest to, ze mialem zamiar wam to wybaczyc, skasowac posta z Agory i nawet przeprosic za niektore rzeczy, ktore powiedzialem w gniewie. Ale to staloby sie dopiero po tym jak wyjasnilibysmy sobie pare spraw. Tylko, ze wy wolicie sie wybielac i powiedziec mi "spierdalaj" choc nie wprost. Powiedziec, ze nie umiem byc przyjacielem i ze jestem egoista. Jesli ja jestem egoista to pomysl kim ty jestes Agena - i nie chodzi mi tu juz tylko o ten cholerny wyjazd, ale o caloksztalt. Nie potrafiliscie zapytac o co chodzi dokladniej i sprobowac wyjasnic sprawe, tylko od razu frontalny atak.

C.

to sobie pomysl
22 VII 2002 10:35 CET Corelius

jak ja sie poczulem! A mialem do tego pelne podstawy! To wy pierwsi zrobiliscie ze mnie idiote, nie ja na was napadlem "najlepszy przyjacielu". Wiesz - to juz Szymon potrafil chociaz zainteresowac sie o co mi chodzi, gdy bylem na niego zly. Teraz wszystko pomiedzy mna i nim jest juz OK - mimo, ze mialem do niego ogromny zal. Ale wy tego nie potraficie.

C.

a ja sobie mysle, ze wam zupelnie poodpieprzalo.
22 VII 2002 11:34 CET +Higarra+

Znacie sie juz sporo czasu (poprawcie mnie jak sie myle)
Nie wiem jak bylo naprawde, ale chyba nie macie sie zamiaru pozabijac z powodu jednego wyjazdu.
Poluzujcie troche, przemyslcie to.

C - przepraszam.
22 VII 2002 11:35 CET Agena

przepraszam, że nie zabraliśmy cię na ManeVry. przepraszam, że nie powiedzieliśmy ci, że jedziemy. przepraszam, że zdecydowaliśmy się na wyjazd w ostatniej chwili. przepraszam, że śmieliśmy sądzić po twoim zachowaniu z ostatnich dni, że nie będziesz chciał ruszać się z domu. przepraszam, że w ogóle pomyśleliśmy o tym, żeby nie zabierać cię bo pewnie znowu wpadniesz w doła. przepraszam, że nie chcieliśmy patrzeć jak znowu cierpisz. przepraszam, że zniecierpliwiliśmy się twoimi wystąpieniami. przepraszam, że wypadło nam z głowy to że tak bardzo bardzo bardzo chciałeś tam jechać, w końcu tyle razy o tym mówiłeś. przepraszam, że mamy tez swoje problemy. przepraszam, że jestem taką wielką egoistką i nie namawiałam cię na wyjazd, mimo twojego odwyku i tego, że sama nie wiedziałam czy pojadę. przepraszam, że nie próbuję cały czas przywrócić cię do świata żywych bo odciągają mnie od tego własne sprawy. w ogóle przepraszam, że żyję. aha, i jeszcze przepraszam, że nigdy nie masz kasy kiedy jej potrzeba.
naprawdę. przepraszam. to się więcej nie powtórzy.

PAX!

Agena
22 VII 2002 12:34 CET +Higarra+

Powiedz jeszcze gdzie ten #%$^#^#& plot sie znajduje, moge nie zdazyc na ten przystanek w wyznaczonym czasie, wiec gdybym nie zdazyl, to jakos sie tam jeszcze dostane.

wiesz Ag...
22 VII 2002 13:27 CET Corelius

... wszystko byloby pieknie i tez bym przeprosil gdyby nie ten sarkazm w Twojej wypowiedzi...

Gratuluje - jezyk Ci sie wyostrzyl

C.